Pokonała raka i sięgnęła po medal olimpijski. "To mną wstrząsnęło"
Podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu po brązowy medal w tenisowym turnieju miksta sięgnęła Gabriela Dabrowski. Kilka tygodni wcześniej Kanadyjka dowiedziała się, że choruje na nowotwór.
Od kilku lat Gabriela Dabrowski jest uznawana za czołową deblistkę na świecie. Kanadyjka rywalizuje w parze z Erin Routliffe. Na początku obecnego roku duet ten zagrał nawet w finale Australian Open.
Nieco wcześniej reprezentantka Kanady wygrała również turniej WTA Finals w Rijadzie. Przy okazji zeszłorocznych Igrzysk Olimpijskim w Paryżu sięgnęła ona natomiast po brązowy medal w mikście.
Gabriela Dabrowski wystąpiła w duecie z Felixem Augerem-Aliassime. W pojedynku o trzecie miejsce duet ten bez problemów ograł Wesleya Koolhofa i Demi Schuurs z Holandii wynikiem 2:0 (6:3, 7:6).
W rozmowie z portalem Olympics.com znana tenisistka ujawniła, że na kilka tygodni przed turniejem w stolicy Francji otrzymała ona od lekarzy dramatyczną diagnozę. Po wykonaniu badań na jaw wyszło, że choruje ona na raka piersi. Mimo to pojechała ona na turniej w Paryżu.
- Nie żałuję tego, co powiedział mi lekarz, ponieważ jestem naprawdę zadowolona z tego, jak potoczył się mój rok, czego się nauczyłam oraz czego doświadczyłam - powiedziała Dabrowski w wywiadzie.
- To mną wstrząsnęło. Nie znaczy to, że nie byłam wdzięczna za swoje życie, ludzi w nim, czy doświadczeń w życiu, które prowadzę. Ale to było coś większego, bo naprawdę wstrząsnęło to mną w głębi, co znaczy żyć, co znaczy uprawiać sport dla zarobku - podsumowała tenisistka.
Gabriel Dabrowski po raz ostatni wyszła na kort kilka dni temu. Turnieju w Miami nie będzie jednak mogła zaliczyć do najbardziej udanych. Rywalizację na Florydzie zakończył ona w pierwszej rundzie.