Vaculik: Niejednokrotnie się okazywało, że to równa drużyna była tą najlepszą

- Sześć razy w tygodniu cały czas coś robię, więc fizycznie jestem bardzo dobrze przygotowany - wyznał Martin Vaculik w rozmowie z oficjalnym serwisem Stali Gorzów.
- W Karpaczu obóz jest bardziej po to, żebyśmy mogli się spotkać z chłopakami, porozmawiać i pośmiać się. To jest fajne, żeby nie tylko myśleć o żużlu, ale też porozmawiać o innych rzeczach. Relacje są jeszcze lepsze, a myślę, że to później przekłada się na wyniki - podkreślił uczestnik cyklu Grand Prix 2018.
- Walka o medale to można powiedzieć taki bonus. Będę starał się pojechać jak najlepiej i moim zdaniem sukces to będzie pierwsza ósemka, bo to najlepsi zawodnicy na świecie - zapowiada Słowak, który wysoko ocenia potencjał gorzowian przed nowym sezonem.
- Mamy bardzo ciekawy team. Bardzo równy zespół. Paru zawodników odeszło, ale są też nowi. Zobaczymy. Myślę, że będzie bardzo ciekawie - kontynuował Vaculik.
- Zawsze okazywało się, że kluczem do sukcesu jest wyrównana drużyna, niekoniecznie stworzone z mega gwiazd. Niejednokrotnie się okazywało, że to równa drużyna była tą najlepszą, a ja wierzę, że tak właśnie będzie - podsumował Słowak.
(za stalgorzow.pl)