Samochód zawodnika KSW ostrzelany w Bredzie. Sportowiec przerwał milczenie

Samochód, w którym znajdowali się Arkadiusz Wrzosek i Marek Samociuk, został ostrzelany w Bredzie. Niedługo po zdarzeniu pierwszy z wymienionych sportowców skomentował szokujący incydent.
Arkadiusz Wrzosek i Marek Samociuk rozpoczęli przygotowania do kolejnych pojedynków. Reprezentanci warszawskiego Uniq Fight Club wyjechali trenować do Hemmers Gym w Bredzie.
Wspomniani zawodnicy wystąpią na gali KSW 90, która odbędzie się 20 stycznia w warszawskim Torwarze. Wrzosek zmierzy się z Ivanem Vitasoviciem, a Samociuk stanie w szranki z Olegsem Jemeljanovsem.
Podczas holenderskich przygotowań zawodników, doszło do skandalicznej sytuacji. Samochód, którym przemieszczali się sportowcy, został ostrzelany przez nieznanego sprawcę. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Tuż po zdarzeniu, Wrzosek skomentował incydent z jego udziałem. Za pośrednictwem Instagrama poinformował, że podczas zdarzenia nie było rannych.
- Dziękuję za troskę. Uspokajam, ja i Marek [Marek Samociuk - przyp. red.] jesteśmy cali. Całą sytuację opisywaną przez media traktuję jako przypadek i nieporozumienie. Dementuję plotki o zamachu na moje życie. Nie będę w tej sprawie udzielał żadnych wypowiedzi i komentarzy - napisał Wrzosek.
Cały incydent uchwyciły kamery w Hemmers Gym. Na nagraniu można zauważyć, że sprawca niespodziewanie otworzył ogień w stronę auta.