Znany tenisista rozbroił. Wybrał wygraną w grze komputerowej zamiast triumfu na Wimbledonie
Nick Kyrgios kompletnie zaskoczył swoją wypowiedzią. Jego słowa odbiły się szerokim echem.
Blisko dwa tygodnie temu Nick Kyrgios odniósł pierwsze zwycięstwo od października 2022 roku. Pokonał Mackenziego McDonalda w pierwszej rundzie turnieju ATP 1000 w Miami 2:1.
Po zwycięstwie z Amerykaninem 29-latek zmierzył się z Karenem Chaczanowem. Tym razem musiał uznać wyższość przeciwnika, przegrywając 0:2.
Kyrgios nie był widziany w akcji od porażki z Rosjaninem. W ostatnich dniach zrobiło się głośno na jego temat z zupełnie innego powodu.
Wszystko za sprawą jednego z materiałów promujących grę Call of Duty: Warzone. Publikacja nagrania miała związek z wprowadzeniem do produkcji odświeżonej mapy Verdansk.
W trakcie filmu Kyrgios wyznał, że wolałby zbudować passę 10 zwycięstw w Call of Duty: Warzone aniżeli wygrać Wimbledon. Pod koniec wypowiedzi podkreślił szczerość swoich słów.
- Wolę mieć 10-meczową passę zwycięstw niż wygrać Wimbledon. Nawet nie żartuję! - rzucił Kyrgios.
Co ciekawe, Wimbledon jest turniejem wielkoszlemowym, w którym Kyrgios zaszedł najdalej. W 2022 roku dotarł do finału, lecz przegrał z Novakiem Djokoviciem.