Oni mogą zastąpić Kyliana Mbappe w PSG. Trudno wytypować lepszego kandydata. "Idealna okazja na rynku"
PSG niedługo stanie przed bardzo trudną misją znalezienia następcy Kyliana Mbappe. Wygląda na to, że nie warto już pytać, czy 24-latek zmieni klub, ale kiedy konkretnie to nastąpi. Tymczasem włodarze mistrzów Francji muszą zacząć pracować nad pozyskaniem nowej gwiazdy. Jest kilku kandydatów, którzy mogą podjąć się tego zadania.
Teoretycznie zastąpienia Kyliana Mbappe mogłoby wydawać się niemożliwe. Mówimy przecież o jednym z najlepszych piłkarzy świata, być może nawet światowym numerze jeden. Wygląda jednak na to, że paryżanie nie nacieszą się już długo wybitnym talentem napastnika. Od kilku dni trenuje on w grupie wykluczonych piłkarzy, którzy znajdują się na wylocie z Parc des Princes. Prędzej niż później 24-latek powinien spełnić swoje marzenie i przenieść się do Realu Madryt. W międzyczasie PSG musi działać w sprawie wzmocnienia ofensywy. Niektórzy zawodnicy mogliby złagodzić rany powstałe po nadchodzącym odejściu wychowanka AS Monaco.
Ousmane Dembele. Wymarzona okazja
Jakiś czas temu Santi Aouna przekazał, że Ousmane Dembele jest priorytetem PSG na wypadek utraty Mbappe. Dziennikarz portalu “Footmercato.net” przypomniał, że 26-latek mógłby zmienić klub w promocyjnej cenie. Do końca lipca w jego kontrakcie aktywna pozostaje klauzula odstępnego, która wynosi zaledwie 50 mln euro. Nie oszukujmy się, ale przy dzisiejszych cenach na rynku jest to idealna okazja, a wręcz możliwa kradzież.
- Ousmane Dembele to najlepszy piłkarz młodego pokolenia. Zawsze lubię grać z wielkimi piłkarzami w drużynie, a on takim jest. Bardzo dobrze rozumiemy się na boisku - to słowa Mbappe z 2018 roku.
Warto przypomnieć, że w tamtym okresie można było przypuszczać, że Dembele stanie się nawet lepszym graczem i liderem nowej generacji we Francji. Z perspektywy czasu już wiemy, że niestabilna forma i przede wszystkim przewlekłe urazy drastycznie zahamowały karierę 26-latka. Wciąż mówimy jednak o skrzydłowym, który w odpowiedniej dyspozycji potrafi siać postrach. Wiosną ubiegłego roku notował asysty w niemal każdym spotkaniu, czym wywalczył sobie nowy kontrakt na Camp Nou. Nie wiadomo jednak, jak długo pozostanie w Barcelonie, ponieważ umowa ze wspomnianą już klauzulą obowiązuje tylko do końca nadchodzącego sezonu. Katalońskie media informowały już, że “Blaugrana” pracuje nad prolongatą Dembele. Na razie nie doszło jednak do żadnej finalizacji. Do akcji może zatem wkroczyć PSG, które z chęcią przyjmie skrzydłowego na takim poziomie. Odrestaurowany Francuz pod wodzą Luisa Enrique stanowiłby poważne zagrożenie dla każdej linii obrony na świecie.
Victor Osimhen. Wybraniec dyrektora
Problem z zastąpieniem Mbappe polega na tym, że jednocześnie jest on świetnym skrzydłowym, jak i elitarnym napastnikiem. Prawdopodobnie PSG będzie zmuszone wzmocnić dwie pozycje, aby wynagrodzić stratę piłkarza tej klasy. Do ewentualnego duetu z Dembele idealnie pasowałby zatem Victor Osimhen. Reprezentant Nigerii już od kilku tygodni bywa przymierzany do ekipy mistrzów Francji. Największym zwolennikiem tego transferu z pewnością pozostaje Luis Campos. Portugalski działacz zakochał się w umiejętnościach snajpera, kiedy ten dopiero stawiał pierwsze kroki w poważnej piłce.
- Po raz pierwszy zobaczyłem Osimhena na mundialu do lat 17. Po jednym meczu chciałem go ściągnąć, ale był bardzo drogi jak na swój wiek. Prosiłem zarząd o pieniądze, codziennie dzwoniłem w tej sprawie, ale Victor w końcu trafił do Wolfsburga. Czasem jeździłem do Niemiec, żeby zobaczyć jego mecze, grał po dwie czy pięć minut, ale miałem bzika na jego punkcie. To spektakularny piłkarz, na boisku jest niczym kot - opisywał Luis Campos na antenie stacji "Sky Sports".
24-latek raczej na pewno mógłby wejść w buty Mbappe, jeśli chodzi o dorobek strzelecki. W minionym sezonie snajper Napoli pokazał pełnię potencjału, rzucając Serie A na kolana. W 32 kolejkach brał udział przy zdobyciu 31 bramek, stając się przy okazji najskuteczniejszym afrykańskim zawodnikiem w dziejach ligi. W przypadku ewentualnego transferu Osimhena problemem pozostaje jedynie koszt. Aurelio De Laurentiis utrzymuje, że nie sprzeda go za mniej niż 150-200 mln euro. Z jednej strony to kwota z kosmosu. Z drugiej jednak za jakość trzeba płacić, a Nigeryjczyk jest jej gwarancją.
Randal Kolo Muani. Uniwersalny żołnierz
Dembele jest klasycznym skrzydłowym, a Osimhen to rasowa “dziewiątka”. Pewne cechy tej dwójki łączy w sobie wszechstronny Randal Kolo Muani. W ostatnich miesiącach kariera zawodnika z Bondy nabrała szalonego tempa. Przed startem poprzedniego sezonu Eintracht Frankfurt pozyskał go z rynku wolnych zawodników, podczas gdy obecnie 24-latek wart jest dziesiątki milionów euro. Astronomiczny wzrost wynika naturalnie z boiskowych dokonań napastnika.
W minionym sezonie zanotował on 23 trafienia i 17 asyst, biorąc udział przy bramce średnio co 91 minut. Przy czym dokładniejsze statystyki pokazują, że nie mamy do czynienia z kimś, kto zasługiwałby na miano one season wonder. Jego poziom oczekiwanych goli i asyst jest bliski do faktycznych osiągnięć. To pokazuje, że wyczyny wicemistrza świata nie są żadną anomalią, ale rzeczywistym odzwierciedleniem jego umiejętności w zakresie rozgrywania i dochodzenia do sytuacji podbramkowych.
- Kolo Muani nie jest tylko "dziewiątką". To uniwersalny napastnik, który może grać na obu skrzydłach, jest bardzo sprytnym, szybkim i inteligentnym zawodnikiem. Ma świetną wytrzymałość, mógłby biegać przez cały dzień - chwalił go Louis Saha na antenie "DAZN".
Bradley Barcola. Talent czystej wody
Próbując zastąpić Mbappe, PSG może postawić na kolejną wschodzącą gwiazdę francuskiej piłki. Na odkrycie ostatniego sezonu zdecydowanie zasługuje Bradley Barcola. 20-latek jest kolejną perłą z akademii Olympique’u Lyon, która z niebywałą regularnością wypuszcza w świat kolejnych wirtuozów. Skrzydłowy od 2010 roku kształtował się w szkółce OL, aby wreszcie zacząć grać pierwsze skrzypce w seniorskim zespole.
- Barcola to zawodnik, który nie waha się, szybko podejmuje bardzo dobre decyzje. Dzięki technice i szybkości potrafi z łatwością mijać rywali. Ciągle zaskakuje mnie swoimi umiejętnościami - chwalił go Laurent Blanc.
W minionych rozgrywkach Barcola skompletował 17 zdobyczy w klasyfikacji kanadyjskiej. Pod względem łącznego dorobku bramek i asyst był jednym z najskuteczniejszych piłkarzy młodego pokolenia w Europie obok Gabriego Veigi czy Elye Wahiego. Przy czym bilans 20-latka mógł być jeszcze bardziej okazały. W samej Ligue 1 notował on średnio 1,6 kluczowego podania i 2,5 udanego dryblingu na 90 minut. Do tego wykreował aż 10 tzw. dużych szans, co jest świetnym wynikiem, biorąc pod uwagę, że skrzydłowy podlegał rotacji. Na naszych oczach rośnie zawodnik, o którym niedługo powinno być bardzo głośno. Jeśli PSG teraz nie kupi Barcoli za około 30 mln euro, za kilka lat prawdopodobnie będzie musiało wydać kilka razy więcej.
Marcus Rashford. (Nie)realne marzenie
Pod kątem charakterystyki, doświadczenia, podobnego stylu gry oraz wciąż sporego miejsca na rozwój, Marcus Rashford jest najlepszą opcją na następcę Kyliana Mbappe. Nie przez przypadek w mediach pojawiały się informacje o tym, że PSG spróbuje podebrać reprezentanta Anglii, kiedy temu wygaśnie kontrakt z Manchesterem United. W tej kwestii nawet szef paryżan grał w otwarte karty.
- Marcus Rashford to niesamowity zawodnik. Gdyby był dostępny za darmo, każdy klub na świecie by o niego zabiegał - powiedział rok temu Nasser Al-Khelaifi.
PSG w tym przypadku musiało dwukrotnie obejść się smakiem. Najpierw Manchester skorzystał z opcji zatrzymania Rashforda na jeden sezon, a ostatnio klub doszedł do pełnego porozumienia w sprawie nowego kontraktu. Anglik zgodził się pozostać na Old Trafford aż do 2028 roku. Teoretycznie można by kompletnie wykluczyć dyskusje na temat ewentualnej zmiany barw wychowanka “Czerwonych Diabłów”.
Warto oczywiście pamiętać, że rynek transferowy potrafi przynieść wiele niespodzianek. Wczorajsze “tak” momentami okazuje się echem jutrzejszego “nie”. Deklaracja przywiązania jest ważna tylko do momentu jej nagłego zerwania. Rashford oczywiście na razie nie wysłał żadnego sygnału chęci zmiany pracodawcy. PSG powinno jednak przynajmniej spróbować powalczyć o 25-latka. Jeśli ktoś miałby pozwolić zapomnieć o Mbappe, to trudno wytypować bardziej odpowiedniego kandydata.
***
Wypełnienie luki po odejściu lidera projektu nigdy nie jest łatwe. PSG znajduje się jednak w dość komfortowej sytuacji, ponieważ dopięło już wzmocnienia we wszystkich pozostałych sektorach. Do klubu dołączyli Milan Skriniar, Lucas Hernandez, Manuel Ugarte, Marco Asensio i Kang-in Lee, czyli całkiem pokaźna grupa ociekająca talentem. Mistrzowie Francji mogą teraz skupić się jedynie na tym, aby dopiąć sprzedaż Mbappe i pozyskać w zamian jednego lub dwóch piłkarzy, którzy nie spowodują obniżenia jakości. Paryż istniał przed Kylianem i będzie istnieć po jego odejściu. Zwłaszcza, że rynek oferuje kilka naprawdę ciekawych opcji do wzmocnienia ofensywy.