To on ma dać nowe życie linii pomocy Bayernu. Już pobił kilka rekordów. "Kolejne to kwestia czasu"

Jak twierdzą niektóre źródła, Bayern Monachium chce zapłacić 25 milionów euro Ajaxowi Amsterdam za Ryana Gravenbercha. To grosze, biorąc pod uwagę profil i dotychczasowe osiągnięcia Holendra. Kim jest zawodnik, który przywołuje jednoznaczne skojarzenia z Paulem Pogbą i Frankiem Rijkaardem?
W zeszłym tygodniu Oliver Kahn i Hasan Salihamidzić, wierchuszka bawarskiego klubu, mieli do wykonania tajną misję w Amsterdamie. Jak donosiły media, niewielka delegacja Bayernu spotkała się w stolicy Holandii z Gerrym Hamstrą, dyrektorem technicznym mistrzów Eredivisie, odpowiedzialnym za negocjacje transferowe. W lutym 2022 roku zastąpił Marca Overmarsa, który podał się do dymisji po skandalu związanym z seksizmem. Hamstra przyszedł na spotkanie w podłym nastroju, ale nie można mu się dziwić. Ajax właśnie odpadł z Ligi Mistrzów po ciężkim boju z Benfiką i musi myśleć o budowie silnej kadry na przyszły sezon. Zapewne bez kilku swoich dotychczasowych gwiazd.
Kahn i Salihamidzić chcieli porozmawiać właśnie o jednym z tych zawodników, którzy stanęli w szranki z Portugalczykami. Holenderska gazeta “Die Telegraaf” informowała, że na stół położono ofertę z konkretną sumą pieniędzy. 25 milionów euro. To, co Bawarczycy starali się utrzymać w tajemnicy, można teraz przeczytać wszędzie. Piłkarz, o którego walczy hegemon Bundesligi, nazywa się Ryan Gravenberch. I jest niezwykłym talentem.
Silny, szybki i kreatywny
Jego nazwisko często wymienia się w związku z Paulem Pogbą. Porównanie, które wydaje się całkowicie uzasadnione. Gravenberch, silny jak tur, dzięki swojej posturze (190 cm wzrostu) i długim krokom przypomina Francuza także pod względem fizycznym. Ponadto zajmuje pozycję, która również odpowiada mistrzowi świata: to defensywny pomocnik lub “ósemka”.
Brian Tevreden, trener młodzieżowy w Ajaksie, uważa, że Ryan może być nawet lepszą wersją Pogby. W Amsterdamie gra jako pivot w duecie z byłym zawodnikiem Werderu, doświadczonym reprezentantem Holandii Davym Klaasenem lub Meksykaninem Edsonem Alvarezem. Wyróżnia się na boisku jako dynamiczny pomocnik, potrafiący wybrnąć z trudnej sytuacji i pod dużą presją.
Dzięki swojej wyjątkowości, zwinności, szybkości oraz sile może wygrać fizyczny pojedynek z przeciwnikiem, przewrócić go, a następnie jeszcze “powieźć” piłkę na kolejnych kilkadziesiąt metrach. Jest również całkiem skuteczny, gdy pojawi się w obrębie pola karnego. Nierzadko zademonstrował swą ponadprzeciętną technikę strzału, trafiając trzykrotnie w tym sezonie zza linii szesnastu metrów.
W holenderskich mediach zaś często stawia się go w szeregu z Frankiem Rijkaardem. Może niekoniecznie w kontekście sukcesów, bo Gravenberch jest jeszcze na dorobku, a Frank w swojej karierze kolekcjonował trofea zarówno w reprezentacji (mistrzostwo Europy), jak i w klubach (trzy Puchary Europy z Milanem i Ajaksem). Obaj piłkarze mają swoje rodzinne korzenie w Surinamie, byłej kolonii holenderskiej położonej w północnej części Ameryki Południowej.
Fizyczność to atrybut znany z młodości Rijkaarda, technika i bycie ciągle pod grą to z kolei skojarzenie z Pogbą. Trzeba wiedzieć, że w Holandii, trochę inaczej niż w innych krajach, porównywanie do legendarnych piłkarzy ma swoje następstwa. Łatka “nowego van Bastena” czy “nowego van der Sara” oznacza zobowiązanie, które niełatwo graczom nowej generacji spełnić.
- Wszyscy uważają, że Gravenberch może pójść w ślady Rijkaarda, ale to zbyt wygórowane oczekiwania. Nikt nie może być nowym Frankiem - ocenia Marcel van der Kraan z “De Telegraaf”.
“Łamacz” rekordów
To nie jedyny zawodowy piłkarz w familii Gravenberchów. Danzell, 28-letni brat Ryana, grał w Reading w latach 2016-19. Obecnie związał się z rodzimym klubem De Graafschap. Sam Ryan w wieku 19 lat rozegrał już 98 meczów w pierwszej drużynie Ajaxu, a wyszedł, jak większość gwiazd tego zespołu, z akademii. Legendarnej i wciąż liczącej się na świecie.
Wyróżniany od najmłodszych lat w 2018 roku znalazł się w zestawieniu najlepszych nastoletnich piłkarzy plebiscytu Goal’s NxGn, a potem posypały się inne wyróżnienia, w tym nagroda Abdelhak Nouri Trophy dla najbardziej utalentowanego zawodnika w systemie młodzieżowym Ajaxu. Wcześniej statuetki otrzymywali m.in. Rafael van der Vaart, Wesley Sneijder, Christian Eriksen czy Matthijs De Ligt. To tylko świadczy o tym, jak wielu ludzi w Amsterdamie wierzy, że Ryan dołączy do grona wybitnych wychowanków, którzy zrobią światową karierę.
W tym samym 2018 roku wszedł z ławki rezerwowych w meczu przeciwko PSV, stając się najmłodszym debiutantem w historii Eredivisie w wieku 16 lat i 130 dni. Tym samym odebrał rekord należący do innego przedstawiciela słynnej fabryki talentów: Clarence’owi Seedorfowi. Pozostając w temacie, strzelając bramkę w spotkaniu z FC Midtjylland w listopadzie 2020 roku został trzecim najmłodszym Holendrem, który pokonał bramkarza w Lidze Mistrzów (po Nigelu de Jongu i Patricku Kluivercie). Jeśli dostatecznie szybko okrzepnie w dorosłej piłce, kolejne rekordy to tylko kwestia czasu.

Bayern ma dla niego miejsce
Nadzieja na przyszłość. Kolejny potencjalny filar Bayernu. Mnożą się zachwyty i optymistyczne prognozy. Gdyby negocjacje się powiodły, jego przyjście na Saebener Strasse pasowałoby do planu transferowego mistrza Niemiec. Kingsley Coman, Alphonso Davies czy Jamal Musiala - to najlepsze przykłady, że osoby odpowiedzialne za rekrutacje wielokrotnie w przeszłości zabezpieczały kadrę Bayernu na przynajmniej dekadę. Teraz wykonają, wszystko na to wskazuje, podobny krok.
Według “Bilda” Mino Raiola, (nie)sławny agent piłkarski i doradca Gravenbercha, oraz monachijski klub doszli już do porozumienia w sprawie kontraktu. W najbliższych dniach mają być prowadzone dalsze rozmowy. Pozostaje zatem tylko jedno pytanie, nie czy i kiedy, a gdzie i jak Julian Nagelsmann go wykorzysta.
Za Thomasem Muellerem Holender mógłby grać jako jedna z “szóstek” razem z Joshuą Kimmichem. Tam, gdzie Nagelsmann ustawia obecnie 19-letniego Jamala Musialę. Wiadomo jednak, że siła nastoletniego Niemca leży w operowaniu za napastnikami, dużej kreatywności, aktywowaniu skrzydeł, szukaniu sobie samemu dogodnych okazji. Gravenberch mógłby więc długoterminowo wypełnić jego miejsce . Z kolei ewentualne przyjście reprezentanta "Oranje" to zła wiadomość dla innego defensywnego pomocnika, Marca Roki. Hiszpan, który i tak gra ogony, nie przynosi wstydu, ale brakuje mu tego, co wnosi 19-latek z Amsterdamu: nieszablonowości i chęci podejmowania ryzyka.
Jeszcze w lutym, pytany o możliwą zmianę środowiska odpowiadał, że “będzie na to gotowy”. Pojawiło się zainteresowanie ze strony największych piłkarskich marek, w tym Liverpoolu, który również zamierza odświeżyć środek pola (czas na razie działa na korzyść Jordana Hendersona, ale nieco mniej np. na Thiago) i Manchester United, chronicznie cierpiący na brak elitarnej, a nawet przyzwoitej “szóstki”. Bayern jednak utrzymuje pozycję numer jeden w wyścigu o prawa do Ryana. Gravenberch jest przekonany co do projektu, a “Die Roten” rozkładają przed nim czerwony dywan.