Adamek odniósł się do ogromnej wypłaty za walkę z Chalidowem. Zaczepił kibiców
Tomasz Adamek i Mamed Chalidow za walkę wieczoru na KSW Epic zgarną w sumie ponad cztery miliony złotych. Niedawno "Góral" odniósł się do swojego wynagrodzenia i zaczepił kibiców.
24 lutego w Arenie Gliwice odbędzie się KSW Epic, które zostanie zorganizowane z okazji 20. rocznicy założenia organizacji. W main evencie Tomasz Adamek zawalczy z Mamedem Chalidowem.
Zawodnicy zmierzą się ze sobą w starciu na zasadach formuły bokserskiej. Ich pojedynek został zakontraktowany na sześć rund i odbędzie się w oktagonie.
Współwłaściciel KSW, Martin Lewandowski, ujawnił, że fighterzy zainkasują najwyższe wypłaty w historii organizacji. Zawodnicy zgarną w sumie ponad cztery miliony złotych, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Niedawno Adamek podczas wywiadu z Super Expressem odniósł się do swojego wynagrodzenia za starcie z Chalidowem. Pięściarz zaznaczył, że wielkość gaży odgrywa istotną rolę.
- Gdyby się nie zgadzało, to bym nie walczył, przecież to jest moja praca. Ja wiem, że kibice, nie mówią wszyscy, ale dużo kibiców nie lubi, gdy jest napisane, że Adamek zarobi milion, czy dwa, to razi ich w oczy i potem są złośliwi - zaczął Adamek.
- Ale kibice muszą pamiętać, że kariera boksera trwa krótko. To jest krótki okres zarabiania pieniędzy. Jeżeli nie zarobię teraz, to później musiałbym iść do pracy. Ja każdego dnia dziękuję Bogu, że dostałem takie dobre walki, że zdobyłem dwa pasy i pas magazynu "The Ring". Dostałem od Boga więcej, niż myślałem. Gdybym nadal mieszkał w Polsce, to nie zrobiłbym takiej kariery - podsumował "Góral".
Bohaterowie walki wieczoru KSW Epic ustanowią nowy rekord wypłat w historii organizacji. Wcześniejszy najlepszy wynik należał do Chalidowa i Mariusza Pudzianowskiego. Zawodnicy za starcie na KSW 77 zainkasowali w sumie trzy miliony złotych.