Hannawald grzmi o aferze w skokach. Nie gryzł się w język

Hannawald grzmi o aferze w skokach. Nie gryzł się w język
Marcin Kadziolka / shutterstock.com
Sven Hannawald bardzo ostro podsumował aferę, do której doszło podczas mistrzostw świata w skokach narciarskich. Niemiec uważa, że mamy do czynienia z farsą.
Reprezentacja Norwegii została przyłapana na manipulacjach przy kombinezonach startowych. Były w nich przeszywane czipy, które miały udaremnić próby oszustw przy kontroli. Więcej na ten temat piszemy TUTAJ.
Dalsza część tekstu pod wideo
Skandal sprowokowany przez Norwegów położył się cieniem na skoki narciarskie. Hannawald, który obecnie jest ekspertem niemieckiej telewizji, został zapytany, czy to najczarniejszy dzień w historii dyscypliny.
- Gdyby istniał jeszcze ciemniejszy kolor, to wybrałbym własnie jego. To tragedia, farsa - wypalił Hannawald.
Niemiec ma oczywiście swój pomysł na walkę z manipulacjami sprzętem. Według niego kontrole powinny zostać zautomatyzowane.
- Sprawdzania kombinezonów powinna dokonywać maszyna. Istnieją możliwości, by skanerem sterował komputer - podkreśla Hannawald.
Do końca tego sezonu zostało jeszcze osiem konkursów. Zawodnicy będą rywalizować w Oslo, Vikersund, Lahti i Planicy.
Redakcja meczyki.pl
Marcin Karbowski09 Mar · 10:46
Źródło: sport1.de

Przeczytaj również