Małysz oddał "skok" po 14 latach. Tak ocenił swoją próbę [WIDEO]
Podczas jednej z akcji promocyjnych przed turniejem Red Bull Skoki w Punkt, Adam Małysz po raz pierwszy od 14 lat założył narty i zjechał w dół zeskoku. Jak się można było domyślić, nie wyszło najlepiej.
Już dziś odbędzie się premierowa edycja turnieju Red Bull Skoki w Punkt, w którym legendy skoków narciarskich poprowadzą pięć czteroosobowych drużyn, których zadaniem będzie uzbieranie skoków na łączną odległość 1000 metrów. Kapitanem jednego z zespołów będzie Adam Małysz.
W skład drużyny prezesa PZN wchodzą Ryoyu Kobayashi, Paweł Wąsek, Domen Prevc i Tate Franz. Samego kapitana również mieliśmy okazję ujrzeć już na belce startowej.
Podczas wczorajszej akcji promocyjnej, 47-letni Małysz postanowił oddać pierwszy skok po latach. Przez 14 lat przerwy forma Polaka zdążyła się jednak mocno zmienić. Mimo że próbę podjął na malutkiej, mobilnej skoczni, nie zdołał utrzymać równowagi i zaliczył... dość twarde lądowanie.
Były skoczek dał do zrozumienia, że ewentualne wznowienie kariery może nie być najlepszym pomysłem. Przed potencjalną niebezpieczną kontuzją uratował go kask.
- Uderzyłem się trochę. Chyba nie miałem wstrząsu mózgu, bo jeszcze tu stoję i żyję. Ale w tym wieku już naprawdę trzeba uważać - mówił sam zainteresowany w rozmowie dla Eurosportu.
Oficjalna ceremonia otwarcia zawodów Red Bull Skoki w Punkt odbędzie się w sobotę o godzinie 15:00. Początek pierwszej serii skoków zaplanowano na 16:00.