Możliwe przeniesienie meczu z Rosją. "FIFA powinna pokazać, że nie jest obojętna" [NASZ WYWIAD]

Możliwe przeniesienie meczu z Rosją. "FIFA powinna pokazać, że nie jest obojętna" [NASZ WYWIAD]
Rafał Rusek / PressFocus
Czy mecz Rosja - Polska w barażach o mundial 2022 może zostać odebrany Moskwie? Co zrobi FIFA, a co powinna zrobić? I co z finałem Ligi Mistrzów? Na te pytania odpowiada były prezes PZPN, Michał Listkiewicz.
Radosław Przybysz: Pojawia się dziś wiele postulatów zbojkotowania marcowego meczu z Rosją albo przyznania walkowera Polsce. Co może zrobić PZPN?

Michał Listkiewicz: Możemy wystąpić do FIFA z wnioskiem o przeniesienie meczu na grunt neutralny, ale decyzja nie należy do nas. Odwołanie meczu i walkower dla Polski? Nie sądzę, że to możliwe.
Dalsza część tekstu pod wideo
Czy pana zdaniem przeniesienie meczu byłoby możliwe?

Przepisy FIFA mówią, że z przyczyn bezpieczeństwa można odwołać mecz tam, gdzie trwa konflikt zbrojny i przenieść go w inne miejsce. Taka sytuacja miała miejsce choćby w 2020 roku, gdy ze względu na wojnę o Górski Karabach reprezentacje Armenii i Azerbejdżanu rozgrywały "domowe" mecze za granicą. W 2001 roku podczas wojny w Czeczenii klub Anży Machaczkała grał z Glasgow Rangers "u siebie" na stadionie w Warszawie. Jeśli więc istnieje realne zagrożenie, to przeniesienie meczu jest bardzo prawdopodobne. Tu jednak nie ma takiej sytuacji, bo w Moskwie nie latają pociski i uważam, że dla polskich piłkarzy nie byłoby tam żadnego zagrożenia. Putin wręcz pewnie zrobiłby wszystko, żeby na miejscu nie było się do czego przyczepić.
Nie ma co liczyć na reakcję FIFA?

To musiałby być taki polityczny gest z jej strony. Znak, że nie zgadza się z tym, co się dzieje. Moim zdaniem może się na to zdecydować - pokazać, że reaguje i przenieść mecz z Polską na teren neutralny. Ale gdybyśmy my sami zdecydowali się nie jechać, to tylko byśmy na tym stracili. "Zrobię babci na złość i odmrożę sobie uszy". Przegralibyśmy walkowerem, a Rosjanie wzruszyliby ramionami i przeszli do dalszego etapu baraży.
Niektórzy postulują w ogóle zawieszenie rosyjskiej federacji piłkarskiej. To możliwe?

Oczywiście, że tak. Federacje były zawieszane czasowo z różnych przyczyn. Polsce też kiedyś groziło zawieszenie po tym jak rząd wprowadził kuratora do PZPN. Było kilka związków zawieszonych, byli przysyłani komisarze ze strony FIFA, by kierować danym związkiem. Nawet niedawno tak było w Grecji. Ale wpływy i pozycja Rosji w dyplomacji sportowej są bardzo mocne. Zresztą biznesowo też, co pokazuje przykład Gazpromu, który sponsoruje największe rozgrywki.
Co z finałem Ligi Mistrzów, który ma się odbyć w Petersburgu?

Gdyby miał być jutro, to uważam, że powinien być odebrany Rosji. Natomiast do końca maja może się jeszcze wiele wydarzyć. Oby nastąpiła deeskalacja i uspokojenie tych szaleńczych działań Putina. Ale sytuacja może też się jeszcze bardziej zaognić i wtedy finał Ligi Mistrzów trzeba będzie przenieść. Na szczęście nie byłby to żaden problem. W całej Europie jest wiele stadionów i miast na to gotowych. Natomiast do meczu Rosja - Polska jest już na tyle mało czasu, że moim zdaniem decyzja musiałaby zapaść do końca lutego. To jest cała sprawa logistyki, zresztą z obu stron.
A jaka jest pana opinia? Co powinna zrobić FIFA?

Uważam, że dla pokazania, że nie jest wieżą z kości słoniowej, że nie jest obojętna, powinna przenieść mecz Rosja - Polska na teren neutralny.

Przeczytaj również