Oni mogą wrócić do kadry po przerwie. 8 nazwisk dla Probierza. Rekordzista czeka 3 lata

Oni mogą wrócić do kadry po przerwie. 8 nazwisk dla Probierza. Rekordzista czeka 3 lata
Lukasz Sobala / PressFocus
Pierwsze zgrupowanie Probierza i seria powrotów do reprezentacji Polski? Wśród kandydatów rekordzista czeka na mecz w kadrze blisko trzy lata. Oto piłkarze, którzy z różnych względów mają szansę pomóc biało-czerwonym.
Jesteśmy u progu premierowych powołań Michała Probierza w roli selekcjonera polskiej kadry. Przed ogłoszeniem listy zaproszonych na przyszłotygodniowe zgrupowanie jest sporo niewiadomych, właściwie w każdej formacji. Zanosi się na to, że następca Fernando Santosa odświeży szatnię, jednocześnie unikając - przynajmniej na starcie - rewolucji. Pod obserwacją trenera znajduje się kilku potencjalnych debiutantów, takich jak Jakub Piotrowski, Filip Marchwiński, Patrykowie Peda i Kun czy Łukasz Łakomy. Drugą grupę stanowią ci, którzy jakiś czas w reprezentacji nie grali. Od kilku miesięcy po nawet trzy lata. Byli nieobecni z różnych przyczyn, ale teraz łączy ich to, że mają okazję wrócić do biało-czerwonej szatni. Wielu z nich wysyła Probierzowi jasny, pozytywny sygnał: jestem gotowy. Wybraliśmy osiem nazwisk.
Dalsza część tekstu pod wideo
***

Michał Helik

Ostatni występ w kadrze: 12.10.2021 (łącznie: 7 meczów)
Helikowi zaufał Paulo Sousa, który dał mu szansę debiutu i kilka okazji do gry. Rosły obrońca nigdy nie pełnił pierwszoplanowej roli w reprezentacji, ale był częścią zespołu w 2021 r. Następnie dostał jeszcze od Czesława Michniewicza powołanie na baraż ze Szwecją (nie zagrał) i tyle. Teraz jednak za jego powrotem do kadry sporo przemawia.
Po pierwsze, defensor współpracował już z Michałem Probierzem w Cracovii. Po drugie, ważniejsze, niezmiennie gra regularnie w Championship, na tym samym poziomie co zweryfikowany wielokrotnie w kadrze Jan Bednarek. Po trzecie, ma tam niezłą opinię i radzi sobie solidnie. W tym sezonie zagrał po 90 minut w każdym spotkaniu, wnosi też sporo pod bramką rywala (dwa gole od początku sezonu). Umówmy się - drużyny narodowej nie zbawi, ale taki obrońca, bardziej w klasycznym stylu, może być jej przydatny w określonych warunkach, nawet jako zmiennik. Wszystko wskazuje na to, że pojawi się na nadchodzącym zgrupowaniu.

Adam Buksa

Ostatni występ w kadrze: 08.06.2022 (9)
Dziewięć meczów w reprezentacji i pięć goli. Bilans to fantastyczny, choć oczywiście nabity głównie z San Marino, któremu Buksa strzelił cztery bramki. To kolejny piłkarz wprowadzony na dobre do kadry przez Paulo Sousę. Wyglądał w niej naprawdę nieźle, tak jak zresztą w piłce klubowej, dopóki nie dopadły go poważne kłopoty zdrowotne. Ostatni raz przyjechał na zgrupowanie w czerwcu ubiegłego roku, gdy zespół Czesława Michniewicza rywalizował w Lidze Narodów. Napastnik dostał 73 minuty z Walią i 21 w blamażu (1:6) z Belgią.
Następnie zniknął z radarów, bo niemal cały sezon 2022/23 leczył kontuzję. Z tego powodu nie odnalazł się w Lens, gdzie trafił za kilka milionów euro z MLS. Francuzi latem wypożyczyli go więc do Turcji. W barwach Antalyasporu Buksa już błysnął - w trzech ostatnich występach zdobył cztery bramki i dołożył do tego asystę. Na dziś - słowo-klucz - jest w optymalnej formie, rośnie. Zobaczymy, czy selekcjoner powoła czterech środkowych napastników. Jeśli tak, szanse 27-latka na powrót do kadry będą spore.

Tymoteusz Puchacz

Ostatni występ w kadrze: 08.06.2022 (12)
W pamięci kibiców pewnie siedzi głównie obraz Puchacza notującego koszmarny występ z Węgrami na zakończenie kadencji Sousy. Jasne, wtedy “Puszka” wyglądał beznadziejnie, ale wbrew pozorom wcześniej miał w reprezentacji dobre momenty. Ostatni raz zagrał w niej 45 minut z Belgią, zanim jeszcze “Czerwone Diabły” przerobiły Polaków na marmoladę.
Nie należy wahadłowego jednak skreślać, bo na lewej flance kadra - jak zawsze - ma spore braki. A Puchacz jest w formie, gra właściwie wszystko, daje konkrety z przodu, rozwija się w tyłach. Niemcy go chwalą, wypożyczenie do Kaiserslautern wygląda na strzał w dziesiątkę i wyczekiwane “odbicie” w karierze 24-latka. Kadra potrzebuje piłkarzy, którzy są odważni, nie boją się ryzyka, wejścia w pojedynek, kiwki. Mimo oczywistych mankamentów Tymoteusz Puchacz wysyła mocne argumenty, by go powołać. Nie bez przyczyny wizytę na meczu K’lautern złożył Sebastian Mila, asystent Michała Probierza.

Sebastian Walukiewicz

Ostatni występ w kadrze: 11.11.2020 (3)
Blisko trzy lata minęły odkąd Walukiewicz zadebiutował i trzykrotnie zagrał w kadrze u Jerzego Brzęczka. Wszyscy następni selekcjonerzy nie widzieli obrońcy w nawet szerokim składzie. A przecież były piłkarz Pogoni Szczecin jawił się jako czołowy kandydat do odmłodzenia bloku defensywnego. Można powiedzieć, że widziano w nim kogoś, kim finalnie stał się Jakub Kiwior.
Tyle że “Walu” specjalnie nie dostarczał im pretekstu do powołań, bo z różnych przyczyn, m.in. zdrowotnych, miał problemy z regularną grą. Teraz temat jego powrotu do reprezentacji wraca, bo wreszcie stale zbiera minuty w Serie A. A to już coś, nawet jeśli jego Empoli przegrało sześć z siedmiu ligowych spotkań. W tyłach znowu zanosi się na kłopoty (szczególnie po poniedziałkowym urazie Pawła Dawidowicza), więc nie dziwi obserwacja Walukiewicza przez sztab trenerski. Ciekawe, co z tego wyniknie.

Kacper Kozłowski

Ostatni występ w kadrze: 09.10.2021 (6)
Może zaskakiwać, że Kozłowski nie zagrał w seniorskiej kadrze od dwóch lat, bo cały czas gdzieś się wokół niej kręci. W tym czasie więcej jednak występował w reprezentacji U-21 lub zmagał się z kontuzjami. Tak jak ostatnio, gdy dostał zaproszenie od Fernando Santosa, ale po 90 minutach na ławce z Wyspami Owczymi, nie poleciał do Albanii z powodów zdrowotnych.
Teraz wydaje się być mocnym kandydatem do powołania. Michał Probierz zna go z młodzieżówki, Kozłowski to pewniak do składu Vitesse, jest też zawodnikiem dość uniwersalnym. A najważniejsze: chce i potrafi grać piłką, z brawurą, pozytywną bezczelnością. To już sporo. Dałby selekcjonerowi większe pole manewru w ofensywie. Z drugiej strony ten powiedział:
- Nie wezmę nikogo z młodzieżówki, jeśli będę wiedział, że nie zagra. Na pewno nie zrobimy czegoś takiego, że osłabimy drużynę, żeby populistycznie zadziałać i wziąć trzech-czterech z U-21. Nie o to chodzi - tłumaczył Probierz na łamach “Prawdy Futbolu”.
Co z tego wyniknie?

Mateusz Klich

Ostatni występ w kadrze: 22.09.2022 (41)
33 lata, 41 występów w reprezentacji, więcej tych zapomnianych niż pozytywnych. Mateusz Klich nie jest piłkarzem, na którym cokolwiek tutaj można trwale zbudować, nijak się ma do apeli o odmłodzenie zespołu.
Ale dziś kadra potrzebuje przede wszystkim zawodników gotowych wnieść coś do niej od ręki. Z charakterem i jakością na boisku. W optymalnej formie i rytmie. Potrafiących grać w piłkę, z tzw. magic touchem. A pomocnik D.C. United to wszystko gwarantuje. Wyróżnia się w MLS, nie zwolnił tempa po opuszczeniu Premier League, klub, obserwatorzy i kibice go cenią. W wielu statystykach dot. kreacji gry widzimy go w ligowej czołówce, mimo że gra w słabszej drużynie. Doraźnie może się reprezentacji Polski przydać, wszak w drugiej linii poza Sebastianem Szymańskim i Piotrem Zielińskim raczej panuje posucha. Głębia składu pożądana.

Krystian Bielik

Ostatni występ w kadrze: 16.06.2023
Bielik był zarówno na pierwszym, jak i drugim zgrupowaniu Santosa. Wyszedł w podstawowej jedenastce na mecz z Czechami, dostał też końcówkę z Niemcami w czerwcu. Najwyraźniej jednak selekcjonera nie przekonał, bo we wrześniu został w domu.
Czy teraz ma szansę wrócić? Trudno powiedzieć. Kadra zdążyła go już negatywnie zweryfikować. Nie dziwi, że głośniej jest o Bartoszu Sliszu czy Jakubie Piotrowskim. Z drugiej strony, Bielika trzyma zdrowie, występuje praktycznie od deski do deski w Championship. Zdziwimy się, jeśli Michał Probierz wezwie piłkarza Birmingham, ale nie byłoby to powołanie nieuzasadnione.

Kamil Piątkowski

Ostatni występ w kadrze: 05.09.2021 (3)
Piątkowski zagrał z orzełkiem na piersi trzykrotnie za kadencji Paulo Sousy. Wszystkie minuty (237) zebrał w mało istotnych meczach. Grał z Andorą, w sparingu z Rosją oraz przeciwko San Marino. Z tym ostatnim rywalem w prosty sposób zawalił gola, otwierając outsiderom drogę do bramki. I na tym jego kariera w reprezentacji póki co się zakończyła.
Obrońca na dobre nigdy nie rozwinął skrzydeł w Salzburgu, w czym przeszkadzały mu m.in. problemy zdrowotne. Wiosną tego roku odżył jednak na wypożyczeniu w Gent. Niestety, latem Austriacy z uwagi na sytuację kadrową nie pozwolili mu odejść. Piątkowski nie jest u nich pierwszym wyborem, choć w paru meczach zagrał. Ostatni raz 23 września z BW Linz, kiedy to oglądał go ktoś ze sztabu kadry. Wypadł średnio - był zamieszany w straconego gola, zszedł po 65 minutach, Salzburg przegrał 0:1. Mimo wszystko powołanie dla 23-latka stanowiłoby zaskoczenie. Szkoda, bo w formie, rytmie meczowym i w zdrowiu to byłby naturalny kandydat do gry.
Na koniec myślenie życzeniowie: obyśmy wiosną mogli dopisać do tej listy Jakuba Modera. Pomocnik Brighton trenuje już z drużyną i jest coraz bliżej powrotu na boisko po ponad półtorarocznej przerwie. Reprezentacja czeka.

Przeczytaj również