Ważny zawodnik reprezentacji Polski kontuzjowany po meczu z USA. "Nie chcę ryzykować"

Reprezentacja Polski pokonała USA (3:2) w półfinale mistrzostw świata siatkarzy. Gorsza wiadomość jest taka, że mecz z kontuzją zakończył podstawowy libero biało-czerwonych, Paweł Zatorski.
Od trzeciego seta reprezentacja Polski grała w meczu z USA na dwóch libero. Zagrywki rywali przyjmował Paweł Zatorski, ale do obrony wchodził już Jakub Popiwczak.
- Graliśmy na dwóch libero, ale to wszystko było spowodowane delikatnym urazem Pawła Zatorskiego. W pewnym momencie podszedł do mnie i mówił, że boli go delikatnie noga i żebym był gotowy. Trener nie chciał ryzykować, Paweł przyjmował, bo to wymaga mniej zrywności, robił to, w czym jest najlepszy, a ja grałem w obronie. Tak się wymienialiśmy - powiedział po meczu Popiwczak w rozmowie z “WP Sportowe Fakty”.
Więcej o urazie Zatorskiego mówił z kolei selekcjoner, Nikola Grbić.
- Kiedy rzucił się, by bronić piłkę, coś poczuł. Zobaczymy, gdy będziemy mieli wyniki badań. Nie chcę jednak ryzykować, ponieważ Popiwczak jest świetnym libero. Zatorski jest bardzo ważny z powodu doświadczenia, energii, którą wnosi, ale Popiwczak jest świetny. To dla kapitalne dla mnie jako trenera, że mamy taką długą ławkę - wytłumaczył selekcjoner.
W sobotę reprezentacja Polski powalczy z Brazylią o awans do wielkiego finału mistrzostw świata. Mecz rozpocznie się o godzinie 18.00.
Przeczytaj więcej o meczu Polski z USA: