Piotr Żyła zapowiedział, że nie chce jechać na następne igrzyska. Teraz tłumaczy się ze swoich słów

Piotr Żyła zapowiedział, że nie chce jechać na następne igrzyska. Teraz tłumaczy się ze swoich słów
screen
Piotr Żyła po poniedziałkowym konkursie drużynowym stwierdził, że nie chce jechać na kolejne igrzyska olimpijskie. Teraz tłumaczy się ze swojej wypowiedzi.
Za Żyłą przeciętne igrzyska. Na normalnej skoczni był 21., na dużej - 18., a wraz z kolegami zajął szóste miejsce w konkursie drużynowym.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Zdarzały mi się skoki, po których czułem radość. Te konkursowe nie były jednak takie, jakie bym chciał. Drużynówkę ciężko oceniać, taki trochę zakręcony konkurs. Tak szczerze, to żadnej radości z tego nie było. Ogólnie - igrzyska jak igrzyska. Dużo siedzenia, czekania, a mało się dzieje - mówił Żyła w rozmowie z Eurosportem.
- We wiosce jest mało do roboty. Trzy zawody - czasami w Pucharze Świata to jest jeden weekend. Naparzałem cały czas na gitarze. Z wioski nie można było wyjść. Takie trochę więzienne warunki - dodał skoczek.
Żyła po konkursie drużynowym zapowiadał, że nie zamierza jechać na kolejne igrzyska do Mediolanu. Samą imprezę nazywał "durną". Teraz wypowiada się na ten temat mniej stanowczo.
- Zły byłem. Chciałoby się fajnie poskakać. Nie miałem superformy, żeby walczyć o medale, ale metry nie były adekwatne do skoków. Gadałem w emocjach. Nie mam planu, że to koniec. Na pewno chce mi się skakać dalej, trenować, być w tym sporcie. A igrzyska? To jeszcze cztery lata - powiedział Żyła.
Teraz przed skoczkami końcówka sezonu. Następne zawody odbędą się 25 lutego na obiekcie w fińskim Lahti.
Redakcja meczyki.pl
Marcin Karbowski15 Feb 2022 · 10:42
Źródło: Eurosport

Przeczytaj również