Heynen podkreślił, że nie przyszedł do Polski, żeby wygrać mistrzostwo świata

Vital Heynen bardzo cieszył się z tego, że jego drużyna zdobyła złoto mistrzostw świata. Jak sam przyznał po finale, nie był to jednak cel, gdy rozpoczynał pracę z reprezentacją Polski.
- Jedność była kluczem, zawsze byliśmy wobec siebie szczerzy, mówiliśmy sobie wszystko wprost - powiedział. - Ciężko to przyznać, ale były przełomowe momenty, jak choroba Michała Kubiaka, czy też porażki, lecz to nas zbudowało.
Heynen wskazał, że gdy zaczynał pracę w Polsce, celem nie było mistrzostwo świata. - Jesteśmy mistrzami świata, bo mamy wspaniały zespół. Dla nas to początek, bo ja przyszedłem do Polski, by zdobyć medal igrzysk olimpijskich - podkreślił. - Przyszły rok będzie jeszcze trudniejszy.
- To było niewiarygodne, ten zespół zachwycał swoją grą. Niesamowite jest to, że z Niemcami po trzech latach pracy wywalczyłem brązowy medal. Z Polakami pracuję pięć miesięcy i jest złoto i nie wiem czy coś takiego jest możliwe do powtórzenia - zakończył.