''Moje życie może być zagrożone''. Sędzia spanikował. Alexander Zverev odsłania kulisy meczu na Roland Garros

''Moje życie może być zagrożone''. Sędzia spanikował. Alexander Zverev odsłania kulisy meczu na Roland Garros
Meng Dingbo / Xinhua / PressFocus
Alexander Zverev zameldował się w półfinale Rolanda Garrosa. Niemiecki tenisista znalazł się w najlepszej czwórce turnieju już po raz trzeci z rzędu. W rozmowie ze stacją Eurosport opowiedział o trudnościach, które napotkał podczas imprezy odbywającej się w Paryżu.
Trwająca edycja Rolanda Garrosa jest najlepszym występem Alexandra Zvereva w 2023 roku. Trzeci tenisista światowego rankingu ATP sprzed dwóch lat dobrnął do półfinału, meldując się w tej fazie już po raz trzeci z rzędu.
Dalsza część tekstu pod wideo
Podczas występu na paryskich kortach sposobu na doświadczonego Niemca nie znaleźli Lloyd Harris, Alex Molcan, Frances Tiafoe, Grigor Dimitrov i Tomas Martin Etcheverry. Na przestrzeni całej imprezy pochodzący z Hamburga tenisista stracił zaledwie dwa sety.
W rozmowie udzielonej stacji Eurosport opowiedział o kulisach starcia z 25-letnim Amerykaninem, który z perspektywy Zvereva był najbardziej wymagającym meczem w stolicy Francji. W sierpniu ubiegłego roku Niemiec podzielił się informacją na temat zdiagnozowanej wiele lat temu cukrzycy typu pierwszego. Z tego powodu jest zmuszony przyjmować insulinę, co wielokrotnie miało miejsce w trakcie rozgrywania spotkań.
Podczas tegorocznej edycji Rolanda Garrosa nie ustanowiono jednak przejrzystego protokołu wobec tego rodzaju incydentów. Organizatorzy paryskiego turnieju zabraniają jednak wstrzykiwania insuliny w trakcie przebywania na korcie, co jest o tyle problematyczne, że 25-latek nie może opuścić areny zmagań więcej razy, niż ma przysługujących mu przerw na wyjście do szatni.
- W turniejach ATP jest mi znacznie prościej, bo mogę sobie wstrzykiwać insulinę na ławce, podczas przerw w meczu. Tutaj nie wolno mi tego robić. Powiedzieli mi, że jestem zmuszony opuszczać kort. W trakcie ostatniego pojedynku dodali, że każde zejście do szatni liczy się jako przerwa na toaletę, na co odparłem, że na przestrzeni całego spotkania będę musiał wyjść cztery lub pięć razy - powiedział Zverev.
Pewne komplikacje wystąpiły podczas rozegranego 3 czerwca meczu z Tiafoe. Przy okazji przerwy między gemami Niemiec chciał wykonać zastrzyk. Jeden z sędziów miał spanikować, prosząc, by zrobił to lekarz. Utytułowany tenisista odparł, iż tylko on wie, jaką dawkę ma przyjąć.
- Gdy mnie zobaczył, krzyknął: "Nie możesz tego zrobić. Musi tu przyjść lekarz". Powiedziałem mu, że tak nie jest, bo jeśli nie jest to wyspecjalizowany lekarz, to nie może mi zrobić zastrzyku, gdyż nie ma informacji, ile insuliny muszę przyjąć - dodał 25-latek.
- Rozmawiałem z organizatorami, co powinienem z tym zrobić. Zrobienie zastrzyku zajmuje mi pięć sekund. Najlepiej byłoby, gdyby pozwolili mi to robić na korcie, ale odpowiedzieli, że wyglądałoby to dziwnie - podsumował Niemiec.
Kolejny mecz z udziałem Zvereva zaplanowano na piątek. Rywalem doświadczonego zawodnika będzie czwarty tenisista rankingu ATP, Casper Ruud. Zwycięzca tego starcia trafi na Novaka Djokovicia lub Carlosa Alcaraza.
Redakcja meczyki.pl
Piotr Sidorowicz 08 Jun 2023 · 16:10
Źródło: Eurosport

Przeczytaj również