Sensacyjna mistrzyni Wimbledonu! Pierwszy taki przypadek w historii londyńskiego turnieju [WIDEO]
Marketa Vondrousova pokonała Ons Jabeur i została mistrzynią Wimbledonu. W finałowym spotkaniu Czeszka wygrała 6:4, 6:4.
Ons Jabeur dobrze rozpoczęła ten mecz. Najpierw szybko wygrała swój gem serwisowy, następnie przy podaniu Vondrousovej popisała się kilkoma skutecznymi akcjami przy siatce. Tunezyjka już przy pierwszej okazji przełamała rywalkę, wychodząc na dwugemowe prowadzenie.
W końcu nastąpiło przebudzenie reprezentantki Czech. 24-latka błyskawicznie zanotowała przełamanie powrotne, po czym obroniła serwis.
Początkowo obie zawodniczki miały jednak problem z utrzymaniem równej formy. Dwa kolejne gemy dość pewnie wygrała Jabeur, ale w czterech kolejnych wymianach nie wygrała już ani jednego punktu przy własnym podaniu. Vondrousova najpierw przełamała przeciwniczkę, a później po serii dobrych serwisów doprowadziła do remisu 4:4.
Końcówka seta należała do zawodniczki z Czech. Ons popełniała zbyt wiele niewymuszonych błędów, przez co przegrała pierwszą partię do czterech.
Vondrousova poszła za ciosem i w pierwszym gemie drugiego seta przełamała Jabeur. Nagle doszło do odrodzenia Tunezyjki. Pogromczyni Jeleny Rybakiny i Aryny Sabalenki wygrała trzy kolejne gemy.
Kiedy już wydawało się, że Jabeur łapie odpowiedni rytm, Vondrousova zaliczyła przełamanie powrotne, a po chwili doprowadziła do wyniku 3:3.
Końcówka drugiego seta była niemal identyczna, jak podczas pierwszej partii. Znów Ons zbyt często trafiała w aut lub w siatkę. Z kolei Vondrousova potrafiła opanować emocje i grać swój tenis. W efekcie Czeszka drugiego seta również wygrała 6:4. To jej pierwszy wielkoszlemowy triumf w karierze.
Marketa Vondrousova przeszła do historii tenisa. 24-latka została pierwszą nierozstawioną zawodniczką w dziejach, która wygrała Wimbledon. Obecnie zajmuje ona dopiero 42. miejsce w rankingu WTA.
Po zwycięstwie Vondrousova zanotuje spory awans w rankingu WTA, którego liderką pozostanie Iga Świątek. Szerzej na ten temat piszemy TUTAJ.