Deontay Wilder nie przyjął oferty wartej 100 milionów dolarów. Miał konkretny powód

Deontay Wilder mógł zarobić 100 milionów dolarów za stoczenie trzech walk. Oferta DAZN została jednak odrzucona przez Amerykanina, ponieważ nie powiedziano mu, jaką kwotę zarobi Anthony Joshua.
Dwie z trzech wspomnianych walk Wilder miał stoczyć właśnie z Joshuą. Byłoby to starcie, którego zwycięzca zgarnąłby wszystkie cztery pasy wagi ciężkiej.
- Wypytywaliśmy, ile otrzyma z tego Joshua, lecz nigdy nie dostaliśmy odpowiedzi na to pytanie. To co nam zaproponowano brzmiało dobrze, jednak jeśli okazałoby się, że druga strona dostanie dwa razy tyle, nagle nie byłaby to już tak atrakcyjna oferta. A my nie znamy liczb Joshuy - stwierdził menedżer Wildera, Shelly Finkel.
- Jeszcze niedawno promotor Joshuy oferował nam 15 milionów dolarów, chociaż nie miał żadnej ciekawej alternatywy. My ją mieliśmy i wybraliśmy walkę z Tysonem Furym. Dziś Deontay jest wart znacznie więcej i ci sami ludzie oferują nam już kilkakrotnie większe pieniądze. Pomyście, co będzie za pół roku - dodał.
- Jeszcze niedawno promotor Joshuy oferował nam 15 milionów dolarów, chociaż nie miał żadnej ciekawej alternatywy. My ją mieliśmy i wybraliśmy walkę z Tysonem Furym. Dziś Deontay jest wart znacznie więcej i ci sami ludzie oferują nam już kilkakrotnie większe pieniądze. Pomyście, co będzie za pół roku - dodał.
Swoją następną walkę Deontay Wilder stoczy 18 maja. Jego przeciwnikiem będzie z Dominik Breazeal. Anthony Joshua natomiast skrzyżuje rękawice z Jarrellem Millerem. To starcie będzie miało miejsce 1 czerwca.