Na ten dzień Madryt czekał latami. Każdy chce zarobić, kosmiczne liczby

Na ten dzień Madryt czekał latami. Każdy chce zarobić, kosmiczne liczby
screen RELEVO twitter
Wojciech - Klimczyszyn
Wojciech Klimczyszyn16 Jul 2024 · 09:38
Nadszedł dzień, na który większość fanów Realu Madryt czekała od lat. Dzień Kyliana Mbappe.
Prawdopodobnie żyje na świecie dużo osób wyznających “świętomaszową” filozofię: nie uwierzę, dopóki nie zobaczę. Dopóki Mbappe faktycznie nie wyjdzie na murawę, nie pokaże kilku sztuczek z piłką i nie wypowie słynnego “Hala Madrid!”, ten transfer wciąż będzie wisiał w przestrzeni iluzji. Moment, gdy wkroczy na Bernabeu, bardziej niż wpis na portalu X “Comunicado oficial: Mbappe”, ostatecznie zamknie rozdział wieloletniej sagi, która na przemian rozbudzała umysły i nużyła do nieprzytomności.
Dalsza część tekstu pod wideo
I nawet mając za sobą słabe, można nawet powiedzieć, że rozczarowujące mistrzostwa Europy, przykryje wszystko to, co skończyło się w niedzielę. Ani hiszpańska fiesta po EURO, ani tym bardziej argentyńska po Copa America, nie zmienią tego stanu rzeczy. Przeprowadzka francuskiego “cracka” jest największym wydarzeniem tego lata.

Kosmiczne liczby

Świadczą o tym informacje i liczby spływające z Madrytu, nim jeszcze doszło do prezentacji piłkarza. Zaczynając od numeru 9, który Mbappe będzie nosił na plecach w przyszłym sezonie. Real zdecydował, że napastnik odziedziczy koszulkę, należącą wcześniej do innej francuskiej gwiazdy, zdobywcy Złotej Piłki. Karim Benzema zwakował “dziewiątkę” latem zeszłego roku, tak jak to robią legendarni pięściarze ze swoimi mistrzowskimi pasami. “Królewscy” nie nadali jej wówczas nikomu, czekając aż do klubu przyjdzie ktoś, kto będzie godzien nosić “najcięższy” z numerów.
Nie dziwi więc fakt, że trykot Mbappe jest najbardziej chodliwym produktem w oficjalnym sklepie Realu Madryt. Według El Mundo ci, którzy zamówili akurat tę koszulkę, będą musieli poczekać od czterech do sześciu tygodni na dostawę. Wszystko przez wysoki popyt, który doprowadził do znacznych opóźnień w realizacji zamówień. Nie mają takiego problemu fani kupujący “meczówki” z nazwiskiem Jude’a Bellinghama czy Viniciusa Juniora - te zlecenia są obsługiwane na bieżąco.
Łatwo się domyślić, że kibice muszą również głębiej sięgnąć do kieszeni. Ceny koszulki Mbappe wahają się od 120 do 185 euro. Ale już bilety na oficjalną prezentację napastnika są bezpłatne. Nie każdy będzie mógł wejść, więc stworzono specjalną procedurę, pozwalającą socios Realu uczestniczyć w historycznym wydarzeniu. Oto tylko kilka szalonych liczb: “kolejka” chętnych na stronie internetowej Realu w szczytowym momencie przekroczyła 100 tysięcy osób. Samo Santiago Bernabeu może pomieścić 85 tysięcy widzów, a każdy członek klubu może otrzymać określoną liczbę biletów - nie więcej niż cztery.
Oczywiście znaczny odchył popytu do podażu ma swoje konsekwencje. Na portalach społecznościowych i niektórych portalach kilkudziesięciu fanów wystawiło na sprzedaż wejściówki na wielkie show 16 lipca. Ceny u koników? Od 50 do 200 euro. Na Mbappe chce zarobić każdy.

Transferowy cel zrealizowany

Najwięcej zyska oczywiście Real, który i tak nie musiał się martwić finansami. Bez problemu wziął na siebie potężne wymagania zawodnika. Według niedawno opublikowanego sprawozdania finansowego “Królewscy” mieli w budżecie nadwyżkę w wysokości prawie 12 milionów euro przy całkowitych przychodach zbliżających się do miliarda euro. Przejście Kyliana i cały promocyjny hype będzie oznaczał kolejny zastrzyk gotówki, zwłaszcza, jeśli połączy się to z oddaniem do użytkowania świeżo wyremontowanego Santiago Bernabeu.
“Los Blancos”, włączając do kadry Francuza, jasno określają swoją politykę transferową, nakreśloną przez prezydenta Florentino Pereza, dyrektora wykonawczego Jose Angela Sancheza oraz szefa skautingu Juniego Calafata. To sprowadzanie absolutnie topowych gwiazd w szczytowym momencie kariery po wygaśnięciu ich kontraktów (albo na rynkowej promocji) lub kupowanie młodych piłkarzy za większe pieniądze, co do których nie ma wątpliwości, że w przyszłości będą topowi na swoich pozycjach.
W pierwszym zaciągu do Madrytu przychodzili Antonio Ruediger, David Alaba i Thibaut Courtois, w drugim zaś Vinicius Junior, Rodrygo, Eduardo Camavinga i ostatnio Jude Bellingham. Mbappe wpisuje się więc idealnie w strategię drużyny. Co istotne, madrytczycy mają coraz mniej transferowych wpadek. Nie licząc Luki Jovicia, Edena Hazarda i Reiniera Jesusa trudno znaleźć kogoś, kto nie wypalił. Kylian to najmniej ryzykowny ruch w historii drużyny.

Nie zbiednieje

Real wciąż trzyma w ryzach płace. Mbappe rzecz jasna będzie zarabiał najwięcej (ale i tak znacznie mniej niż w Paryżu), choć różne media podają zupełnie inne stawki. Rozstrzał jest duży, ale najbliżej prawdy wydaje się być madrycki AS. Zdaniem tego dziennika Francuz ma otrzymywać w ramach podstawowej pensji 26 milionów euro brutto.
Zrównoważy się to natomiast z opuszczeniem drużyny Toniego Kroosa, który w ostatnim sezonie był na szczycie listy z wynagrodzeniem ok. 25 mln euro rocznie. Według The Athletic przyjście Kyliana zupełnie nie wpłynie na kondycję finansów - Real ma dysponować wolną gotówką w wysokości 128 mln euro i niewykorzystanymi liniami kredytowymi o wartości ok. 300 mln. To sportowy kolos, umocowany na potężnych ekonomicznych nogach.
Kwestią dyskusyjną jest natomiast ustalenie hierarchii w drużynie. Napastnik reprezentacji Francji przychodzi do najlepszego klubu świata, otrzymując najwyższą pensję nie rozegrawszy ani minuty na boisku. To może w oczywisty sposób skomplikować negocjacje dot. przyszłych kontraktów kluczowych zawodników “Los Blancos”: Bellinghama, Viniciusa czy Valverde. Wystarczy sobie tylko wyobrazić sytuację, gdy zarobki rozminą się z oczekiwaniami.

Po chwałę

A jak zmiana środowiska może wpłynąć na piłkarza? Pomijając sentymentalne historie z dzieciństwa, Mbappe opuścił Paryż, bo chce wejść na wyższy poziom sportowy. Wygrać Ligę Mistrzów, zdobyć Złotą Piłkę. Jeśli PSG do tej pory nie znalazło się w centrum europejskiego futbolu, to przez następnych parę(naście) lat nie będzie tam tym bardziej. Jeśli chcesz być piłkarzem numer jeden na świecie - łatwiej ci będzie nim zostać w Realu Madryt.
Wyniki w rozgrywkach ligowych mają znaczenie, gdy grasz w Hiszpanii, Anglii, mniej we Włoszech, Niemiec, za to prawie kompletnie nie mają wydźwięku, gdy strzelasz gola za golem we Francji. To brutalna prawda. Liga Mistrzów przy zrównoważonych siłach drużyn to losowe rozgrywki. Możesz grać fantastycznie całą rundę, ale potknąć się w jednym meczu 1/8 finału i odłożyć europejskie marzenia na kolejny sezon. I oczywiście stracić szansę na wysokie miejsce w paryskim plebiscycie. Potrzebujesz zatem uwagi co tydzień, a nie tylko w momencie, gdy strzelasz cztery gole francuskiemu średniakowi. Real Madryt ci to oferuje. W każdej kolejce Kylian będzie na świeczniku, podlegając krytyce jak każdy inny gracz “Królewskich”.
Mimo wszystko fascynujące jest, że Mbappe nabijał swoje rekordy strzeleckie jeszcze przed okresem, który teoretycznie powinien ma być dla niego najlepszy, czyli w wieku 26-30 lat. To wszystko zostało zapisane w przepastnych księgach, lecz z dniem 16 lipca zostawia przeszłość za sobą. Jako rzecz niebyłą. Jego drugie piłkarskie życie zaczyna się tu i teraz. Czas napisać jeszcze lepszą historię niż dotychczas.

Przeczytaj również