To dlatego Cracovia spadnie z Ekstraklasy. Trudny czas przed ekipą najemników

To dlatego Cracovia spadnie z Ekstraklasy. Trudny czas przed ekipą najemników
Dziurek / shutterstock.com
Podejmujemy poważny wątek, bo patrzymy na tabelę, patrzymy na tegoroczne wyniki i naprawdę zaczynamy sądzić, że Stal Mielec i Podbeskidzie Bielsko-Biała mogą ’’łyknąć” Cracovię. Gdyby w tym roku spadały trzy zespoły, ekipa najemników trenera Probierza miałby poważny problem. Jednak to, że spada jedna drużyna problemu nie usuwa.
Jeśli jako kibice ’’Pasów” przeczytaliście tytuł i się na nas wkurzyliście, to w sumie to rozumiemy. Ale chciał nie chciał, mamy rację, że to fatalny czas dla klubu profesora Janusza Filipiaka. Czy z założenia chcemy być czarnoksiężnikami? No tak, trochę tak. A co mamy ukrywać. Czy jesteśmy przekonani, że Cracovia spadnie? Absolutnie nie. Czy widzimy takie duże prawdopodobieństwo? Oczywiście, że tak.
Dalsza część tekstu pod wideo
Cracovia byłaby w innym miejscu, dokładnie przy sąsiadach z ulicy Reymonta, gdyby nie odjęte przez PZPN 5 punktów w ligowej tabeli. Ale przecież… Cracovia wiedziała, z jakim bagażem zaczyna sezon. Poza tym temat ujemnego bilansu nie powinien być w ogóle poruszany, bo to nie klub na ogon Ekstraklasy.
A jednak wiosna jest tragiczna. Wygrać ostatnio 12 grudnia, strzelić od tamtego czasu 4 gole i stracić ich aż 11. Z takim bilansem ligowym nie da się zajechać daleko. Można za to spaść bardzo nisko, na przykład na zaplecze Ekstraklasy. Ekipa najemników nie postarała się o spokój na koniec sezonu.

Brak lidera w osobie trenera?

Michał Probierz zaskoczył wszystkich, gdy tuż po rozpoczęciu rundy wiosennej na ławce Cracovii chciał ją dla siebie… zakończyć. I z upływem tygodni możemy snuć domysły, czy doświadczony trener nie wzbudził wtedy w swoim zespole niepokoju. Czy od tamtego czasu sam potrafi skupić się solidnie na pracy czy też ma z tym problem, stąd fatalne wyniki.
Bo Michał Probierz w naszym, jeszcze niedawnym, postrzeganiu byłby ostatnim, o którym powiedzielibyśmy „no, fajny trener, tylko bez wyników”. A dziś trudno go tak nie postrzegać. W Krakowie kroczy bardzo wyboistą ścieżką. Coś się zepsuło i Cracovia ewidentnie nie ma pomysłu na siebie, etap imponującej bądź co bądź ’’Dośrodcovii” też już minął. Eliminacje do pucharów znów były ’’pocałunkiem śmierci”?
Terminarz Cracovii wygląda bardzo niekorzystnie i dlatego też może ona spaść.. Będzie bitka za bitką i niemal do żadnego meczu najemnicy Michała Probierza nie będą przystępować w roli faworytów.
Piast Gliwice - 7 punktów w ostatnich 3 meczach
Lech Poznań - 10 punktów w ostatnich 4 meczach
Jagiellonia - tu u rywali padlina, powinno być może i najłatwiej, ale kto wie, jak Jaga będzie wyglądać z nowym trenerem
Legia Warszawa - argumentów wypisywać nie trzeba, Cracovia faworytem nie będzie
Wisła Płock - ten mecz będzie walką na śmierć i życie, Wisła też może się zamieszać w spadek
Wisła Kraków - derby, co tu dużo pisać
Górnik Zabrze - Górnik będzie do końca walczył o podium
Lechia Gdańsk - tu mamy wzrost formy, Lechia bije się o podium
Warta Poznań - ciekawi jesteśmy tej ostatniej kolejki
Cracovia tracąc stale punkty w lidze, na boku świetnie bawi się w Pucharze Polski. Fakt faktem, że miała łatwą drabinkę, ale dojście do półfinału trzeba uznawać za fajny sukces. Pytanie brzmi natomiast, czy Cracovii jest to potrzebne? Znamy już historię Zagłębia Lubin, które za Oresta Lenczyka dotarło do finału na Stadionie Narodowym, a rozproszenie możliwością zdobycia trofeum zesłało ich do pierwszej ligi. I po miesiącu nie było ani pucharu ani Ekstraklasy.
Cracovia zagra z Rakowem Częstochowa akurat pomiędzy meczami z Lechem i Jagiellonią. Czyli czekają ją 3 ważne mecze w 7 dni. Potencjalnie może wygrać z ekipą Marka Papszuna i dołożyć sobie kolejny dzień meczowy.

Trudno się z nimi polubić

Ten zespół trudno lubić. Nie chodzi nam o cały klub, tylko konkretnie o zawodników, którzy przebywają w szatni w sezonie 2020/2021. Polaków tu prawie nie ma, aż Kuba Kosecki sam przyznaje w wywiadach, że można się zaskoczyć wchodząc do szatni. Nie da się wszystkiego oprzeć na Andrei Hance, sympatia do niej nie wystarczy na całą Cracovię. Kibice absolutnie nie mają z kim się utożsamiać.
A do tego dochodzą nękające Probierza kontuzje. Kto wie, ile jeszcze pecha będą mieli w Krakowie przed kluczowymi meczami sezonu. Czy covid oszczędzi kadrę zespołu? Trudno patrzeć na ten projekt przez różowe okulary.
Jak to wszystko się zakończy? Oby nie w pierwszej lidze, ale ten scenariusz robi się bardzo możliwy. A to byłby prawdziwy ’’pocałunek śmierci”. Jak wiecie, wielokrotnie w tym tekście określamy piłkarzy mianem najemników, bo czy macie pewność, że będą oni wylewać siódme poty za krakowski klub?

Przeczytaj również