Oceny po meczu Belgia - Polska. Dziury w obronie, słabi zmiennicy, niewiele plusów. To był blamaż!

Oceny po meczu Belgia - Polska. Dziury w obronie, słabi zmiennicy, niewiele plusów. To był blamaż!
Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Reprezentacja Polski kompromitująco przegrała z Belgią na wyjeździe 1:6 (1:1). Oto, jak oceniliśmy "Biało-czerwonych" po tym spotkaniu.
Oceny wystawiliśmy w skali 1-10. Wyjściowa nota to 5.
Dalsza część tekstu pod wideo

Bartłomiej Drągowski - 5

I jak tu ocenić Drągowskiego po takim spotkaniu? Z jednej strony wpuścił sześć goli, a z drugiej zanotował kilka kapitalnych interwencji, ratując Polaków przed wyższą porażką. W 57. minucie wykazał się niesamowitym kunsztem, broniąc dwa groźne strzały w odstępie paru sekund. Zostawiamy notę wyjściową, choć generalnie golkiper Fiorentiny raczej zaplusował.

Robert Gumny - 3

Niezła pierwsza połowa, był odważny, zdecydowany, naprawdę nie rozgrywał złego spotkania. Ale w końcu posypał się jak cały zespół.

Kamil Glik - 3

Ten lepszy z duetu stoperów, ale trudno w jakikolwiek sposób chwalić środkowego obrońcę za mecz z rezultatem 1:6. I na tym zakończymy.

Jan Bednarek - 2

Fatalny pierwszy kwadrans, okres naprawdę solidnej gry do mniej więcej 60. minuty, a później dramat, tak jak i w wykonaniu całej reprezentacji. Podsumowaniem zachowanie przy bramce na 1:3. Mecz do zapomnienia.

Tymoteusz Puchacz - 5

Przyzwoity występ Puchacza, który po meczu z Walią był dość mocno krytykowany. Fajerwerków "Puszka" nie odpalił, ale też nie zawiódł. Odpowiedzialny z tyłu, pewniejszy niż ostatnio, miał też jedno świetne podanie uruchamiające akcję ofensywną Polaków. Bardzo poprawnie.

Grzegorz Krychowiak - 4

Uciekał mu Kevin De Bruyne, zbyt często "Krycha" był spóźniony, mimo że nie popełniał bezpośrednich, druzgocących błędów. Zapracował też na żółtą kartkę. Gdy jednak zszedł, środek pomocy totalnie się posypał. Warto to odnotować.

Szymon Żurkowski - 3

Ile miał sił, tyle dawał z siebie wszystko, dawał radę, nie bał się przeciwników. Później został stłamszony wraz z kolegami.

Jakub Kamiński - 3

Z Walią świetny, w Brukseli niewidoczny. Dał się zapamiętać jednym rajdem zakończonym złym dograniem do Lewandowskiego. Sporo pracy przed nim.

Piotr Zieliński - 4

Pierwsza połowa naprawdę dobra, podsumowana świetną akcją przy golu na 1:0, ale w drugiej, mówiąc kolokwialnie, im dalej w las, tym gorzej. Podobnie jak reszta. "Czwórka" głównie za kilka błysków do 45 minuty.

Sebastian Szymański - 3

Dziwny występ Szymańskiego. Popełniał proste błędy, w tym ten bezpośrednio prowadzący do straty pierwszej bramki. Mało aktywny, jakby nerwowy, przestraszony, nieswój. Gdyby nie znakomita asysta do Lewandowskiego, wręczylibyśmy mu "dwójkę". A tak to nota w górę.

Robert Lewandowski - 6

Robił, co mógł "Lewy", by Polska wycisnęła z tego spotkania jak najwięcej. W 22. minucie inteligentnie wypuścił w bój Zielińskiego. Gola strzelił przytomnie w naprawdę trudnej sytuacji, wcześniej heroicznie wywalczając aut będący zalążkiem akcji bramkowej. Na minus jednak zachowanie przed drugim trafieniem dla Belgów, bo to po jego stracie (drugiej w krótkim czasie) rywale zdobyli bramkę. Gdy szedł z murawy, rozpoczęła się degrengolada zespołu Michniewicza.

Bartosz Bereszyński - 2

Zmienił Puchacza i był dysponowany słabiej od niego. Belgowie mocno szumieli na prawej flance, a Bereszyński, choć się starał, to sobie absolutnie nie radził. Wynik mówi sam za siebie.

Damian Szymański - 2

Widoczny spadek jakości po zejściu Grzegorza Krychowiaka. Belgia robiła na boisku co chciała także dzięki ogromnej dominacji w środku pola. Nie dźwignął tego pomocnik AEK Ateny. Zupełnie.

Matty Cash - 4

Z tyłu nic, z przodu jeden błysk w samej końcówce, ale z nim na boisku Polska straciła trzy gole, za co trudno przyznać Cashowi notę wyjściową.

Adam Buksa - 4

Podobnie jak Cash. Nic nie wskórał, a przy tym nie wykorzystał świetnej sytuacji w 88. minucie, gdy nie tyle powinien, co wręcz musiał znaleźć drogę do siatki. A jednak trafił w Mignoleta.
Nicola Zalewski grał zbyt krótko, by go rzetelnie ocenić, choć doceniamy dwa zrywy w 87. i 88. minucie. Był blisko gola.

Przeczytaj również