Sajfutdinow: Dosyć ostro jechaliśmy wszyscy

Emil Sajfutdinow był najskuteczniejszym zawodnikiem Fogo Unii Leszno w szlagierowym meczu dwunastej rundy rozgrywek PGE Ekstraligi przeciwko broniącej tytułu Cash Broker Stali Gorzów.
Rosjanin w sześciu swoich próbach wywalczył dwanaście punktów, ale nie uchroniło to czternastokrotnych mistrzów Polski przed przegraną z podopiecznymi Stanisława Chomskiego 41:49.
"Byki" doznały w ten sposób czwartej porażki w bieżących rozgrywkach i spadły z drugiej na czwartą pozycję w klasyfikacji.
- Dosyć ostro jechaliśmy wszyscy i chcieliśmy jak najlepiej zapunktować. Tor pozwalał na to, by walczyć na całej jego szerokości, lecz był trochę inny. Nie jest to oczywiście żadne wytłumaczenie - wyznał Sajfutdinow dla oficjalnego serwisu Speedway Ekstraligi.
- Przegraliśmy spotkanie z mistrzem Polski i po nim mamy sporo do myślenia, żeby w przyszłości było lepiej. Przed nami faza play-off i tam trzeba będzie się już mocno skupić - podkreślił Rosjanin, którego groźny upadek w ostatnim biegu zawodów na obiekcie im. Alfreda Smoczyka spowodował Bartosz Zmarzlik.
- Wszystko sobie wyjaśniliśmy już po zdarzeniu. Niestety, nie jesteśmy wyposażeni w lusterka, żeby zobaczyć gdzie kto jedzie. Jechał Krzysztof, za którym jechał Bartek. Ja, niestety nie miałem wyjścia, próbowałem przyciąć i spotkałem się z Bartkiem, który mnie uderzył w przednie koło - opisał precyzyjnie na koniec kontrowersyjne zdarzenie żużlowiec "Byków".