Iga Świątek wygrała mecz... i jeszcze dzisiaj zagra w półfinale! Niezwykle trudne zadanie przed Polką

Sobota będzie trudnym dniem w pracy dla Igi Świątek. Polka awansowała do półfinału turnieju w Rzymie, ale... jej mecz zostanie rozegrany w odstępie zaledwie kilku godzin od poprzedniego!
Iga Świątek (rozstawiona z nr 15) idzie jak burza przez turniej WTA w Rzymie. Polka zameldowała się na korcie po godzinie 11 i pokonała faworyzowaną Elinę Svitolinę (nr 5), 6-2, 7-5. Tymczasem już ok. 16 ma się rozpocząć jej półfinałowy mecz z Cori "Coco" Gauff.
Sytuacja ta jest efektem ogromnych problemów pogodowych, które dotknęły rzymski turniej. Świątek i Svitolina pierwotnie miały rozegrać swój mecz wczoraj po południu, ale uniemożliwiły to opady deszczu. W związku z tym, że finały tradycyjnie rozgrywane są w niedzielę, organizatorzy zdecydowali się na ekstremalne rozwiązanie, które mocno komplikuje sytuację naszej zawodniczki.
Półfinałowa rywalka Polki miała znacznie więcej czasu na regenerację. Nie dość, że swój pojedynek rozegrała wczoraj, to trwał on zaledwie nieco ponad jeden set. Jej rywalka, Ashleigh Barty, skreczowała po trzech gemach drugiego seta. 17-letnia Cori Gauff jest zawodniczką notowaną na 35 miejscu rankingu WTA i - mimo niekorzystnych okoliczności - to Iga Świątek rozpatrywana jest jako faworytka tego spotkania.
Nie będzie to pierwszy dzień w karierze polskiej zawodniczki, w trakcie którego musi rozegrać dwa mecze. Podobna sytuacja spotkała ją na turnieju w Pradze, w 2019 roku.
Zwyciężczyni pojedynku zmierzy się w finale z Karoliną Pliskovą (9. WTA) lub Petrą Martić (25. WTA).