Tenisista zabrał głos po trafieniu sędziego w twarz. "Powinienem był zareagować lepiej"

Tenisista, który kilka dni temu trafił sędziego piłką prosto w twarz, zabrał głos. Sportowiec okazał skruchę i przeprosił arbitra.
3 października odbyły się finały kwalifikacji do turnieju ATP w Szanghaju. W ich trakcie Marc Polmans zmierzył się ze Stefano Napolitano.
Podczas meczu Polmans trafił sędziego piłką w twarz, przez co został zdyskwalifikowany. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Niedługo po zdarzeniu tenisista przerwał milczenie. Polmans wyraził skruchę i za pośrednictwem Twittera przeprosił poszkodowanego sędziego.
- Mam najświeższe informacje, sędzia Ben przyjął moje przeprosiny. Wie, że było to niezamierzone i w wyniku frustracji chciałem posłać piłkę poza kort. Obaj ruszamy dalej. To była sytuacja, w której byłem pod dużą presją i powinienem był zareagować lepiej - napisał Polmans.
Według doniesień sędzia uniknął problemów zdrowotnych. Po spotkaniu wrócił do hotelu, aby odpocząć.
W wyniku zdarzenia Polmans stracił nagrody pieniężne oraz punktowe przysługujące mu za udział w turnieju. ATP podkreśliło, że nie spotkają go żadne dodatkowe konsekwencje.