"Lewandowski praktycznie zniknął". Jedna sytuacja schowała go na dobre. Gwiazdor United ukradł mu rolę

"Lewandowski praktycznie zniknął". Jedna sytuacja schowała go na dobre. Gwiazdor United ukradł mu rolę
screen
To nie był wybitny mecz Roberta Lewandowskiego. Polak niejako padł jednak “ofiarą” jednego, kluczowego dla losów spotkania wydarzenia z pierwszej połowy. Stąd “zniknął”.
analiza barcelona united 2
screen
Dalsza część tekstu pod wideo
Oba zespoły rozpoczęły to spotkanie w ustawieniach, z którymi niemal każdy sympatyk futbolu utożsamia te dwie drużyny: Barcelona w 4-3-3 i Manchester United w 4-2-3-1. Im bliżej się jednak przyglądało pozycjom piłkarzy na murawie, tym można było zauważyć ciekawe zależności. Linia ataku ”Barcy” była wyraźnie przesunięta w prawą stronę - lewoskrzydłowy Gavi ustawiał się wąsko, a szeroko przy linii bocznej po jego stronie akcje oskrzydlał Jordi Alba, nominalny lewy obrońca. W zespole United z kolei Wout Weghorst - wydawałoby się, że klasyczna ”dziewiątka” - występował nisko w drugiej linii i krył indywidualnie jednego z pomocników gospodarzy. Nietypowa pozycja Holendra była niewątpliwie odpowiedzią Erika ten Haga, trenera Manchesteru, na silnie obsadzony środek pola Barcelony.
analiza barcelona united 3
screen
Jak zawodnicy Xaviego sobie z tym radzili? Skoro pomocnicy gości kryli jeden na jednego Frenkiego de Jonga, Francka Kessiego oraz Pedriego, ci ”wyciągali” swoich przeciwników z dala od środka pola. W tym elemencie brylował Pedri, który potrafił zarówno pobiec w stronę bramki Davida de Gei, tworząc opcje podania do Gaviego pomiędzy liniami…
analiza barcelona united 4
screen
…jak i ustawić się bliżej gracza z piłką, by powiększyć przestrzeń między obroną i pomocą United, także dla Roberta Lewandowskiego. Zejścia Polaka w niższe strefy stanowiły w ostatnim czasie sygnał dla partnerów do wbiegnięcia za linię obrony i nie inaczej było tego wieczora. Kapitan reprezentacji Polski wyraźnie komunikował swoim kolegom, co ma zamiar zrobić, choć rozumieli się już tak naprawdę po jednej wymianie spojrzeń. W takich momentach za plecy przeciwników wbiegał m.in. Gavi.
analiza barcelona united 5
screen
Wracając do roli Pedriego, warto zauważyć, że jego ustawienie pomiędzy środkiem a bokiem boiska, w tzw. półprzestrzeni, uniemożliwiało pomocnikowi United (Casemiro) zejście pomiędzy obrońców oraz ich asekurację. Mógł to wykorzystać jedyny ”prawdziwy” skrzydłowy w zespole ”Barcy”, Raphinha, który w charakterystyczny dla siebie sposób wbiegał między bocznego i środkowego obrońcę gości. Warto w tej chwili zauważyć, że w przypadku straty piłki przez Barcelonę, poniżej futbolówki ustawionych było trzech pomocników, Robert Lewandowski oraz obrońcy. Dzięki temu gospodarze mogli samym swoim ustawieniem zebrać tzw. drugą piłkę, wybitą głową przez rywali. Przy tak zwartych szykach piłkarzom Xaviego opłacało się nawet posłać długie podanie pod pole karne Manchesteru, stracić posiadanie i po chwili je odzyskać, by ponowić atak przeciwko niezorganizowanym jeszcze rywalom. W tej kwestii bardzo wiele łączyłoby Barcelonę z Liverpoolem Juergena Kloppa, najbardziej znanego przedstawiciela ”gegenpressingu”.
analiza barcelona united 6
screen
Bezpośrednie podania za ostatnią linię obrony wykorzystywali także goście z Anglii. Kilkukrotnie już od otwarcia gry od bramki zawodnicy ten Haga decydowali się na dalekie zagrania w stronę napastników, którzy tworzyli momentami bardzo liczną i szeroką formację ataku. Cała ta sytuacja przypominała akcje z futbolu amerykańskiego - w tym przypadku rozgrywającym (”quarterbackiem”) był obrońca United, a jeden atakujący zwalniał przestrzeń, ”wyciągał” przeciwnika ze strefy, by po chwili wypełnił ją kolega z zespołu. W ten sposób gracze United kilka razy przeprowadzili ataki skrzydłem, choć te najbardziej charakterystyczne miały dopiero nadejść i przynieść oczekiwane rezultaty.
analiza barcelona united 7
screen
Biorąc pod uwagę akcje prowadzone bocznymi sektorami, od razu w zespole United przychodzą na myśl Marcus Rashford i Jadon Sancho. A dlaczego właściwie Rashford, skoro teoretycznie pełnił w tym meczu rolę ”dziewiątki”? Przecież w poprzednich meczach powrócił na środek ataku i zdobył gole głową ze światła bramki - dokładnie takie, jakich oczekiwali kibice. Jego pozycja w meczu na Camp Nou mogła jednak wynikać ze strategii ten Haga. Analizując zmiany w linii obrony Barcelony, można było założyć, że jeden z dwójki Jules Kounde-Ronald Araujo będzie pełnił rolę prawego obrońcy i nastawiał się na pojedynki z Anglikiem. Tymczasem prawy defensor ”Barcy” pozostawał początkowo wolnym zawodnikiem - nie było w jego pobliżu Rashforda, ani żadnego innego rywala. Dlaczego? Otóż Marcus Rashford ”zabiegał” środkowego obrońcę Barcelony na zewnątrz, a skrzydłowy United (Sancho) odcinał opcję podania do prawej strony. Kounde i Araujo dzieliła znaczna odległość, dlatego ta ”pułapka” w pressingu United świetnie się udawała. Jeśli goście odbierali piłkę na połowie Barcelony, to najczęściej właśnie tam. Boczny pomocnik przejmował piłkę, a Rashford wbiegał w wolną przestrzeń - niby z boku, ale to on był w centrum zdarzeń. Rolę Sancho, Weghorsta oraz innych pomocników celnie podsumował Erik ten Hag na pomeczowej konferencji prasowej:
- Nie chodzi tylko o Wouta Weghorsta. Spisał się dobrze na tej pozycji. Daje nam to różne opcje. Chcę również, aby Jadon Sancho i Bruno Fernandes znajdowali się w półprzestrzeniach, mieli piłkę, wybiegali z głębi. Do akcji podłączali się też boczni obrońcy, więc mieliśmy sporo okazji. Powinniśmy wygrać ten mecz.
analiza barcelona united 8
screen
Wydawało się, że skuteczne przejścia z obrony do ataku w wykonaniu United pozwolą naruszyć defensywę ”Barcy”, której wyraźnie brakowało zgrania. Przy golu na 1:1 Rashford wbiegł w pole karne, oczywiście, spomiędzy bocznego i środkowego obrońcy, a po drugiej stronie w takim samym miejscu znalazł się Sancho. Dwóch stoperów Barcelony, Alonso i Kounde, dzieliło wówczas od siebie dobre 20 metrów (sic!), a droga do bramki ter Stegena stała otworem. To właśnie ze środkowego sektora boiska asystę przy golu zaliczył Fred, co z perspektywy drużyny broniącej jest sytuacją, której powinno się wystrzegać jak ognia.
analiza barcelona united 9
screen
Niekiedy środkowi obrońcy Barcelony występowali również zbyt daleko od kolegów z wyższych formacji, zachowywali niepotrzebną głębię, która przy sposobie gry ”Blaugrany” z wysoko ustawioną obroną tylko napędzała kontrataki Manchesteru.
analiza barcelona united 10
screen
Po godzinie gry Xavi dokonał zmian w składzie i Marcosa Alonso zastąpił Andreas Christensen. Duńczyk w poprzednich meczach wyróżniał się ustawieniem w obronie, występował blisko partnerów z formacji i nie musiał nawet wchodzić w pojedynek z napastnikiem, by przejąć piłkę. Nie inaczej było tym razem - były stoper Chelsea tworzył tercet obronny z Araujo i Kounde, zacieśniając kąt podania do Marcusa Rashforda. Anglik wciąż dochodził do okazji strzeleckich (mapa na grafice), lecz piłki prostopadłe nie przechodziły już do niego przez środek i na podjęcie decyzji o uderzeniu nie miał tyle czasu, co wcześniej. Trener Xavi odniósł się po meczu do kontrataków United oraz kwestii personalnych:
- Momentami brakowało nam spokoju. Oni świetnie wychodzą z kontrą. Chcieliśmy unikać tego, ale czasami nam się to nie udawało (…). Graliśmy z bardzo dobrą drużyną, która dokonuje rotacji, wymienia dużo podań. Straciliśmy gola po naszym błędzie, ale taka jest Europa. Kounde zagrał dobre spotkanie.
analiza barcelona united 11
screen
Oprócz zmian w drugiej części spotkania, w zespole Barcelony doszło jeszcze do jednej, wymuszonej korekty przed upływem trzech kwadransów. Kontuzjowanego Pedriego zastąpił Sergi Roberto i Barcelona zaczęła wykorzystywać ustawienie z czworokątem w drugiej linii, który uzupełniali de Jong, Kessie i po drugiej stronie Gavi. Wydawało się, że Barcelona zyska dzięki temu przewagę jednego gracza w linii pomocy i sprawi problem w kryciu przeciwnikom wokół.
analiza barcelona united 12
screen
Ustawienie to było jednak zbyt płaskie, by móc wykonać podanie prostopadłe i zmienić stronę gry. Sergi Roberto nie wyczuwał odpowiednich momentów w grze bez piłki w takim stopniu, jak czynił to Pedri, dlatego wiele okazji do przyspieszenia ataku jednym podaniem pełzło na niczym. Gavi, zamiast otrzymać piłkę w strefie wyżej, będąc niepilnowanym, musiał wycofywać się po futbolówkę i atakować przeciwko pomocy i obronie United, a nie tylko jednej linii, jak miało to miejsce w pierwszej połowie. Ta z pozoru niewielka korekta na tej samej pozycji znacznie wpłynęła na konstruowanie akcji przez Barcelonę.
analiza barcelona united 13
screen
”Ofiarą” takiego stanu rzeczy był również Robert Lewandowski. Polski napastnik wskazywał Gaviemu - w praktyce swojemu ”łącznikowi” - którą przestrzeń mógłby wykorzystać, by otrzymać piłkę i napędzić atak ”Blaugrany”. Nic takiego jednak już więcej razy nie miało miejsca. Od czasu zejścia z boiska Pedriego RL9 praktycznie zniknął - w drugiej połowie spotkania zaliczył jedynie 12 kontaktów z piłką, sześć podań i oddał jeden strzał na bramkę - z rzutu wolnego…
Pomimo tego, że ”Lewy” schodził często w głąb pola, wydawał się odizolowany od reszty zespołu. Świadczy o tym również mapa połączeń pomiędzy zawodnikami ”Barcy” a Lewandowskim, a raczej jej brak. Bez niej natomiast trudno było wykorzystać ruch bez piłki polskiego napastnika, który świetnie ustawiał się za plecami dalszego obrońcy, by w najważniejszym momencie znaleźć się w świetle bramki, czyli w centrum najważniejszych zdarzeń. Centrum, które z pomocą kolegów znalazł Marcus Rashford, zabierając RL9 miano najlepszego napastnika na boisku.
Uraz Pedriego okazał się znaczącą stratą dla Barcelony jeszcze tego samego wieczora. Należy przyznać, że reprezentant Hiszpanii znajduje się w światowej elicie pod względem umiejętności otwierania przestrzeni dla kolegów z zespołu i trudno jest go bezpośrednio zastąpić - nawet w drużynie z tak szerokim składem, jak Barcelona. Piłkarze United pokazali z kolei, że są w stanie dostosować własny sposób gry do strategii pod danego przeciwnika, dlatego przed drugim meczem w Manchesterze warto raz jeszcze zacytować trenera ”Czerwonych Diabłów”, Erika ten Haga:
- Myślę, że to było świetne spotkanie. Dwie ofensywne drużyny. To był mecz na poziomie Ligi Mistrzów, a nawet więcej. Bardzo mi się podobało. Ostatecznie remis 2:2 sprawia, że dwumecz rozstrzygnie się na Old Trafford (…). Po takim meczu myślę, że każdy będzie chciał obejrzeć rewanż.

Przeczytaj również