Wach wygrał mimo słabej postawy. "Czasami zdarza się taki słabszy dzień"

Mariusz Wach wrócił na ring po ubiegłorocznej walce z Alexandrem Powietkinem i pokonał Brazylijczyka Marcelo Luiza Nascimento, choć polski pięściarz nie zachwycił.
Polak na gali w Kędzierzynie Koźlu wygrał z rywalem jednogłośnie na punkty - 98:92, 96:94, 96:95 - ale jego postawa była bardzo rozczarowująca. Nasz bokser przez całą walkę na ringu zachowywał się pasywnie, był wolny i wyprowadzał małą liczbę ciosów. Po pojedynku sam przyznał, że to nie był jego dzień.
- Nie jestem zadowolony ze swojego stylu. Nic nie wychodziło i nie boksowałem tak jaka zakładaliśmy. Czasami zdarza się taki słabszy dzień - powiedział Mariusz Wach w wywiadzie dla Polsatu Sport.