"Oczekiwania mnie przerastały". Piotr Żyła szczerze po konkursie w lotach. Polak nie krył emocji
Piotr Żyła zabrał głos po pierwszym dniu mistrzostw świata w lotach narciarskich. Doświadczony zawodnik przyznał, że bieżący sezon jest dla niego trudny, ale turniej daje nadzieję na odbudowę.
Po pierwszym dniu mistrzostw świata w lotach narciarskich Piotr Żyła zajmuje szóste miejsce. "Wiewiór" ma szanse nawet na podium, strata do trzeciej lokaty wynosi zaledwie 8,5 punktu. O szczegółach przeczytacie TUTAJ.
Przed zawodnikami jeszcze cztery konkursy. Zaplanowano je kolejno na 26, 27 i 28 stycznia. Skoczkowie rywalizują na obiekcie w austriackim Bad Mitterndorf.
Dobry występ Żyły w piątek był dla niego szczególnie ważny wobec wcześniejszej części sezonu, w której nie prezentował się aż tak udanie. Dość powiedzieć, że w klasyfikacji generalnej zajmuje on dopiero 22. miejsce, co nie cieszy, nawet jeśli oznacza najlepszy wynik wśród biało-czerwonych.
- Ogólnie te oczekiwania w trakcie tego sezonu gdzieś mnie przerastały. Dlatego jestem tu, żeby czerpać dużo radości ze skakania. I robić swoją robotę, po prostu mieć z tego fun - przyznał weteran w rozmowie ze Sport.pl.
- Loty narciarskie to coś szczególnego. Tu jest dużo adrenaliny i można z tego czerpać jeszcze więcej radości. Dlatego można powiedzieć, że jestem tu bardziej skoncentrowany, ale też zrelaksowany. Tak, żeby cieszyć się samymi skokami, a nie myśleć, który mógłbym być, czy o które miejsce walczyć - podkreślił.
Do tej pory najlepszym rezultatem "Wiewióra" na mistrzostwach świata w lotach było 7. miejsce wywalczone w 2020 roku w Planicy. Podczas ostatnich zmagań w Vikersund w 2022 roku zajął 15. pozycję.