Wzmocnienie doskonałe dla FC Barcelony? To dziś światowy top. "Ten typ skrzydłowego to skarb"

Jest niekwestionowanym liderem Leeds United. Interesuje się nim FC Barcelona. Wiele wskazuje na to, że Raphinha opuści Elland Road już tego lata, bo najzwyczajniej w świecie ma na to papiery. Ten typ skrzydłowego to skarb w nowoczesnym podejściu do taktyki. Na Camp Nou doskonale o tym wiedzą.
Raphinha, a właściwie Raphael Dias Belloli, jest niewątpliwie jednym z najbardziej gorących nazwisk na scenie transferowej. Między nim a resztą drużyny Leeds United wytworzyła się istna przepaść jeśli chodzi o prezentowany poziom, co przekłada się na duże zainteresowanie topowych klubów. Brazylijczyk jest gotowy na przenosiny do zespołu z większymi aspiracjami, a ostatnie zainteresowanie FC Barcelony tylko to potwierdza.
Raphinha i długo, długo nic
Mimo dwóch wygranych meczów z rzędu, Leeds United nie są spokojni o pewny byt w Premier League w przyszłym sezonie. Znajdują się obecnie na 16. lokacie, z przewagą odpowiednio ośmiu i dziewięciu punktów nad zajmującymi 18. i 19. pozycję Watfordem (jeden zaległy mecz) i Burnley (trzy zaległe mecze). I powiedzieć, że dzięki Raphinhi w ogóle liczą się jeszcze w walce o utrzymanie, to jak nie powiedzieć nic. Podopieczni Jessego Marscha stracili, jak na razie, najwięcej bramek w lidze (67) i tylko dzięki kapitalnej formie byłego zawodnika Rennes nie znajdują się na samym dole tabeli.
Dość powiedzieć, że Raphinha wpakował piłkę do siatki rywala dziewięciokrotnie i trzy razy asystował przy trafieniach kolegów. Stanowi to ponad 35% goli zespołu w obecnym sezonie w lidze, podczas gdy drugi w tej wewnątrz klubowej klasyfikacji Daniel James był zaangażowany w nieco ponad 20% akcji zakończonych bramką.
Największe kluby interesują się nim już od dłuższego czasu. Jeszcze w grudniu 2021 roku hiszpańska “Marca” informowała o potencjalnych przenosinach do Bayernu, a prasa brytyjska łączyła go z Liverpoolem podczas kilku ostatnich okienek transferowych. Obecnie najbardziej rzetelne źródła donoszą o coraz bardziej zaawansowanych rozmowach ws. Raphinhi na linii Leeds - Barcelona. I można pokusić się o stwierdzenie, że skrzydłowy “Pawi” ma papiery na granie w każdej z tych drużyn.
Nowoczesny skrzydłowy
Podejście do piłki od strony taktycznej przeszło w XXI wieku ogromną metamorfozę. Najlepsi szkoleniowcy doskonale zdają sobie sprawę, że wykorzystanie bocznych obrońców w fazie ataku jest obecnie jednym z kanonów efektownego futbolu. Aby jednak skuteczność tej formy zawiązywania akcji wydatnie przekładała się na ligowe punkty, trzeba zadbać o odpowiednie obstawienie skrzydeł. Tutaj potrzeba kogoś, kto potrafi stworzyć przewagę, pozwalając koledze z zespołu na obieg. Raphinha to idealny kandydat do gry opartej na podobnych założeniach.
Jeśli chodzi o właśnie ten aspekt, Brazylijczyk wyróżnia się nie tylko na tle Leeds, ale całej Premier League. Utożsamia to, co najbardziej kochamy w brazylijskiej piłce. To typ piłkarza, dla którego efektowność liczy się równie mocno co efektywność - dzięki czemu potencjalne przenosiny na Camp Nou nabierają jeszcze bardziej realnych kształtów. Odrzucając wszelkie sympatie i antypatie - nie chyba drugiego klubu, który w swoim DNA tak silnie wpisane ma piękno tego sportu.
Reprezentant “Canarinhos” zajmuje piątą lokatę w lidze w rankingu piłkarzy, którzy przedryblowali najwięcej rywali (62), zostawiając za sobą choćby Mohameda Salaha. Co więcej, tylko podczas obecnego sezonu założył siatkę rywalowi już 14 razy, ustępując jedynie Emmanuelowi Dennisowi (17) z Watfordu. Raphinha wydaje się wyznawać zasadę “high risk - high reward”. Po jego niektórych zagraniach ręce same składają się do oklasków, lecz jest to obarczone ryzykiem straty. Wybór najprostszego rozwiązania najzwyczajniej w świecie nie jest w jego stylu, co potrafi być zarówno plusem, jak i minusem.
Imponujący
Kombinacja niesamowitego wyszkolenia technicznego oraz brazylijskiego drygu daje nam zawodnika, który jest istnym wulkanem kreatywności. Wiedzą o tym wszyscy obrońcy w Premier League. Imponuje liczba okazji, jaką wypracowuje kolegom. Spójrzcie zresztą na zestawienie pięciu najlepszych kreatorów Premier League, biorąc pod uwagę statystykę kluczowych zagrań (podania bezpośrednio prowadzące do oddania strzału).
- Bruno Fernandes - 77
- Trent Alexander-Arnold - 76
- Raphinha - 57
- Kevin de Bruyne - 57
- James Ward-Prowse - 56
Trzeba przyznać, że towarzystwo zdecydowanie z kategorii wybitnych, a to nie koniec jego kapitalnych statystyk. Były zawodnik Rennes uczynił z uruchamiania kolegów szybką, dokładną piłką swoisty znak firmowy - jeden z najważniejszych aspektów gry. Jego ciąg na bramkę ukazuje dość mocno liczba 70 oddanych strzałów (piąty w lidze) czy 75 dośrodkowań (siódmy w lidze). Nieraz pokazał również, że potrafi korzystać także ze słabszej nogi, co stanowi nie lada atut. To wszystko sprawia, że mimo niedociągnięć w postaci choćby absurdalnie niedokładnych długich piłek (celność 36,8%) oraz podejmowania miejscami błędnych, zbyt ryzykownych decyzji, jest skrzydłowym na wagę złota, który potrafi stworzyć przewagę nawet samym balansem ciała.
Dojrzałość w fazie obrony
Klub, który wyciągnie Raphinhę z Elland Road, z pewnością będzie mieć z niego duży pożytek. I po części będzie to zasługa Marcelo Bielsy. To właśnie on wpoił Brazylijczykowi odpowiedzialność w fazie obronnej. Widać to jak na dłoni podczas obecnej kampanii Premier League, gdzie reprezentant największego kraju Ameryki Południowej poczynił duże postępy. W wewnątrz klubowej klasyfikacji przejęć zajmuje piątą lokatę, a warto zaznaczyć, że wszyscy czterej gracze z pokaźniejszym dorobkiem ustawiani są w linii defensywnej.
Porównując statystyki z nominalnymi prawymi skrzydłowymi Barcelony, ten obszar gry zdecydowanie wygląda u niego najlepiej. Widać to wyraźnie po liczbie przechwytów. W przypadku Raphinhi licznik zatrzymał się na liczbie 36. Aby jednak uniknąć tendencyjności zestawienia, spowodowanej rozegraniem różnej liczby minut, przeliczamy stosownie średnią ilość przechwytów na jedno pełne spotkanie (90 minut).
- Raphinha - 1,44
- Ousmane Dembele - 0,71
- Ferran Torres - 0,57
- Adama Traore - 0,54
Brazylijczyk wykonuje też najwięcej wślizgów, prób założenia pressingu i blokuje najwięcej strzałów ze wszystkich wymienionych wyżej graczy. Raphinha po prostu dojrzał piłkarsko - zwłaszcza, gdy to rywal ma piłkę przy nodze. Jeśli doda do tego chłodną głowę oraz odpowiedzialność za decyzje w ataku, otrzymamy piłkarza, którym może zachwycać się cała Europa.
Co dalej?
Raphinha to latarnia morska na morzu problemów Leeds United. I całkiem możliwe, że o jego przyszłości zadecydują właśnie te problemy, bowiem w przypadku spadku “Pawi” klauzula odstępnego, którą przyjdzie zapłacić szczęśliwemu nabywcy, opiewać będzie na kwotę na zaledwie 25 milionów euro. Gdyby jednak Leeds pozostało w elicie, kwota transferu znacznie wzrośnie. Raphinha to potencjalne wzmocnienie dosłownie każdej drużyny na świecie - doskonale dostosowane do współczesnej piłki. Czy Barcelona zdecyduje się transfer już tego lata? A może inny klub wmiesza się w całą sagę? Gdzie widzielibyście go następnym sezonie?