Legendarny zawodnik KSW wyśmiewał freak fighty. Borek natychmiast go zripostował
Łukasz Jurkowski zabrał głos w sprawie podpisania przez Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka kontraktu z FAME MMA. "Juras" wdał się w dyskusję z innymi zawodnikami MMA oraz dziennikarzami.
W ostatnim czasie nie brakuje zawodowców chętnych, by spróbować swoich sił we freak fightowych walkach. Wcześniej zdecydowali się na to m.in. Artur Szpilka czy Andrzej Fonfara. Wczoraj ogłoszono, że nowym zawodnikiem FAME MMA będzie za to Krzysztof Włodarczyk. Jego pierwszym rywalem może być Arkadiusz Tańcula. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Decyzję "Diablo" skomentował na Twitterze Łukasz "Juras" Jurkowski.
- Diablo w Fame MMA? Oni wszyscy... - napisał bezpośrednio po ogłoszeniu Jurkowski. Nawiązał w ten sposób do wcześniejszych słów Włodarczyka, który krytykował freak fighty i wielokrotnie powtarzał, że nie zamieni ringu na klatkę.
- Chcą, niech walczą. Dobrze zarabiają. To nie grzech. Szpilka, Janikowski, Łaszczyk, Wlodarczyk, Zadyma, Pasternak, Mańkowski i inni. I będą następni. Rankingi nikogo nie wykarmią - odpisał dziennikarz "Kanału Sportowego" oraz współpracownik "TVP Sport" i "Viaplay", Mateusz Borek.
- Oczywiście! Trzeba tylko uważać wcześniej z deklaracjami, bo ich weryfikacja bywa brutalna. Chłopaki niech biorą hajs od kogo chcą. To ich robota. Ja mam komfort, że zadbałem o przyszłość zawodową wcześniej. Oni w większości nie i teraz trzeba z kariery sportowej robić circus - ostro odpowiedział "Juras".
Następnie Jurkowski wydał na Twitterze oświadczenie, w którym rozwinął wcześniejszą wypowiedź. Wypunktował hipokryzję Włodarczyka oraz przyznał, że FAME MMA nie jest jego ulubioną formą rozrywki.
- Niech każdy zarabia w sporcie jak chce. Nic mi do tego. Rachunków za niego nie zapłacę. Ale nie bądźmy hipokrytami, którzy najpierw śmieją się z freaków, a potem sami wyciągają rękę po ich pieniądze. Nie nazywam cyrkiem organizacji, tylko to co jest esencją promocji tychże gal. Robienie z siebie „baby z brodą” ku uciesze gawiedzi. Takie mamy czasy i nic tego nie zmieni. Ktoś chce to oglądać i się tym jarać, ktoś nie. Niech każdy żyje po swojemu. Niech każdy może też napisać co o tym sądzi. Nie moja forma rozrywki po prostu. Nie bronię jej innym, co zrozumiałe. Wolę iść na mecz - napisał.
Byłej gwieździe KSW na Instagramie odpisał m.in. Michał Pasternak. Były zawodnik ONE Championship mierzył się podczas piątkowej gali Fame Friday Arena 1 w kickboxingowej walce z Pawłem "Księżniczką" Tyburskim.
- Wojownicy na koniec kariery walczą w największej federacji w Europie, a legendy biorą udział w "Tańcu z gwiazdami". Takie życie, Juras - mocno zripostował "Wampir".
W dyskusję z "Jurasem" wdał się również prowadzący profil FAME MMA na Twitterze. Zaczął on bronić decyzji sportowców, którzy zamienili zawodowe walki na świat freak fightów.
- Piszesz, że jesteś ideowym romantykiem i dla Ciebie są rzeczy ważniejsze od hajsu. Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, Michał Pasternak, Marcin Wrzosek, Tomasz Gromadzki, Ewa Brodnicka to osoby, które są konsekwentne. Dalej robią to, w czym szkolili się latami, dając przy tym niezapomniane emocje nam, fanom. Zmieniło się tylko i wyłącznie otoczenie. Ale wojownik pozostał wojownikiem - uargumentował administrator.
- Tymczasem ty rękawice zamieniłeś na lakierki, a zamiast low kicków zacząłeś kręcić fokstrota. I teraz pytanie: kto jest większym romantykiem? Ty, który przy uciesze gawiedzi próbujesz tańczyć za pieniądze czy oni, którzy niezmiennie robią to, co kochają i w czym są świetni? - zapytał.
Jurkowski odpowiedział po raz ostatni tego wieczoru. Zarzucił prowadzącemu profil prowadzenie sztucznej narracji oraz tworzenie fikcyjnych argumentów.
- To większe mydliny niż polska polityka. Tak, zamieniłem pracę w sporcie na pracę w telewizji. Na komentowanie gal, prowadzenie programów, tańce, "Ninja Warrior" i wiele innych. Nie dorabiaj sztucznej narracji tam gdzie jej nie ma. Nie szukaj argumentów tam gdzie ich nie znajdziesz. Oni idą tam dla hajsu, nie dla romantycznej ścieżki kontynuacji kariery. Idą, bo w sporcie niestety nie płacili tyle, aby mieli miękkie lądowanie na emeryturze. Ja zadbałem o to wcześniej. W sporcie hajsu nie zarobiłem. Daruj więc sobie ten wojowniczy patos, adminie - odpowiedział Jurkowski.
- Róbcie swoje, robicie to dobrze. Tyle, że jak za dużo będzie sportu we freakach, to straci to sens - zakończył.
Najbliższa gala FAME MMA odbędzie się 2 września w krakowskiej Tauron Arenie. Informacje na temat zawodników, którzy pojawią się na wydarzeniu oprócz "Diablo", powinny pojawić się w ciągu najbliższych dni.