Niesamowity zwrot akcji na gali UFC. Szok w oktagonie [WIDEO]
![Niesamowity zwrot akcji na gali UFC. Szok w oktagonie [WIDEO] Niesamowity zwrot akcji na gali UFC. Szok w oktagonie [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/big700/502/663f834f6c5c1.jpg)
Po siedmiu latach Leon Edwards wziął rewanż na Kamaru Usmanie. Dokonał tego w wielkim stylu, stając się autorem jednego z najbrutalniejszych nokautów w historii UFC i tym samym sprawiając ogromną niespodziankę.
Walką wieczoru podczas gali UFC 278, która odbyła się w sierpniu 2022 roku, była potyczka Leona Edwardsa z Kamaru Usmanem. Anglik za wszelką cenę chciał zatriumfować w drugim starciu z Nigeryjczykiem po tym, jak podczas gali UFC on Fox 17 przegrał jednogłośną decyzją sędziów.
Usman przeważał od samego początku konfrontacji. Choć kopnięcia Edwardsa na tułów i wykroczną nogę rywala dochodziły do celu, to Nigeryjczyk wywierał na Angliku większą presję. Najpierw starał się zamknąć rywala pod siatką, a w trakcie drugiej rundy postanowił przenieść akcję do parteru.
Usman wyprowadził kilka mocnych ciosów na głowę i korpus. W trzeciej odsłonie to jednak Edwards poczynał sobie coraz śmielej, co zaowocowało obaleniem przez Nigeryjczyka. Akcja przeniosła się na środek oktagonu. Anglik nadal okopywał nogę rywala, a ten z kolei przeszedł do klinczu przy siatce.
Podczas czwartej i piątej rundy Usman napierał do przodu, ale Edwards unikał dużej części jego ataków. Nigeryjczyk raz po raz ruszał po sprowadzenie, jednak Anglik mu na to nie pozwalał, zyskując przy tym coraz większą przewagę w stójce. Powoli zaczynał się jednak godzić z następną porażką.
Na 56 sekund przed końcem doszło do sensacyjnego zwrotu akcji. Po kilku badawczych minutach ostatniej odsłony Anglik zanotował kapitalne kopnięcie prosto w szczękę Nigeryjczyka. Usman padł na deski jak rażony piorunem, a Edwards, który chwilę wcześniej wyraźnie przegrywał na kartach punktowych, został ogłoszony nowym mistrzem UFC w wadze półśredniej.
Dla Kamaru Usmana była to pierwsza porażka w UFC. Kilka miesięcy później Nigeryjczyk poniósł drugą klęskę. Tuż po walce zażądał bowiem rewanżu, który odbył się w marcu ubiegłego roku i również padł łupem Leona Edwardsa. Anglik zatriumfował wówczas niejednogłośną decyzją arbitrów.
Tekst powstał w ramach serii "Akcje dekady w sportach walki”. Więcej artykułów z tego cyklu znajdziesz TUTAJ.