Dlatego polskich siatkarzy zabrakło na ceremonii otwarcia. Zdecydowane słowa Grbicia
Polscy siatkarze nie pojawili się na ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich. Nikola Grbić wytłumaczył tę decyzję w rozmowie z TVP Sport.
W ostatnich latach nasi siatkarze nie radzili sobie najlepiej na igrzyskach olimpijskich. Pięć razy z rzędu biało-czerwoni ponieśli porażki w ćwierćfinałach.
Teraz ekipa Grbicia spróbuje przełamać klątwę. Polacy przyjechali do Paryża jako jedni z faworytów do końcowego triumfu.
Siatkarzy zabrakło jednak na uroczystej ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich. Całe wydarzenie miało miejsce na Sekwanie, gdzie odbył się wielki przepływ łódek z reprezentantami poszczególnych państw. Nikola Grbić wyjaśnił, że jego podopieczni zostali w wiosce olimpijskiej, ponieważ musieli odpowiednio przygotować się do sobotniego meczu.
- Gramy dzień po ceremonii otwarcia. Myślę, że to bardzo, bardzo długie wydarzenie. Jeśli chcielibyśmy w nim uczestniczyć, musielibyśmy być gotowi w wiosce o 15:45. Sam event mógłby się z kolei skończyć dla nas o 1:00 albo 2:00 w nocy - powiedział w piątek Grbić na łamach TVP Sport.
- W sobotę gramy mecz. Wiemy, że ani Brazylia, ani Włochy nie będą na ceremonii. Rozumiem, że ten event jest bardzo ciekawy, ale my jesteśmy tutaj, żeby grać w siatkówkę i zrobić dobry wynik dla całej dyscypliny w Polsce. Musimy więc być skoncentrowani - dodał trener.
W sobotę o godzinie 17:00 rozpocznie się spotkanie Polska - Egipt. W fazie grupowej biało-czerwoni zagrają jeszcze z Brazylią i Włochami.