"Tomek po prostu potrzebuje kasy. Nie oszukujmy się". Ikona boksu skrytykowała dołączenie Adamka do Fame MMA

Legendarny polski pięściarz skomentował dołączenie Tomasza Adamka do Fame MMA. Były bokser nie gryzł się w język i otwarcie skrytykował decyzję "Górala".
Kilka tygodni temu Tomasz Adamek związał się z organizacją Fame MMA. Jego angaż w federacji ogłoszono podczas poprzedniej gali, która odbyła się 29 września w krakowskiej Tauron Arenie.
Freakfightowy debiut "Górala" odbędzie się dopiero w przyszłym roku. Pięściarz podpisał kontrakt na dwa pojedynki, które stoczy w formule pięściarskiej.
Niedawno angaż Adamka w Fame MMA skomentował legendarny Dariusz Michalczewski. Emerytowany pięściarz w rozmowie z Arturem Mazurem nie gryzł się w język i skrytykował decyzję "Górala".
- Słyszałem, ale nie za bardzo wiem, jak to skomentować. Tomek podkreślał, że chce zrobić walkę pożegnalną, a tymczasem okazało się, że przed nim debiut w organizacji freakowej. Biorąc pod uwagę, że ma 46 lat, brzmi to niezbyt poważnie - mówił Michalczewski.
Legendarny bokser domyśla się, że Adamkiem kierowała chęć szybkiego zarobku. Michalczewski ponownie wbił "Góralowi" szpilkę krytykując jego finansową motywację.
- Jeśli mam być szczery, w ogóle się tym nie interesuję. Można się tylko domyślać, co jest powodem tego powrotu. Tomek po prostu potrzebuje kasy. Nie oszukujmy się. Nikt w tym wieku i z takimi sukcesami nie wychodzi do ringu. Co mam powiedzieć? Trochę to słabe, ale każdy szuka biznesu na swój sposób - powiedział legendarny bokser.
Michalczewski dodał, że jest szczęśliwy na sportowej emeryturze. Cieszy się z tego, że zadbał o swoją przyszłość i nie musi myśleć o pojedynku w organizacji freakfightowej.
- Cieszę się, że po karierze pomyślałem o przyszłości i nie muszę się wygłupiać. Jestem niezależny, znam swoją wartość i to mnie cieszy. W ringu osiągnąłem wszystko, broniłem pasa cztery razy więcej, niż wszyscy polscy mistrzowie razem wzięci, a po karierze też się odnalazłem - podsumował Michalczewski.
Dariusz Michalczewski przeszedł na sportową emeryturę w 2005 roku. W trakcie kariery stoczył 50 pojedynków i wygrał 48 z nich.