Drabik: Trzeba uważnie śledzić prace między biegami

Maksym Drabik w niedzielnym spotkaniu Cash Broker Stali Gorzów z Betard Spartą Wrocław wygrał pierwsze dwa z czterech swoich wyścigów i zdobył w sumie osiem punktów na obiekcie im. Edwarda Jancarza.
Podopieczni Rafała Dobruckiego ostatecznie zwyciężyli na torze aktualnych mistrzów Polski 49:41 i zrewanżowali się rywalom z północnej części Ziemi Lubuskiej za porażkę 44:45 na Stadionie Olimpijskim.
- Zawody wygrane i to jest najważniejsze. Wracamy do domu z uśmiechami na twarzy - podkreślił Drabik w rozmowie z oficjalnym serwisem Speedway Ekstraligi.
- Za nami ciężkie zawody, pasowaliśmy się z biegu na bieg i robiliśmy co w naszej mocy. W dwóch ostatnich biegach popełniłem kilka błędów. Gdyby dało się powtórzyć je biegi, to na pewno inaczej bym to rozegrał - podkreślił syn Sławomira, dwukrotnego indywidualnego mistrza Polski.
- Nawierzchnia w Gorzowie jest trudna do rozszyfrowania. Wszystko się da, tylko trzeba uważnie śledzić prace na torze, które są prowadzone w przerwach między biegami - kontynuował lider klasyfikacji generalnej Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów.
- Cała drużyna wykonała świetną robotę. Wpieramy się i sobie doradzamy. Tak jest z zawodów na zawody. Rozmawiamy z chłopakami, jeżeli ktoś ma problem, to podpowiadamy, tak by był lepiej - podsumował Maksym Drabik.
(za speedwayekstraliga.pl)
Podopieczni Rafała Dobruckiego ostatecznie zwyciężyli na torze aktualnych mistrzów Polski 49:41 i zrewanżowali się rywalom z północnej części Ziemi Lubuskiej za porażkę 44:45 na Stadionie Olimpijskim.
- Zawody wygrane i to jest najważniejsze. Wracamy do domu z uśmiechami na twarzy - podkreślił Drabik w rozmowie z oficjalnym serwisem Speedway Ekstraligi.
- Za nami ciężkie zawody, pasowaliśmy się z biegu na bieg i robiliśmy co w naszej mocy. W dwóch ostatnich biegach popełniłem kilka błędów. Gdyby dało się powtórzyć je biegi, to na pewno inaczej bym to rozegrał - podkreślił syn Sławomira, dwukrotnego indywidualnego mistrza Polski.
- Nawierzchnia w Gorzowie jest trudna do rozszyfrowania. Wszystko się da, tylko trzeba uważnie śledzić prace na torze, które są prowadzone w przerwach między biegami - kontynuował lider klasyfikacji generalnej Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów.
- Cała drużyna wykonała świetną robotę. Wpieramy się i sobie doradzamy. Tak jest z zawodów na zawody. Rozmawiamy z chłopakami, jeżeli ktoś ma problem, to podpowiadamy, tak by był lepiej - podsumował Maksym Drabik.
(za speedwayekstraliga.pl)