Saleta o walce "Popka": Jeśli ktoś oczekiwał wysokiego poziomu, to nie ma pojęcia o sporcie

Mariusz Pudzianowski bez najmniejszych problemów pokonał "Popka" już w pierwszej rundzie podczas gali KSW 37 Circus of Pain. Po tej walce wielu kibiców poczuło się oszukanych - narzekali, że zapłacili za bilety lub za możliwość obejrzenia starcia w systemie PPV (za którą to przyjemność trzeba było uiścić opłatę w wysokości 40zł). Przemysław Saleta, były mistrz Europy w boksie uważa, że właśnie takiej sytuacji należało się spodziewać.
"Popek" wytrzymał z Pudzianowskim zaledwie 80 sekund. Choć przygotowywał się do walki solidnie, eksperci uważają, że został rzucony na zbyt głęboką wodę. Z tymi opiniami zgadza się Saleta.
- Ośmiu lat melanżu nie da się nadrobić w trzy miesiące - skwitował, cytowany przez WP.pl.
- "Popek" zrobił to, co miał zrobić: dał emocje, show, sprzedał PPV - dodał Saleta.
- Jeśli ktoś oczekiwał wysokiego poziomu sportowego, to znaczy, że o sporcie nie ma pojęcia - ocenił.
Saleta dodał jeszcze, że nie rozumie zawodu kibiców, bo jedyną szansą "Króla Albanii" był jakiś "strzał życia", który mógłby znokautować Pudzianowskiego. To się jednak nie udało i walka skończyła się zgodnie z przewidywaniami - wygraną byłego strong mana.