Co za bój Polski na igrzyskach! Było gorąco do samego końca [WIDEO]
![Co za bój Polski na igrzyskach! Było gorąco do samego końca [WIDEO] Co za bój Polski na igrzyskach! Było gorąco do samego końca [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/big700/517/66a63a9b2e6bd.jpg)
Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet od zwycięstwa rozpoczęła swój udział na igrzyskach olimpijskich. Na inaugurację biało-czerwone pokonały Japonię 3:1 (20:25, 25:22, 25:23, 28:26).
Polskie siatkarki rozpoczęły w niedzielę swój udział w igrzyskach olimpijskich. Na inaugurację biało-czerwone zagrały z Japonią. Początek starcia nie przebiegał jednak po myśli ekipy Stefano Lavariniego.
Od początku spotkania gra toczyła się punkt za punkt. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większej przewagi. Dopiero przy stanie 7:9 dla Azjatek bardzo konkretną serię zanotowała reprezentacja Polski. Biało-czerwone zdobyły cztery punkty z rzędu i objęły prowadzenie.
Japonki szybko zdołały jednak dojść do głosu. Zaraz po odrobieniu strat poszły one za ciosem. Przy wyniku 20:19 dla Azjatek gra Polek zaczęła się sypać. Rywalki zapisały na swoim koncie serię czterech "oczek" i w kapitalnym stylu sięgnęły po triumf w pierwszym secie (25:20).
Identycznie wyglądała druga odsłona tego pojedynku. Do stanu 10:9 dla Japonii obie drużyny punktowały na zmianę. Wówczas podopieczne Stefano Lavariniego wykorzystały problemy przeciwniczek w ataku i zdobyły pięć punktów z rzędu, dzięki czemu odjechały rywalkom.
Mimo tego, że ekipa z Azji próbowała odrabiać straty, Polki bardzo skutecznie starały się kontrolować przebieg temu starcia. Finalnie drugi set wpadł na konto Polski, który wygrały wynikiem 25:22.
Dużo bardziej jednostronny był początek trzeciej partii. Znakomicie rozpoczęły ją Polki. W pewnej chwili prowadziły one już wynikiem 9:3. Wydawało się, że domknięcie tej części jest formalnością. Nic bardziej mylnego. Za odrabianie strat zabrały się bowiem Japonki.
Pod koniec seta zrobiło się bardzo gorąco. Przewaga biało-czerwonych stopniała do minimum. Finalnie udało się jednak sięgnąć po triumf w tym secie. Podopieczne Lavariniego wygrały go rezultatem 25:23. Decydujący punkt zdobyła Magdalena Stysiak, która obiła blok rywalek.
Pierwsza część czwartej odsłony zaczęła się lepiej dla Japonii. Azjatki zyskały trzypunktową przewagę, którą szybko roztrwoniły. Za sprawą kapitalnej gry Agnieszki Korneluk w bloku biało-czerwone nie tylko odrobiły straty, ale przede wszystkim odjechały rywalkom z wynikiem.
Mimo tego, że w końcówce tej partii znów zrobiło się gorąco, Polki zdołały wyszarpać zwycięstwo i wygrały cały mecz wynikiem 3:1 (20:25, 25:22, 25:23, 28:26). Decydujący punkt po asie serwisowym zdobyła Martyna Czyrniańska, która dała biało-czerwonym triumf.