"Santos ma dużo szczęścia. Nie widać u Polaków ręki nowego trenera". Legenda kadry bez ogródek [NASZ WYWIAD]

"Santos ma dużo szczęścia. Nie widać u Polaków ręki nowego trenera". Legenda kadry bez ogródek [NASZ WYWIAD]
Piotr Matusewicz / press focus
- Trener Michniewicz miał ciężko. Mam wrażenie, że z Santosem kibice obchodzą się delikatniej. Nie było w tym meczu z Niemcami trochę porywającego stylu, takiego portugalskiego. Wystąpiliśmy u siebie, a gra była bojaźliwa - mówi nam 96-krotny reprezentant Polski, Jacek Bąk.
Już dzisiaj reprezentacja Polski zmierzy się z Mołdawią w meczu eliminacji do EURO 2024. Porozmawialiśmy z Jackiem Bąkiem o tym, jakie wnioski wyciągnął po starciu z Niemcami i czego oczekuje po zespole Fernando Santosa w najbliższym spotkaniu.
Dalsza część tekstu pod wideo
BŁAŻEJ ŁUKASZEWSKI: Jaki nastrój po meczu z Niemcami?
JACEK BĄK: Wynik na pewno dobry, nie ma co ukrywać. Co do gry, to wiadomo... Było widać po posiadaniu piłki. To nie był porywający mecz w naszym wykonaniu. Wygraliśmy i to jest bardzo fajne. Za to daję duży plus.
Proszę rozwinąć wątek gry.
Za Czesława Michniewicza też nie graliśmy ładnie, ale były rezultaty. Wszyscy wtedy mówili, że muszą być zmiany, bo tak dalej być nie może. Na ten moment można powiedzieć, że trener Fernando Santos ma dużo szczęścia. Na razie nie widzę w tej drużynie ręki nowego trenera.
Czyli gra jest taka sama jak za Michniewicza, a odbiór trochę inny?
Tak. Trener Michniewicz miał ciężko. Mam wrażenie, że z Santosem kibice obchodzą się delikatniej. Nie było w tym meczu ani trochę porywającego stylu, takiego portugalskiego. Wystąpiliśmy u siebie, a gra była bojaźliwa. Trzeba wziąć na siebie trochę więcej ciężaru gry. Nie oszukujmy się. Gdyby nie Wojciech Szczęsny i kolejny jego mecz życia w kadrze, to byśmy przegrali. Wymagam więcej odwagi w meczach domowych.
Zwycięstwo z Niemcami może być dla kadry budujące, pomimo dyskusyjnego stylu?
Oczywiście! Zwycięstwo z Niemcami, to zwycięstwo z Niemcami. Nie zdarza się to często. Zagraliśmy dość słabo, ale mamy wygraną. Do tego ta wspaniała atmosfera na trybunach i pełny stadion. To zapada w pamięci.
Był pan obrońcą, więc szczególnie interesuje mnie pańska opinia na temat gry całej naszej defensywy.
Obrona zagrała bardzo dobrze. "Zero" z tyłu z Niemcami mówi samo za siebie. Mówiłem już o Szczęsnym, ale dobrze wyglądali też Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Poprawnie też wyglądał Tomasz Kędziora. Uważam, że zawsze jak drużyna nie traci bramki, to obrona zagrała przynajmniej nieźle. Dlatego nie rozbierałbym tego na czynniki pierwsze.
Chciałby pan wyróżnić któregoś piłkarza po meczu z naszymi zachodnimi sąsiadami?
Na pewno w oko rzucał się Kiwior. Zdobył bardzo ładnego gola. Świetnie wzniósł się w górę i dobrze uderzył głową. To nie jest łatwe, by zrobić coś takiego w polu karnym Niemców. Wiadomo, że nasz rywal też ma pewne kłopoty i małą zadyszkę, ale mimo wszystko doceniam to. Generalnie jednak nie było takiego zawodnika o którym można powiedzieć, że zrobił na mnie niewyobrażalne wrażenie.
Jak podobało się panu pożegnanie Kuby Błaszczykowskiego?
Kuba to świetny człowiek na boisku i poza nim. Chciałbym, by takich zawodników jak on, było więcej. Świetne pożegnanie i bardzo miłe. Było z pompą! Wyglądał nieźle na boisku. Dostał raz dobrą piłkę od Kiwiora i wyszedł sam na sam. Jestem pewien, że jeszcze osiem lat temu uciekłby goniącemu go piłkarzowi z Niemiec i strzelił gola. Wieku jednak nie oszukamy.
Pamięta pan wspólne chwile z Kubą na boisku? Wasze kariery reprezentacyjne nieco się na siebie nałożyły.
Tak, byłem kapitanem w meczu towarzyskim z Arabią Saudyjską, kiedy Kuba debiutował w kadrze. Niestety przez kontuzję nie wyjechał z nami na mundial do Niemiec. Widać było od początku, że miał predyspozycje takie jak drybling i szybkość. W szatni był ułożony i spokojny.
Gdy był pan kadrowiczem, to graliśmy z Mołdawią eliminacjach do EURO 98. Pan akurat w tych spotkaniach nie wystąpił.
Wydaje mi się, że nie zagrałem z nimi ze względu na kontuzję. To było dawno temu, ale powiem tak - z Mołdawią musimy wygrać. Nie wierzę w inny rezultat niż zwycięstwo z tą drużyną. Jeśli stracimy tam punkty, to będzie nam niezwykle ciężko w eliminacjach do EURO 2024. Musimy ten mecz wybiegać i wyszarpać.
Jaki skład widzi pan na ten mecz?
Chciałbym zobaczyć naszą drużynę w ustawieniu z czwórką obrońców i dwójką napastników. Dlaczego mielibyśmy grać tylko na jednego snajpera? Mołdawia nie jest taka straszna, nie ma czego się obawiać. Poza tym mielibyśmy czwórkę defensorów i Bielika jako zabezpieczenie.

Proponowany skład Polski na mecz z Mołdawią wg Jacka Bąka

Szczęsny - Kędziora, Bednarek, Kiwior, Bereszyński - Frankowski, Bielik, Zieliński, Zalewski - Lewandowski, Milik

Przeczytaj również