"Słuchajcie, on jest niesamowity". To może być odkrycie sezonu. Strzela piękne gole, Guardiola go ceni

"Słuchajcie, on jest niesamowity". To może być odkrycie sezonu. Strzela piękne gole, Guardiola go ceni
Yannis Halas/Focus Images/MB Media/PressFocus
Ze szkółki Manchesteru City do pierwszego składu przebija się kolejny utalentowany wychowanek. Cole Palmer na starcie rozgrywek zaimponował świetnymi golami w meczach o Tarczę Wspólnoty i Superpuchar Europy. Przed młodym zawodnikiem kluczowy rok.
Od kilku lat w pierwszej drużynie Manchesteru City jest Phil Foden. W poprzednim sezonie wypłynął Rico Lewis. Teraz ich śladami idzie Cole Palmer. Pierwsze spotkania obecnych rozgrywek pokazują, że 21-latek zgłasza mocny akces do regularnej gry. Pep Guardiola nie ukrywa, że piłkarz chce dostawać więcej szans. Jeżeli menedżer mu ich nie zapewni, to wychowanek będzie pragnął odejść jeszcze tego lata. “The Citizens” mogą więc stracić naprawdę utalentowanego gracza, który błyszczy w ostatnich tygodniach.
Dalsza część tekstu pod wideo

Było już o nim głośno

Choć Palmer dopiero teraz zaczął odważniej pukać do składu City, pierwszy raz zrobiło się o nim głośno niespełna dwa lata temu. Wtedy to, w październiku, zaliczył swój drugi występ w Premier League, wchodząc z ławki na zaledwie minutę spotkania z Burnley. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że kilka godzin później wyszedł w podstawowej jedenastce drużyny U23 na mecz z Leicester City. O tym, że takie praktyki są nietypowe, niech świadczy fakt, że Guardiola sam musiał skonsultować, czy “ogony” przeciwko “The Clarets” nie wykluczą piłkarza ze spotkania młodzieżówki. A jeśli dodamy do tego, że ofensywny pomocnik strzelił “Lisom” hattricka, otrzymamy gotowy materiał na nośnego newsa. Wyspiarskie media szybko go wówczas podchwyciły.
- W szatni nie zdjąłem nawet getrów i ochraniaczy. Zarzuciłem na siebie dres, szybko coś przekąsiłem i pędziłem na drugi mecz. Jack Grealish i Phil Foden spojrzeli na mnie z miną pytającą: “Co on robi?” - wspominał Palmer na łamach “Players’ Tribune”. - Odpowiedziałem im, o co chodzi, a oni tylko się na mnie gapili, jakbym był lekko szalony! (...) Byłem nabuzowany, strzeliłem dwa gole przed przerwą. Po zmianie stron robiłem wszystko, by zabrać ze sobą piłkę do domu, ale nie szło. Wtedy, w 85. minucie, dostałem futbolówkę na skraju pola karnego i po prostu ją zawinąłem. Wpadło w górny róg. Hattrick. 5:0. Niezły dzień!
Ta anegdota dobrze opisuje idącego w górę wychowanka “Obywateli”. Chłopaka od małego żyjącego futbolem, uwielbiającego kopać piłkę, czującego ogromną radość z gry i nieodmawiającego sobie żadnej okazji, by wyjść na boisko. Ale także i gościa, u którego w ostatnim czasie wszystko dzieje się naprawdę szybko - jak właśnie wtedy, 16 października 2021 roku. Bo pewnie jeszcze kilka tygodni temu nikt nie przewidywał, że w pięknym stylu trafi do siatki Arsenalu w meczu o Tarczę Wspólnoty, a niedługo potem wyjdzie w podstawowym składzie na Superpuchar Europy i ponownie strzeli gola.
21-letni zawodnik już od pewnego czasu dostawał szanse od Guardioli. W poprzednich rozgrywkach zagrał w 22 meczach. Łącznie w pierwszym zespole ma ich na koncie już 41. Przed startem sezonu dał jednak Katalończykowi do zrozumienia, że chce występować częściej lub odejść. I jak na razie robi sobie świetną reklamę.

Doceniony

Oglądając grę Palmera, można łatwo wpaść na porównania do Phila Fodena. Lewonożny ofensywny pomocnik, świetnie czujący się z piłką przy nodze, do tego wychowany w akademii City - tutaj widać wiele cech wspólnych. Dobra kontrola piłki i umiejętność jej utrzymania to zresztą efekt pracy od najmłodszych lat z tatą, amatorskim piłkarzem. Młody gracz chodził z nim kopać piłkę w parku, ale ojciec największy nacisk kładł nie na oddawanie strzałów, lecz utrzymanie futbolówki i umiejętność zabezpieczenia jej ciałem. Wpajał mu, że to aspekt absolutnie kluczowy w futbolu. Efekty widać na boisku i właśnie dlatego wychowanek wskakuje powoli do składu mistrzów Anglii.
To element charakterystyczny dla właściwie wszystkich ofensywnych pomocników “Obywateli”. Bernardo Silva, Jack Grealish, Foden - ich nisko zawieszony środek ciężkości, efektywne wykorzystanie ciała i świetna technika sprawiają, że są “ekspertami” w utrzymywaniu piłki i wychodzeniu z tłoku. Tutaj 21-latek wpisuje się idealnie w wymagania Pepa. Choć na niższych szczeblach juniorskich nie wyglądał na wielki diament, to wspinając się coraz wyżej, zaczynał robić coraz większe wrażenie. W 2020 roku błysnął, strzelając decydującego gola w finale FA Youth Cup, gdzie “The Citizens” wygrali 3:2 z Chelsea. Ostatnie lata to dla niego stały rozwój i stopniowe przesuwanie granic. Zaczyna grać coraz więcej w pierwszym zespole, czerpiąc garściami z doświadczenia klasowych piłkarzy, z którymi dzieli szatnię. Partnerzy z drużyny go doceniają.
- Słuchajcie, on jest niesamowity. Ma wokół siebie dobrych zawodników, od których może się uczyć, a także prawdopodobnie najlepszego menedżera na świecie. Musi po prostu dalej pracować i twardo stąpać po ziemi, z czym sobie dobrze radzi, a także dalej strzelać gole - mówił Kyle Walker na antenie “TNT Sports” po Superpucharze UEFA.
- Cole Palmer był dziś świetny. Zaliczył kolejne trafienie, to było świetne wykończenie. Tego właśnie potrzebujesz jako młody chłopak. Sam miałem tak lata temu w Aston Villi, musisz próbować utrzymywać poziom, gdy tylko dostajesz okazję, a on to robi w ostatnich dniach - wtórował mu Grealish.
- Ma charakterek. Niełatwo grać przeciwko takim obrońcom jak przykładowo Marcos Acuna, to topowy defensor. To niełatwe, mowa o finale. Jest młodym zawodnikiem występującym na takiej scenie. (...) Grał bardzo, bardzo dobrze i zdobył świetną bramkę - zwracał z kolei uwagę Guardiola.

Znak zapytania

Pomimo ciepłych słów trenera i kolegów, przyszłość pomocnika stoi pod znakiem zapytania. Palmer po 13 latach spędzonych w City może poszukać nowego klubu. Czuje bowiem, że nadeszła dla niego pora na kolejny krok i regularną grę na najwyższym poziomie. Obserwując zresztą drogę Fodena do zespołu, Cole dobrze widział, że Katalończyk wprowadzał go bardzo powoli, co często dziwiło nawet kibiców. Sam chciałby jednak czegoś więcej i zakomunikował to Pepowi.
- Wydawało mi się, że chce odejść, ale nie wiem, co się teraz stanie. Wątpię, żeby w grę wchodziło wypożyczenie. Zostanie albo odejdzie na stałe, ale myślę, że wypożyczenie odpada - cytował słowa Guardioli “Eurosport”. - Rozumiem, że chce mieć ważniejszą rolę niż w poprzednich rozgrywkach. Odszedł Riyad Mahrez i mamy wolne miejsce. Nie mogę nic mówić teraz, bo oczywiście wszystkie decyzje należą do klubu. To on zadecyduje, co jest najlepsze.
Dobra postawa w ostatnich tygodniach z pewnością działa na korzyść wychowanka. Miejsce w podstawowej jedenastce na spotkanie o europejskie trofeum stanowi dowód tego, że trener jest gotów mu zaufać. O przyszłości zawodnika zadecydować mogą jednak przede wszystkim ruchy transferowe “The Citizens”.
- Oczywiście najlepszy scenariusz to pozostanie w City i dalsza gra, ale wiecie, jak wygląda konkurencja. Jeśli kogoś ściągną, to… nie wiem - można przeczytać słowa 21-latka na łamach “Manchester Evening News”. - Chcę po prostu grać regularnie, łapać mnóstwo minut, więc zobaczymy. (...) Zrobimy to, co uznamy za najlepszą decyzję po wspólnej rozmowie.
Guardiola potrafi zbudować i docenić piłkarzy - również tych młodych. Jeśli odwdzięczają się za szansę dobrymi występami, to nadchodzą kolejne. W przypadku Palmera wielka okazja nadeszła chyba w idealnym momencie i może pozwolić City utrzymać kolejną perełkę z akademii. W tym sezonie to on może być graczem do obserwacji w drużynie mistrzów Anglii. Zwłaszcza w obliczu kontuzji Kevina de Bruyne, która skraca mu drogę do składu.

Przeczytaj również