Kanonierzy wciąż mają ogromne problemy w ofensywie, a Mikel Arteta z konieczności musi wykorzystywać środkowego pomocnika Mikela Merino w roli fałszywego napastnika. We wtorek Arsenal znów może mieć duże problemy ze strzeleniem gola, bo rywalem będzie solidne zazwyczaj Fulham. Co prawda drużyna Marco Silvy zaskakująco łatwo przegrała w FA Cup z Crystal Palace, ale to nadal bardzo niewygodny rywal niemal dla wszystkich drużyn w lidze, dlatego spodziewamy się tu trudnego starcia dla faworytów i małej liczby bramek.