Sławomir Peszko powalczy na Fame MMA? Padło nazwisko potencjalnego rywala. "Nigdy nie zamykam sobie drzwi"
Sławomir Peszko był jednym z gości piątkowej gali Fame MMA 17. Były reprezentant Polski nie wykluczył, że kiedyś także zobaczymy go w klatce. Media spekulują, że mógłby zmierzyć się z traithlonistą, Robertem Karasiem.
Piłkarz Wieczystej Kraków jesienią doznał kontuzji kolana, przez którą musiał poddać się operacji. W najbliższej rundzie Peszko powinien znów pojawić się na boisku, aby pomóc Wieczystej w awansie do 2. ligi.
Niewykluczone, że po zakończeniu piłkarskiej kariery Peszko spróbuje swoich sił w zupełnie nowym sporcie. Mowa o MMA - piłkarz nie wyklucza, iż za jakiś czas pojawi się w oktagonie.
W piątek piłkarz był jednym z gości gali Fame MMA 17. W studiu zapytano go o to, czy w przyszłości mógłby być jednym z czynnych zawodników. Nie zaprzeczył, choć obecnie nie ma szans na jego wejście do oktagonu.
- Na tę chwilę nie. Jestem ciężko kontuzjowany i na razie walczę o powrót na boisku. Ale ja jestem taki, że nigdy nie zamykam sobie drzwi - powiedział Peszko w studiu.
W mediach już kilka tygodni temu pojawiły się spekulacje na temat tego, kto mógłby być pierwszym rywalem piłkarza. Mowa o Robercie Karasiu, znanym ze startów w ultratriathlonie.
Polak w zeszłym roku był bliski pobicia rekordu świata w dziesięciokrotnym Ironmanie, lecz ostatecznie musiał zejść z trasy. Podczas gali Fame MMA 17 zmierzył się z Filipem "Filipkiem" Marcinkiem i wygrał jednogłośną decyzją sędziów.