Bayern z problemami na horyzoncie? Nagelsmann ma o czym myśleć. "Najwięcej w lidze"
Które kluby Bundesligi najmocniej odczują MŚ w Katarze? Trenerzy najsilniejszych niemieckich drużyn mogą być pełni obaw.
Bundesliga to rozgrywki, które produkują dziesiątki przyszłych gwiazd. Niewiele się w tym zmienia od lat. Zbliżające się mistrzostwa świata to doskonały moment, by niektóre talenty wskoczyły o poziom wyżej, zwielokrotniły swoją rynkową wartość. Lista potencjalnych arcymistrzów futbolu, grających w Niemczech, jest długa. Prześledźmy zatem, kto wskoczy na pokład samolotu do Kataru i może wywołać zamieszanie na turnieju.
18) Schalke - 1 zawodnik z szansą na powołanie
Maya Yoshida (Japonia)
Ekipa z Gelsenkirchen szoruje po dnie ligowej tabeli i nie jest to żadne zaskoczenie. Poziom sportowy kadry odbiega od większości drużyn Bundesligi, czego dowodem niech będzie liczba potencjalnych powołań na mistrzostwa świata. Tylko Japończyk Maya Yoshida ma właściwie zagwarantowany występ. Jako kapitan stanie na czele skomplikowanej misji, wyciągnięcia “Samurajów” z grupy, gdzie faworytami są Hiszpanie i Niemcy.
17) 1. FC Koeln - 1
Ellyes Skhiri (Tunezja)
“Kozły” radzą sobie do tej pory całkiem nieźle, pozostając w bezpiecznej odległości od strefy spadkowej, a do tego po mistrzostwach nie będą mieli zbyt obciążonej drużyny. Na Półwyspie Arabskim z najlepszymi sprawdzi się tylko Ellyes Skhiri, ich najlepszy i najdroższy piłkarz, ale trudno przypuszczać, by jego przygoda trwała dłużej niż trzy mecze. Tunezyjczycy raczej nie sprostają silniejszym od siebie graczom z Francji i Danii.
16) Bochum - 2
Erhan Masović (Serbia), Christopher Antwi-Adjei (Ghana)
Bochum mogłoby mieć jeszcze przynajmniej jednego reprezentanta, gdyby Jacek Góralski nie złapał kontuzji. Przy mocno średniej dyspozycji Grzegorza Krychowiaka, “Góral” kręciłby się wokół pierwszej jedenastki Czesława Michniewicza, a tak - turniej obejrzy z telewizji. W związku z tym Bochum wyśle do Kataru najpewniej jedynie serbskiego obrońcę Erhana Masovicia. Teoretycznie szanse ma też skrzydłowy z Ghany.
15) Hoffenheim (3)
Robert Skov (Dania), Jacob Bruun Larsen (Dania), Andrej Kramarić (Chorwacja)
“Wieśniacy” wysyłają na “front” dwóch pewniaków. Chorwaci zabiorą ze sobą doświadczonego Kramaricia, a i Skov powinien być wartościową opcją dla nowego “duńskiego dynamitu”. Zagadką pozostanie pozycja Bruuna Larsena, który jeszcze kilka lat temu zapowiadał się na utalentowanego skrzydłowego, gdy prezentował swoje umiejętności w Borussii Dortmund. Niestety jego rozwój zahamowały kontuzje.
14) Werder (3)
Jens Stage (Dania), Niclas Fuellkrug (Niemcy), Milos Veljković (Serbia)
Werder przez chwilę był rewelacją obecnych rozgrywek i wyczuwano powiew tej starej, dobrej drużyny z lat 90. Rzeczywistość postawiła jednak Bremeńczyków do pionu i raczej trudno będzie im walczyć o europejskie puchary. Może na wiosnę pomoże im mniej wymęczona kadra, bo na najważniejszy turniej czterolecia prawdopodobnie wybierze się tylko 27-letni stoper Veljković. Teoretyczne szanse miał Fuellkrug (o którym szerzej pisaliśmy TUTAJ), ale znowu przytrafiła mu się kontuzja i powołanie do paczki Hansiego Flicka jest już jedynie iluzoryczne.
13) Mainz (3)
Aymen Barkok (Maroko), Silvan Widmer (Szwajcaria), Lee Jae-sung (Korea Płd.)
Sąsiad Werderu z tabeli również nie ma się za bardzo czym pochwalić. Kapitan Mainz Widmer przez lata wypracował sobie stałe miejsce na prawej obronie u “Helwetów” i być może pogra na mundialu nieco więcej niż trzy grupowe mecze. Także doświadczony koreański ofensywny pomocnik bez problemu otrzyma bilet od swojego selekcjonera.
12) Augsburg - 3
Carlos Gruezo (Ekwador), Robert Gumny (Polska), Ruben Vargas (Szwajcaria)
Klub z dwoma Polakami na pokładzie pośle w bój najwyżej jednego z nich. Rafał Gikiewicz robił wszystko, by wkupić się w łaski Michniewicza, ale w końcu ani razu nie pojawił się na zgrupowaniu reprezentacji. Wszechstronny Gumny z kolei do samego końca będzie się bił o mundial, mając nadzieję być zmiennikiem Matty’ego Casha lub opcją na innych pozycjach w defensywie. W Katarze nie powinno zabraknąć za to Gruezo i Vargasa.
11) Stuttgart - 3
Hiroki Ito (Japonia), Wataru Endo (Japonia), Borna Sosa (Chorwacja)
Stałym punktem składu Japończyków od dawna pozostaje Wataru Endo, a możliwe, że do Kataru zabierze się ze Stuttgartu razem z 23-letnim rodakiem. Sosa to jedno z objawień na lewej obronie. Zadebiutował w kadrze aktualnych wicemistrzów świata rok temu, a już zdołał strzelić premierowego gola. Chorwaci z pewnością będą na nim polegać.
10) Hertha - 4
Oliver Christensen (Dania), Dodi Lukebakio (Belgia), Agustin Rogel (Urugwaj), Lee Dong-jun (Korea Płd.)
Berlińczycy nadal zmagają się z problemami strukturalnymi i sportowymi, wciąż trudno znaleźć w tej drużynie wysoką jakość piłkarską. Pozytywnym wyjątkiem jest belgijski napastnik, autor sześciu goli w tym sezonie. Konkurencja w ataku “Czerwonych Diabłów” sprawia jednak, że Dodiemu ciężko będzie pojechać do Kataru. Jeśli nawet mu się uda, odegra raczej marginalną rolę w ekipie Roberto Martineza.
9) Freiburg - 6
Mark Flekken (Holandia), Ritsu Doan (Japonia), Christian Guenter (Niemcy), Mattias Ginter (Niemcy), Daniel-Kofi Kyereh (Ghana), Jeong Woo-yeong (Korea Płd.)
Flekken skorzysta na tym, że Holendrzy nie mają stalowej “jedynki” w bramce i walka o pozycję podstawowego bramkarza potrwa do pierwszego meczu “Oranje”. Podobnie jak Flekken, także i japoński skrzydłowy Doan zamelduje się na mistrzostwach świata i będzie nękał defensywy Niemiec, Hiszpanii i Kostaryki. Zaś szanse na wyjazd dwóch niemieckich obrońców o podobnych nazwiskach są niskie, ale nie zerowe.
8) Union - 6
Jordan Pefok (USA), Tymoteusz Puchacz (Polska), Frederick Ronnow (Dania), Robin Knoche (Niemcy), Rani Khedira (Niemcy), Diogo Leite (Portugalia)
Rewelacja sezonu i niespodziewany, do niedawna, lider. Tym bardziej niespodziewany, że nie ma oczywistych reprezentantów z drużyn, które wystąpią w Katarze. Niewielu z nas chciałoby widzieć lewe wahadło zabezpieczone przez Puchacza. Wydaje się, że raczej “Puszka” nie dostanie miejsca w 26-osobowej kadrze. Ronnow właśnie złapał uraz i bardzo możliwe, że Duńczycy będą szukali innej opcji do ewentualnego zastąpienia Kaspera Schmeichela.
7) Eintracht - 7
Lucas Alario (Argentyna), Jesper Lindstrom (Dania), Randal Kolo Muani (Francja), Daichi Kamada (Japonia), Kristijan Jakić (Chorwacja), Jerome Onguene (Kamerun), Djibril Sow (Szwajcaria)
Piłkarze z Frankfurtu w ostatniej chwili awansowali do 1/8 Ligi Mistrzów, nie najgorzej spisują się w rodzimych rozgrywkach, więc odhaczyli większą część ze swoich celów. Nie chcieliby jednak, by kontynuowanie dobrej passy uzależnione było od formy graczy, którzy wrócą z zimowego wielkiego grania. Z pewnością selekcjonerzy Szwajcarii i Japonii będą często korzystać z usług Sowa oraz Kamady, liderów swoich reprezentacji. Trener Eintrachtu raczej może być spokojny o zdrowie Kolo Muaniego i Lucasa Alario. Jeśli nawet dostaną powołania, nie będą zbytnio fatygowani.
6) Borussia Moenchengladbach - 7
Ko Itakura (Japonia), Luca Netz (Niemcy), Jonas Hofmann (Niemcy), Christoph Kramer (Niemcy), Julian Weigl (Niemcy), Yann Sommer (Szwajcaria), Nico Elvedi (Szwajcaria)
Szwajcarzy nie wyobrażają sobie walki na dużym turnieju bez Yanna Sommera, który w tym sezonie w niesamowitym stylu powstrzymał chociażby Bayern Monachium. W defensywie pomagać mu będzie Nico Elvedi. A pozostali? Kandydatury Niemców są czysto teoretyczne. Flick ma znacznie lepszych graczy w pomocy, ale niewykluczone, że jedno czy dwa miejsca zapełni właśnie zawodnikami z Gladbach. Numerem jeden zdaje się być Hofmann.
5) Wolfsburg - 7
Micky van de Ven (Holandia), Jakub Kamiński (Wolfsburg), Jonas Wind (Dania), Maximilian Arnold (Niemcy), Lukas Nmecha (Niemcy), Koen Casteels (Belgia), Josip Brekalo (Chorwacja)
Znów klub bez oczywistych reprezentantów. Casteels może być mocnym backupem dla Thibaut Courtois, podobnie jak Brekalo dla Ivana Perisicia, a Wind drugim czy trzecim napastnikiem w hierarchii. Jakub Kamiński zaś ostatnio daje głośne sygnały Michniewiczowi, ale nie wiadomo, jaką rolę odegra w Katarze, o ile się tam uda. Arnold czy Nmecha to z kolei ostateczności dla Flicka.
4) Bayer Leverkusen - 8
Piero Hincapie (Ekwador), Mitchel Bakker (Holandia), Jeremie Frimpong (Holandia), Sardar Azmoun (Iran), Exequiel Palacios (Argentyna), Moussa Diaby (Francja), Jonathan Tah (Niemcy), Florian Wirtz (Niemcy)
Aż niesamowite, że z takim potencjałem Bayer krąży wokół strefy spadkowej. Oczywiście wśród reprezentantów nie ma mocnych nazwisk, chociaż Azmoun należy do liderów w irańskiej kadrze. Szkoda, że ciężka kontuzja praktycznie przekreśliła marzenia Floriana Wirtza, bo mógłby naciskać w niemieckiej ekipie. Za to Moussa Diaby pewnie załapie się na mistrzostwa jako wartościowy wariant do gry skrzydłami.
3) RB Lipsk - 9
Abdou Diallo (Senegal), Yussuf Poulsen (Dania), Christopher Nkunku (Francja), Dani Olmo (Hiszpania), Benjamin Henrichs (Niemcy), Lukas Klostermann (Niemcy), David Raum (Niemcy), Josko Gvardiol (Chorwacja), Andre Silva (Portugalia)
Gvardiol może okazać się jedną z nieoczywistych gwiazd na mundialu. Utalentowany środkowy obrońca nie tak dawno powstrzymał napór napastników Realu Madryt, a jego wartość rośnie wprost proporcjonalnie z liczbą otrzymywanych pochwał. Wylot też zagwarantowali sobie obrońca Diallo oraz Poulsen i Nkunku jako rezerwowi napastnicy. Blisko tego celu są też Olmo i Silva. Niemcy z kolei mogą żałować, że prawie w ostatniej chwili wypadł z gry Timo Werner.
2) Borussia Dortmund - 13
Donyell Malen (Holandia), Jude Bellingham (Niemcy), Gio Reyna (USA), Mats Hummels (Niemcy), Nico Schlotterbeck (Niemcy), Niklas Suele (Niemcy), Julian Brandt (Niemcy), Emre Can (Niemcy), Marco Reus (Niemcy), Karim Adeyemi (Niemcy), Thomas Meunier (Belgia), Thorgan Hazard (Belgia), Raphael Guerreiro (Portugalia)
Niekwestionowanym liderem reprezentacji Anglii jest już Jude Bellingham i to na 19-latku od niedawna opiera się gra wicemistrzów Europy. Dalej: reprezentacja Niemiec będzie prawdopodobnie korzystała z pomocy dortmundzkich defensorów, a Marco Reus, jeśli nic się złego nie wydarzy, wreszcie zaliczy duży turniej z drużyną narodową. Amerykanie nie mają wyjścia, jak postawić na Reynę juniora, a “Oranje” też znajdą miejsce dla Malena.
1) Bayern Monachium - 18
Matthijs De Ligt (Holandia), Ryan Gravenberch (Holandia), Sadio Mane (Senegal), Benjamin Pavard (Francja), Dayot Upamecano (Francja), Lucas Hernandez (Francja), Kingsley Coman (Francja), Manuel Neuer (Niemcy), Leon Goretzka (Niemcy), Joshua Kimmich (Niemcy), Jamal Musiala (Niemcy), Serge Gnabry (Niemcy), Thomas Mueller (Niemcy), Leroy Sane (Niemcy), Alphonso Davies (Kanada), Josip Stanisic (Chorwacja), Noussair Mazraoui (Maroko), Eric Maxim Choupo-Moting (Kamerun)
Bayern będzie musiał dobrze zainwestować w odnowę biologiczną po mistrzostwach świata. To hegemon niemieckiej piłki, gdzie nawet rezerwowi są mocnymi punktami poszczególnych reprezentacji. Co nazwisko, to wielka gwiazda. Kamerun na pewno cieszy się z eksplozji formy Choupo-Motinga i chce namieszać w najtrudniejszej grupie mundialu z Brazylią, Serbią oraz Szwajcarią. Szkielet niemieckiej reprezentacji to Neuer, Goretzka i Kimmich, ale na boisku zobaczymy też Musialę, Gnabry’ego oraz Muellera. W kadrze “Klonowego Liścia” bezsporną gwiazdą jest Alphonso Davies, który otrzymuje więcej ofensywnych zadań niż w klubie, choć on akurat złapał uraz. Francuzi liczą na dobrą dyspozycję Pavarda oraz Upamecano, a Senegal marzy, by Mane wrócił do wybitnej formy, jaką prezentował w ostatnich sezonach w Liverpoolu.