"Były mistrz świata bije kucharza z meksykańskiej knajpy". Ostro po absurdalne walce Głowackiego [WIDEO]
!["Były mistrz świata bije kucharza z meksykańskiej knajpy". Ostro po absurdalne walce Głowackiego [WIDEO] "Były mistrz świata bije kucharza z meksykańskiej knajpy". Ostro po absurdalne walce Głowackiego [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/big700/404/626e3be108999.jpg)
Krzysztof Głowacki, były mistrz świata w wadze junior ciężkiej organizacji WBO, wygrał pierwszy raz od listopada 2018 roku. Jego walka z Francisco Ruizem jest bardzo ostro komentowana.
Głowacki wrócił do ringu po ponad rocznej przerwie. 35-latek w walce wieczoru gali Knockout Boxing Night 21 znokautował Francisco Ruiza.
Walka miała kuriozalny przebieg. Głowacki szybko zepchnął bezradnego Meksykanina na liny i tam bez względnie obijał. Przed upływem dwóch minut Ruiz, który do tej pory nie wyprowadził żadnego ciosu, padł na deski. Co prawda zdołał wstać, ale po chwili znów na nich leżał.
- Śmiechu warte, tak to trzeba powiedzieć. Ja wiem, że Krzysztof wraca po bardzo długiej przerwie, ale taka walka nic mu absolutnie nie da - mówił Piotr Jagiełło, komentator TVP Sport, już pod koniec pierwszej rundy.
- Walka z workiem, tak to wygląda. Z całym szacunkiem do człowieka, ale jeśli chodzi o umiejętności bokserskie to jest bieda - dodawał w trakcie drugiej odsłony.
Ruiz przyjmował kolejne ciosy, ale ostatecznie dotrwał do czwartej rundy. Wtedy w końcu walka została przerwana.
Pojedynek Głowackiego z Ruizem wywołał spore emocje w mediach społecznościowych. Nie brakowało zdecydowanych opinii.
- Takie walki wieczoru, jak ta w Wałczu nie powinny mieć miejsca. Tylko tyle, i aż tyle - napisał Janusz Pindera.
- Polski boks. Były mistrz świata Głowacki bije jakiegoś kucharza z meksykańskiej knajpy na warszawskim Mordorze. Przecież ten facet trenował boks pół roku w podstawówce. Po co coś takiego aranżować? - komentował Michał Majewski, były dziennikarz.