Khabib Nurmagomedov prowokuje Connora McGregora. “100 milionów bym znów pokonał tego kretyna? To absurdalne!”

Nie ustają plotki na temat potencjalnego rewanżu walki Khabiba Nurmagomedova z Connorem McGregorem. Na walkę naciska prezydent UFC Dana White.
Pierwsza walka pomiędzy tymi zawodnikami, którzy nie ukrywają wzajemnej niechęci, miała miejsce w Nevadzie, w październiku 2018 roku. Wtedy górą był Khabib, który w czwartej rundzie doprowadził do poddania słynnego Irlandczyka.
McGregor nie miał dobrej passy. Choć po przegranej z Nate’m Diazem pokonał tego rywala przez decyzję, to spektakularna porażka z Khabibem mocno zachwiała jego pozycją, jednego z największych mistrzów MMA. Ostatnio Irlandczyk w dobrym stylu pokonał Donalda Cerrone już po 40 sekundach pierwszej rundy. W międzyczasie odbył też głośny pojedynek bokserski z Floydem Mayweatherem juniorem, który przegrał przez techniczny nokaut w 10. rundzie.
Priorytetem wydaje się teraz rewanż z Khabibem, nad którym mocno pracuje Dana White. Spekuluje się, że w grę wchodzi nawet 100 milionów dolarów i to właśnie ogromna gaża miałaby ostatecznie przekonać Rosjanina do walki z McGregorem.
Ostatnie wypowiedzi Khabiba dają się jednak temu przeczyć. Zawodnik ostrych słowach odniósł się do tych spekulacji.
- Dziwię się, że ludzie w ogóle podnoszą kwestię rewanżu, bo ja zrobiłem wszystko co chciałem w tamtej walce, on sam się poddał. - powiedział zawodnik.
- Wszyscy widzieli co działo się w Octagonie. Kontrolowałem tę walkę od startu po finisz. Jak możemy w ogóle mówić o tym rewanżu?! W tej chwili to wyłącznie kwestia kontynuowania zabawy i robienia pieniędzy - kontynuował Khabib.
Zapytany o ogromną gażę, jaką może zarobić na tej walce Khabib pozostał niewzruszony. - Nie potrzebuję tak wielkich pieniędzy.
-Są inne organizacje sportowe: piłka nożna dla niewidomych, sambo, inne sporty. Niech UFC przeznaczy te pieniądze na takie właśnie dyscypliny, jeśli nie wiedzą co robić z pieniędzmi. Dawanie mi takich pieniędzy bym znów pokonał tego kretyna? To absurdalne. - wypalił Khabib w swoim stylu.