Grbić nie owijał w bawełnę! Krótka piłka przed ćwierćfinałem igrzysk
Polscy siatkarze przegrali z Włochami 1:3. Po meczu Nikola Grbić wskazał słabe punkty biało-czerwonych. Zabrał także głos przed arcyważnym starciem w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich.
W sobotę Polacy byli tłem dla perfekcyjnie dysponowanych mistrzów świata. Bartosz Kurek i spółka nawiązali walkę jedynie w trzecim secie, którego wygrali 26:24.
W trzech pozostałych partiach Włosi byli znacznie lepsi. Grbić uważa, że w takiej formie "Azzurri" mogą być faworytami do złotego medalu.
- Graliśmy dzisiaj z zespołem, który grał bardzo dobrze, dużo lepiej od nas. I myślę, że jeśli oni będą grali tak, jak w pierwszych dwóch setach, to nie widziałem tutaj zespołu, który może z nimi wygrać - zaznaczył Grbić na antenie Eurosportu.
Selekcjoner początkowo nie wiedział, kto będzie najbliższym rywalem. Porażka 1:3 sprawiła, że zagramy ze Słowenią.
- Teraz nie wiem, z kim gramy. A, ze Słowenią. Ale to nie ma znaczenia. Ja myślę, że nieważne, czy to Słowenia, Niemcy czy Japonia. Wszystko jest to samo. Musimy po prostu grać lepiej niż w pierwszych dwóch setach dziś - podkreślił.
- Z Włochami w ogóle nie graliśmy w dwóch setach, byliśmy bez energii. Czasami, kiedy jesteś w ćwierćfinale, nie masz tego, że musisz wygrać, żeby awansować, to nie wiem, może to było to. Ale teraz nic nie jest ważne. Musimy tylko myśleć o następnym meczu, o Słowenii, żebyśmy zagrali naszą najlepszą siatkówkę i żeby wygrać - kontynuował.
Na koniec Andrzej Wrona zapytał trenera, czy ma coś do powiedzenia polskim kibicom. Serb odpowiedział przecząco.
- Nie. Wiem, że nie ma szans uspokoić kibiców, bo każdy ma swoje oczekiwania, swoje emocje, każdy się martwi. Ale myślę, że chłopcy wiedzą, jak ważny jest następny meczi i mam nadzieję, że wszyscy będziemy w nim grać na 100%. Nie chcę mówić, że wszystko będzie ok, bo nie wiem, czy będzie. Wiem, że każdy od nas da z siebie 100% - dodał.