Mateusz Borek ocenił pojedynek Fury'ego z Wilderem. "Wielkie wow"
Tyson Fury i Deontay Wilder zaserwowali prawdziwy bokserski spektakl podczas walki wieczoru na gali w Las Vegas. Ich pojedynek na antenie "TVP Sport" ocenił Mateusz Borek.
Fury i Wilder zmierzyli się po raz trzeci. Ich pierwsza walka zakończyła się remisem, drugą wygrał Fury. Obaj postarali się, aby godnie zwieńczyć tę niesamowitą trylogię.
- Wielkie wow, co obejrzeliśmy dzisiaj. Wciąż nie możemy ochłonąć. Poziom emocji, dramaturgia, serducho zostawione przez obu pięściarzy
Dziennikarz zwrócił uwagę na aktywność Wildera. Amerykanin od pierwszej rundy dążył do szybkiego znokautowania Fury'ego. Początek walki należał do niego, jednak z biegiem czasu słabł, co zostało brutalnie wykorzystane przez rywala.
- Były takie walki Deontaya Wildera, w których był oszczędny. Dziś widzieliśmy faceta, który miał iskrę w oczach, bardzo chciał, wyszedł z odpowiednim nastawieniem - podkreślił Borek.
- Mówiliśmy przed walką, ma 35 lat. Ale interesują go tylko największe pojedynki. On bardzo wierzył, że będzie inny finał tego wieczoru. Jestem ciekaw, w którą stronę to pójdzie - dodał.
Wilder odniósł dziś drugą porażkę w zawodowej karierze. Tyson Fury wciąż jest niepokonany.