"Legia przegra to mistrzostwo, Filipiak może szaleć ze złości". Ligowa ankieta przed powrotem Ekstraklasy

"Legia przegra to mistrzostwo, Filipiak może szaleć ze złości". Ligowa ankieta przed powrotem Ekstraklasy
Press Focus
Legia Warszawa zostanie mistrzem? Czy też jej plany pokrzyżuje Raków? Który trener poleci jako pierwszy? Kto spadnie z ligi, a kto będzie nas dumnie reprezentował w euro..., w eliminacjach do europejskich pucharów? Prezes którego klubu będzie szalał ze złości?
Powrót Ekstraklasy to też powrót pytań, wątpliwości i dyskusji. Czekamy na te spektakularne akcje, kreatywne asysty, niebywały nos trenerski, same rozważne decyzje władz klubowych! Stęskniliśmy się, czekamy, ale pewnie... będzie jak zawsze, no sami wiecie. Jednak pobawmy się w przewidywania. Na pytania dotyczące powrotu Ekstraklasy odpowiedzieli nam ludzie piłki - Jacek Zieliński, Robert Podoliński, Tomasz Kłos i Roman Kosecki.
Dalsza część tekstu pod wideo
Kto zostanie mistrzem?
Jacek Zieliński: Myśląc na chłodno, realistycznie - Legia Warszawa, nie inaczej. Ale czasami zdarzają się niespodzianki. Niech Raków trzyma się tej formy, polotu z jesieni, dobrze patrzy się na ich rywalizację z Legią.
Roman Kosecki: Legia. Wszyscy grają, walczą, pocą się, a na końcu Legia zdobywa tytuły.
Robert Podoliński: Legia. Budżet, kadra, sposób gry w piłkę za Czesława Michniewicza - to wszystko mnie przekonuje. Choć jest wąsko kadrowo, to z racji jakości piłkarzy stawiam na "legionistów".
Tomasz Kłos: Legia przegra to mistrzostwo. Dla mnie tytuł zgarnie Raków Częstochowa. Legia jak zawsze musi zdobyć mistrza, a Raków nie. Gra bez przytłaczającej presji i uważam, że to będzie podobna historia jak Piasta Gliwice. Legię zgubiło wtedy tracenie głupich punktów, a Piast uwierzył w siebie i szedł jak po swoje. Teraz potencjał do tego widać w zespole Marka Papszuna.
Kto spadnie?
Jacek Zieliński: Nikomu, naprawdę nikomu tego nie życzę, ale najtrudniejszą sytuację mają beniaminkowie. Któryś z nich będzie do spadku.
Roman Kosecki: Rozstrzygnie się to wśród beniaminków. Cholera, chyba Podbeskidzie.
Robert Podoliński: Pomidor. Ostatni jestem do wypowiadania się na ten temat... (śmiech) Modlę się, by nie spadło Podbeskidzie. Tamten mój spadek już Bielsku-Białej wystarczy...
Tomasz Kłos: Podbeskidzie Bielsko-Biała. Po pierwszej rundzie nie mówię, że ta drużyna nie ma żadnego potencjału, ale jednak defensywa popełnia za dużo błędów.
Które kluby awansują do pucharów?
Jacek Zieliński: Oczywistości - Raków i Legia. Myślę, że Lech się spręży, żeby znowu grać w europejskich pucharach, to już obowiązek tego klubu. A walka o czwarte miejsce będzie zacięta do samego końca.
Roman Kosecki: Legia, Raków, Lech i Pogoń. Dodałbym, że powalczy Górnik Zabrze, Śląsk Wrocław też będzie aspirował. Najlepszy powrót w Ekstraklasy w zeszłym sezonu to moim zdaniem Waldek Sobota. Wniósł dużo do naszej ligi.
Robert Podoliński: Legia, Raków, Pogoń z racji tego małolata Kozłowskiego, talenciak. I do tego, powiedzmy, że Lech Poznań.
Tomasz Kłos: Raków podejdzie do eliminacji do Ligi Mistrzów, o Ligę Europy powalczą... Legia, Pogoń Szczecin i, a niech będzie, Jagiellonia! Chociaż tu liczymy na walkę do ostatniej kolejki. Lech jest dopiero na dziewiątym miejscu, będzie im ciężko.
Nazwisko trenera, którego głowa zostanie ścięta jako pierwsza?
Jacek Zieliński: Wiem jaka to ciężka i przykra sprawa, nie dam się wypuścić. Nazwiska tu nie podam!
Roman Kosecki: Pomidor. Nie że nie chcę podawać swojego typu. Ale wiesz, ta wytrzymałość naszych prezesów i ich tendencja do nagłych zmian są takie, że trudno cokolwiek przewidywać. I tak zrobią po swojemu.
Robert Podoliński: Jedna drużyna spada, więc ciśnienie będzie rozłożone. Mam nadzieję że nie stanie się to w Warcie Poznań, bo podoba mi się pomysł Piotra Tworka. Mam nadzieję też, że nie Mielec, Lechu Ojrzyński robi tam robotę. Hm, niech coś w środku tabeli się zacznie dziać. Znajdziemy tam trenerów z dobrą opinią, a wynikiem poniżej oczekiwań.
Tomasz Kłos: A kto to wie...
Kto zostanie piłkarzem sezonu?
Jacek Zieliński: Myślę i myślę... Może Pedro Tiba? Ale chciałbym, żeby swoją dyspozycję i olbrzymi talent potwierdził po powrocie do Polski Bartek Kapustka.
Roman Kosecki: Jeśli nie będzie kontuzji, to Pekhart. Bardzo silny punkt Legii, potrafi się znaleźć w polu karnym. Do tego Ishak z Lecha. Pewnie nie powalczy już o koronę króla strzelców, ale imponuje, bardzo dobry transfer.
Robert Podoliński: Bartek Kapustka. Wierzę w niego cały czas. Ma potencjał, by być absolutnie czołowym piłkarzem ligi.
Tomasz Kłos: Powiem niepopularnie - Filip Mladenović z Legii. Trzeba doceniać obrońców też w takich indywidualnych przewidywaniach, a Serb to ligowy top.
Król strzelców?
Roman Kosecki: Tomas Pekhart. Grupa pościgowa bez szans.
Jacek Zieliński: Każdy powie, że Pekhart, ale myślę że Flavio Paixao będzie go gonił i najlepszy będzie ktoś z tej dwójki.
Robert Podoliński: Tomas Pekhart. Legia gra pod niego, Wszołek na boku dobrze wygląda. Lis pola karnego z Legii będzie królem strzelców.
Tomasz Kłos: Tomas Pekhart. Polacy praktycznie w tej kategorii nie rywalizują, a Lukas Podolski jeszcze do Górnika Zabrze tej zimy nie trafi. (śmiech)
Kto taki będzie najbardziej wściekłym prezesem po rundzie wiosennej?
Jacek Zieliński: Dwóch takich będzie. Prezes klubu, który spadnie i prezes klubu, który nie awansuje do pucharów, a powinien. Ale bez nazwisk...
Robert Podoliński: Ten, który spadnie z ligi.
Roman Kosecki: Prezes Filipiak może szaleć ze złości. Wydaje się takim, do którego najbardziej to pasuje, chociaż mam nadzieję, że Michał Probierz wydźwignie zespół i Cracovia po sezonie pozostawi lepsze wrażenie niż po samej jesieni.
Tomasz Kłos: Prezes Wisły Płock. Dużo więcej oczekiwano po tym projekcie, a zwolnienie Marka Jóźwiaka może mieć negatywny wpływ na to, co dalej będzie grała drużyna. Duże ambicje nie pokrywają się w tym klubie z efektami.
Który młody piłkarz po sezonie odejdzie z Ekstraklasy za najlepsze pieniądze?
Jacek Zieliński: Kamil Piątkowski z Rakowa lub Jakub Kamiński z Lecha. Obaj są na celowniku poważnych klubów. Piątkowski to jeden z najlepszych obrońców Ekstraklasy, zainteresowanie Milanu robi wrażenie.
Robert Podoliński: Kacper Kozłowski z Pogoni. On ma 17 lat! Odejdzie latem za, no mówię wam, 600 miliardów dolarów!
Roman Kosecki: Niech to będzie młody Polak. Nieważne który, niech idą w świat. Jeden, drugi, dziesiąty.
Tomasz Kłos: Filip Marchwiński z Lecha. Myślę, że on pójdzie drogą Kamila Jóźwiaka czy Jakuba Modera i odejdzie z ’’Kolejorza” za porządne pieniądze.

Przeczytaj również