Niepokój przed meczami reprezentacji Polski. Kilku ważnych piłkarzy z podobnym problemem. Ból głowy Santosa?

Niepokój przed meczami reprezentacji Polski. Kilku ważnych piłkarzy z podobnym problemem. Ból głowy Santosa?
Paweł Bejnarowicz/PressFocus
Nie wszyscy reprezentanci Polski przyjechali na zgrupowanie w rytmie meczowym. Co gorsza, niepokój budzi liczba minut kluczowych piłkarzy kadry. Od bramki począwszy.
Różne są przyczyny tego, że część zawodników wezwana przez Fernando Santosa nie pojawiła się na kadrze w optymalnej dyspozycji. Wpływ na to miały problemy zdrowotne, zawirowania transferowe, ale też zwyczajnie przegrywana rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie. Tylko trzech powołanych piłkarzy rozegrało w tym sezonie komplet minut. O kilku następnych także nie trzeba się bać, ale są nazwiska, przy których wypada co się najmniej zastanowić, w jakim stopniu musimy bić na alarm w obawie o ich formę. Zobaczmy dokładnie, jak wygląda rozkład minut u wszystkich reprezentantów przygotowujących się do gry z Wyspami Owczymi i Albanią.
Dalsza część tekstu pod wideo

Bramkarze

Bartłomiej Drągowski 390 minut/390 możliwych - 100%
Marcin Bułka 360/360 - 100%
Wojciech Szczęsny 90/270 - 33,3%
Nie wiadomo, czy kontuzjowany ostatnio Wojciech Szczęsny zdoła wykurować się na starcie z Wyspami Owczymi. Z powodu urazu stracił on dwie kolejki ligowe na trzy możliwe. O tyle więc dobrze, że w rytmie meczowym są dwaj pozostali bramkarze. Co ciekawe, to zupełny debiutant, Bułka, jest w najlepszej formie. Golkiper Nicei zaczął sezon w podstawowym składzie, zachował dwa czyste konta na cztery próby, zbiera pozytywne recenzje. Pochwalił go nawet Hugo Lloris, który na finiszu okienka odrzucił ofertę z klubu Bułki. Inna sprawa, że mimo wszystko faworytem do gry w razie absencji Szczęsnego jest Drągowski. On jednak nie przeżywa najlepszego okresu - spadł ze Spezią z ligi, utkwił w Serie B, ponadto jego zespół notuje słabe wyniki.

Obrońcy

Paweł Dawidowicz 360/360 - 100%
Jan Bednarek 450/540 - 83,3%
Matty Cash 417/540 - 77,2%
Mateusz Wieteska 265/360 - 73,6%
Tomasz Kędziora 642/900 - 71,3%
Bartosz Bereszyński 209/360 - 58,1%
Jakub Kiwior 91/450 - 20,2%
Dawidowicz wrócił do kadry po przerwie i z miejsca można traktować go jako kandydata do pierwszej jedenastki. Kapitan Hellasu gra od deski do deski, jest w dobrej dyspozycji, a warto przypomnieć, że na finiszu kadencji Paulo Sousy wyglądał w reprezentacji naprawdę solidnie. Świetnie w klubie idzie także Cashowi, który w Premier League opuścił tylko trzy minuty gry, odpoczywał zaś w el. Ligi Konferencji.
W przypadku Wieteski warto zauważyć, że pewnie miałby 100%, gdyby nie transfer z Clermont do Cagliari. Zmiana barw wpłynęła też na liczbę minut Bereszyńskiego. Regularnie gra za to Jan Bednarek, w Championship nie zszedł z murawy choćby na sekundę, tyle że obrona Southampton nadal ma sporo problemów. Ostatnio dała sobie strzelić pięć goli Sunderlandowi.
Osobny wątek to Jakub Kiwior. On jak na razie dwukrotnie pojawił się na boiskach Premier League. Raz wszedł na samą końcówkę, raz zaliczył pełny mecz. Perspektywy na przyszłość są jednak lepsze, bo zaraz Arsenal zacznie grać co trzy dni, a to szansa dla rezerwowych. Ponadto, umówmy się, same treningi w topowym europejskim klubie to spora wartość. Kiwior musi być pewniakiem.
Pozostał Tomasz Kędziora. On niespodziewanie pojawił się w składzie kadry w czerwcu i generalnie, póki nie nadeszła katastrofa w Kiszyniowie, dawał radę. Nie zdziwimy się, jak Fernando Santos nadal będzie na niego stawiał.

Pomocnicy

Piotr Zieliński 257/270 - 95,2%
Grzegorz Krychowiak 400/450 - 88.9%
Bartosz Slisz 1005/1140 - 88,2%
Damian Szymański 311/450 - 69,1%
Kacper Kozłowski 176/270 - 65,2%
Sebastian Szymański 516/810 - 63,7%
Karol Linetty 141/360 - 39,2%
Tu sytuacja wygląda naprawdę obiecująco. Nawet Karol Linetty, mimo słabego procentowo wyniku, powoli się rozkręca. Sebastian Szymański zaś może nie góruje nad rywalami pod kątem minut, za to jest w wybornej formie. Do Stambułu wjechał “z buta” - dziewięć występów, cztery gole, cztery asysty już wystarczyły, by kibice Fenerbahce go pokochali.
Dozgonny szacunek fanów zyskał też Piotr Zieliński, który odrzucił ofertę z Arabii Saudyjskiej i na początku sezonu prezentuje się nieźle. “Czarnym koniem” zgrupowania może być niezmordowany Bartosz Slisz, zaś Damian Szymański coraz częściej gra w AEK Ateny jako kapitan. Mniej niż 70% rozegranych minut to efekt rotacji i odpoczynku - ateńczycy do ostatniej chwili walczyli o Ligę Mistrzów.

Skrzydłowi

Kamil Grosicki 874/900 - 97,1%
Paweł Wszołek 929/1140 - 81,4%
Jakub Kamiński 91/360 - 25,3%
Michał Skóraś 250/990 - 25,3%
Grosicki grający, ale w słabszej formie. Wszołek też grający, w świetnej formie, ale dowołany last minute, niedługo po tym, jak Fernando Santos błędnie scharakteryzował jego profil zawodnika. Niemniej, lider Legii może z drugiego szeregu pomóc kadrze, bo dwaj byli lechici, Kamiński i Skóraś, póki co są w klubach rezerwowymi. Ciekawe, jak poukłada to Fernando Santos, któremu przecież wypadli z zespołu Przemysław Frankowski oraz Nicola Zalewski.

Napastnicy

Robert Lewandowski 360/360 - 100%
Karol Świderski 980/1110* - 88,3% (od 25 czerwca)
Adrian Benedyczak 326/450 - 72,4%
Arkadiusz Milik 49/270 - 18,1%
Tutaj możemy obawiać się wyłącznie o Arkadiusza Milika. Ale też nie do końca, bo wprawdzie Polak jest w Juventusie zmiennikiem, jednakże ostatnio wchodząc z ławki spisał się na medal. Najpierw wypracował gola Federico Chiesie kapitalną asystą, później trafił w poprzeczkę, ogólnie sprawiał wrażenie gościa we właściwej dyspozycji. Tę można poddać w wątpliwość, jeśli chodzi o kapitana. Bo choć Robert Lewandowski gra po 90 minut i strzelił już dwie bramki, to nie da się ukryć, że to nie jest jego najlepsza wersja.

Przeczytaj również