Janowski: To były dobre zawody

Maciej Janowski drugi rok z rzędu zakończył Grand Prix Polski w Warszawie na drugim miejscu.
Wychowanek klubu z Wrocławia tym razem w pasjonującym wyścigu finałowym musiał uznać wyższość Brytyjczyka Taia Woffindena.
Przed rokiem szybszy od Polaka był jedynie Fredrik Lindgren, który cykl GP 2018 rozpoczął od trzeciej lokaty na Stadionie Narodowym.
- To był bardzo ciężki wieczór. Włożyliśmy mnóstwo pracy w motocykl - przyznał Janowski dla oficjalnego serwisu Speedway Grand Prix.
- Mieliśmy trochę problemów ze sprzęgłem. Mimo to nie traciliśmy skupienia i na koniec motocykl jechał już naprawdę dobrze - kontynuował najlepszy z Polaków, który wywalczył w stolicy trzynaście punktów.
- Być może w finale powinienem pojechać trochę szerzej, ale Tai był bardzo szybki, podobnie jak szybki był Freddie. To były dobre zawody - podsumował Janowski.