6 meczów kluczowych dla sukcesu Skorży w Lechu Poznań. "Nie chodziło tylko o punkty"

6 meczów kluczowych dla sukcesu Skorży w Lechu Poznań. "Nie chodziło tylko o punkty"
Tomasz Folta / PressFocus
Przychodził do zespołu rozbitego, zajmującego 11. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, tracącego ponad 20 punktów do największego rywala z Warszawy. Odchodzi kilkanaście miesięcy później jako architekt wyczekiwanego mistrzostwa Polski. Finalista krajowego pucharu. Człowiek, który po latach rozczarowań dał Poznaniowi powody do szczęścia i dumy. Maciej Skorża żegna się z Lechem, a my wspominamy kluczowe mecze i momenty jego drugiej kadencji przy Bułgarskiej.
Kibice Lecha nie mogli obudzić się dziś w dobrych humorach. Opuszcza ich trener, który dał im dwa ostatnie mistrzostwa Polski. Najpierw w 2015 roku, teraz to z dopiero co zakończonego sezonu. W międzyczasie próbowali inni. Bez skutku. Lech rozczarowywał, irytował swoich sympatyków, marnował kolejne szanse na trofea. Aż wrócił Skorża i znów poprowadził “Kolejorza” na ligowy szczyt.
Dalsza część tekstu pod wideo
40 meczów - 27 zwycięstw, osiem remisów, zaledwie pięć porażek. Średnia punktowa 2,09. Najlepsza w karierze Skorży. Wcześniej 2,07 wykręcił pracując dla Wisły Kraków. W nowszej historii kadry trenerskiej Lecha też próżno szukać lepszego wyniku. Pan Trener. Tym większa szkoda, że z powodów osobistych musiał powiedzieć “Dziękuję, do widzenia”.
***
Więcej o odejściu Macieja Skorży z Lecha przeczytacie TUTAJ.
***
Choć dla Lecha i samego Skorży każdy mecz w tym sezonie był niemal jak finał, kilka spotkań miało szczególne znaczenie. To one dały kibicom najwięcej radości. Były przełomowe. Napędziły zespół, który w rezultacie sięgnął po mistrzostwo Polski.

7. kolejka 2021/22 - Raków Częstochowa vs Lech Poznań 2:2

Co prawda trudno przypisywać jakąś ogromną wagę do meczu, który miał miejsce właściwie na początku sezonu, ale biorąc pod uwagę, z kim “Kolejorz” praktycznie do końca rywalizował o tytuł, ten punkt trzeba mocno docenić. Zwłaszcza biorąc pod uwagę sam scenariusz spotkania.
Raków do 57. minuty prowadził 2:0 po golach Marcina Cebuli i Sebastiana Musiolika. Poznaniacy nie złożyli jednak broni. Błysnęli liderzy. Dwie asysty zaliczył Jakub Kamiński, a piłkę do bramki kierowali Mikael Ishak i Joao Amaral.

11. kolejka 2021/22 - Legia Warszawa vs Lech Poznań 0:1

Nie jest wielką tajemnicą, że dla sympatyków “Kolejorza” to właśnie spotkania z Legią mają największe znaczenie. Nie chodzi w nich tylko o ligowe punkty, ale i prestiż, honor, udowodnienie swojej wartości rywalowi, który przez ostatnie lata regularnie osiągał to, o czym marzyli wszyscy w Poznaniu.
W tym sezonie Lech w końcu zagrał Legii na nosie. Nie tylko w ostatecznym rezultacie odebrał jej mistrzostwo, ale też wygrał bezpośrednie starcie na jej stadionie. 1:0 po golu Ishaka. Dla Lecha było to pierwsze ligowe zwycięstwo na Łazienkowskiej od 2015 roku. Skorża i jego zespół przerwali więc ciągnącą się już kilka dobrych lat niechlubną serię. Co więcej, zwycięstwo dało wówczas “Kolejorzowi” awans na pozycję lidera.

19. kolejka 2021/22 - Lech Poznań vs Górnik Zabrze 2:1

Ostatni mecz Lecha w 2021 roku. Tuż przed kilkutygodniową przerwą zimową. Wielu trenerów i piłkarzy powtarza, że to naprawdę istotne, by przed “feriami” wygrać. Wtedy nastroje w święta Bożego Narodzenia i przez cały okres przygotowawczy są dużo lepsze. Inaczej jest problem. Nie można szybko się zrewanżować, bo najbliższe spotkania są dopiero po niemal dwóch miesiącach.
Co zrobił Lech? Wygrał w sposób, który smakuje chyba najlepiej. Po odrobieniu strat i decydującym golu strzelonym w 99. minucie przez Antonio Milicia. Na stadionie zapanowała prawdziwa euforia, a na zimowe urlopy piłkarze “Kolejorza” rozjechali się mając cztery punkty przewagi nad drugą Pogonią Szczecin.

23. kolejka 2021/22 - Pogoń Szczecin vs Lech Poznań 0:3

Ze wspomnianych czterech oczek przewagi nad “Portowcami” szybko nie zostało nic, bo Lech kiepsko wszedł w nowy rok. Tylko zremisował z Cracovią, niedługo później przegrał z Lechią. W efekcie bezbłędna na tamtym etapie sezonu Pogoń minęła “Kolejorza” o punkt, wskoczyła na fotel lidera i zaprosiła podopiecznych Skorży na bezpośrednią rywalizację w Szczecinie.
Gdyby Lech wtedy przegrał, miałby już cztery oczka straty. Zwycięstwo dawało natomiast powrót na szczyt. Typowe spotkanie o sześć punktów, bardzo ważne dla układu tabeli. “Portowcy” przystępowali do tego starcia jako zespół niepokonany u siebie. Lech jako drużyna, która w 2022 roku dwa razy grała w delegacji i zdobyła w niej zaledwie punkt. Ale to “Kolejorz” okazał się lepszy. Wynik meczu w 70. minucie otworzył Ishak, chwilę później trafił Kownacki, a Ishak w 76. minucie ustalił wynik na 3:0, kompletując dublet.

32. kolejka 2021/22 - Piast Gliwice vs Lech Poznań 1:2

Jeszcze przed 32. kolejką Lech nie był faworytem do zdobycia mistrzostwa. Musiał bowiem liczyć na jakieś potknięcie Rakowa Częstochowa, który miał wszystko w swoich rękach. Wtedy jednak z pomocą przyszła zaprzyjaźniona Cracovia. Zremisowała w Częstochowie 1:1 i jasno przekazała “Kolejorzowi” - teraz wasz ruch.
Lech szansy nie zmarnował, choć serca kibiców drużyny z Poznania biły mocno do ostatniego gwizdka. Jeszcze w 87. minucie było 1:1, bo na gola Kamińskiego odpowiedział Damian Kądzior. Wtedy jednak znów pojawił się niezawodny Ishak. Trafił na 2:1 i wyprowadził Lecha na autostradę do mistrzostwa Polski.

33. kolejka 2021/22 - Warta Poznań vs Lech Poznań 1:2

Do swojego przedostatniego meczu w sezonie Lech przystępował zatem jako lider i musiał uważać tylko na jakiekolwiek potknięcie, bo za plecami czaił się Raków. Derby Poznania dość niespodziewanie rozpoczęły się od gola dla Warty, ale podopieczni Skorży nie spanikowali. Za sprawą Amarala szybko doprowadzili do wyrównania, a tuż przed przerwą wyszli na prowadzenie po golu Ishaka. “Kolejorz” zrobił swoje i mógł oglądać w akcji graczy Rakowa, którzy rywalizowali w Lubinie z Zagłębiem.
Tam, jak pewnie wszyscy doskonale pamiętają, doszło do niespodzianki. Broniący się przed spadkiem “Miedziowi” wygrali 1:0 po golu z rzutu karnego w doliczonym czasie gry i tym samym przyklepali mistrzostwo “Kolejorza”. Poznaniacy oglądali ten mecz w szatni i po ostatnim gwizdku mogli rozpocząć świętowanie.
***
Świetny sezon Lecha to oczywiście w dużej mierze zasługa piłkarzy, ale nie ma co ukrywać - architektem tego sukcesu jest Skorża. Może i miał do dyspozycji silną i całkiem szeroką kadrę, ale trzeba było zrobić z niej jeszcze użytek. Wykrzesać możliwości z piłkarzy, którzy wcześniej nie potrafili ich całkowicie uwolnić.
To u Skorży jednym z najlepszych piłkarzy całej ligi stał się Amaral, wcześniej uciekający z Poznania na wypożyczenie do Portugalii. To u Skorży na milionowy transfer i powołanie do reprezentacji zasłużył Jakub Kamiński.
Możemy tak wymieniać i wymieniać. Progres zrobili niemal wszyscy. Najlepszy sezon w karierze zanotował Ishak, na wyższe obroty wskoczyli Milić, Bartosz Salamon czy Jesper Kalstroem. O tym, że potrafi grać w piłkę, przypomniał sobie Dawid Kownacki. Czy to wszystko zasługa Skorży? W jakimś stopniu na pewno. 50-letni szkoleniowiec potrafił z grona dobrych i bardzo dobrych piłkarzy stworzyć znakomicie współpracujący ze sobą zespół.
Teraz Skorża musi jednak skupić się na życiu prywatnym. Trzymamy kciuki, by ta walka, niezależnie od tego, czego dotyczy, też zakończyła się dla niego zwycięstwem.

Przeczytaj również