Jose Mourinho w Tottenhamie Hotspur, czyli zwycięzca niepasujący do klubu

José Mourinho jest od środowego poranka nowym trenerem Tottenhamu Hotspur. Spoglądamy na wybrane „za” i „przeciw” zatrudnienia Portugalczyka przez finalistę Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu. Pierwszy mecz Spurs pod wodzą Mourinho już w jutrzejsze popołudnie (godz. 13:30) na wyjeździe z West Hamem United.
ZA: Mourinho ma mentalność zwycięzcy
Dymitar Berbatow i Jonathan Woodgate wpisali się na listę strzelców, a Teemu Tainio pojawił się na boisku jako rezerwowy w dniu, w którym Tottenham Hotspur po raz ostatni sięgnął po trofeum. Zwycięstwo zespołu prowadzonego przez Juande Ramosa nad Chelsea w finale Pucharu Ligi w 2008 roku stanowi największy sukces klubu w ostatnich 20 latach. Mimo, że pod wodzą Mauricio Pochettino Spurs ustabilizowali swoją pozycję w pierwszej czwórce Premier League oraz awansowali do finału Ligi Mistrzów, niczego w tym ponad pięcioletnim okresie nie wygrali.
– Kiedy nie wygrywam, nie potrafię być szczęśliwy. Nie potrafię tego zmienić w swoim DNA. Mam nadzieję, że będę w stanie wywrzeć wpływ na zawodników, by ci również nie byli szczęśliwi, kiedy nie wygrywają – powiedział José Mourinho podczas swojej pierwszej konferencji prasowej w roli trenera Spurs.
Portugalczyk z przekonaniem zadeklarował też, że Tottenham będzie walczyć o mistrzostwo Anglii w przyszłym sezonie. Doświadczenie Mourinho, który zdobywał dotychczas trofea we wszystkich krajach, w jakich pracował, to coś, czego jego nowy klub bardzo potrzebuje, by móc nawiązać do najlepszych chwil w swojej historii.
PRZECIW: Pochettino nie zasłużył na takie traktowanie
Zwolnienie uwielbianego przez kibiców trenera zaledwie kilka miesięcy po tym, jak ten sensacyjnie doprowadził klub do finału Ligi Mistrzów i po raptem 12 kolejkach nowego sezonu Premier League, świadczy o smutnych i brutalnych czasach „nowoczesnego” futbolu. – To ogromny szok. Mauricio Pochettino wykonał przez 4-5 lat w Tottenhamie cudowną pracę i zasługiwał na to, by dokończyć sezon – uważa ekspert „Sky Sports”, Jamie Carragher.
Mimo słabego początku rozgrywek Argentyńczyk, który pożegnał się z rolą szkoleniowca Spurs pod koniec – zamiast na początku – listopadowej przerwy na mecze reprezentacji, nie otrzymał szansy na wyprowadzenie doskonale znanej sobie drużyny z kryzysu. Okolicznościami i „timingiem” jego zwolnienia zaskoczeni wydawali się niektórzy zawodnicy Tottenhamu. Harry Kane czy Dele Alli natychmiast podziękowali zresztą swojemu byłemu już trenerowi za wkład w rozwój ich piłkarskich karier. Ludzi o zasługach Pochettino nie żegna się w taki sposób.
ZA: Mourinho to poziom wyżej niż Pochettino
Podczas gdy Mauricio Pochettino nadal może uchodzić za trenera „na dorobku” (w końcu nie sięgnął jeszcze w swojej szkoleniowej karierze po ani jedno trofeum), José Mourinho stanowi uznaną markę na rynku (20 wygranych trofeów).
– „Poch” wzniósł nas na poziom, dzięki któremu mogliśmy przyciągnąć do siebie takiego menedżera jak Mourinho. Daniel Levy zbudował stadion i ośrodek treningowy, więc jesteśmy teraz przygotowani, by osiągnąć coś wielkiego. Żaden klub nie mógłby prosić o lepszego menedżera niż Mourinho. On wygrał wszystko – zauważył były zawodnik Tottenhamu, Jamie O’Hara. Zatrudnienie Portugalczyka można potraktować jako kolejny etap w rozwoju klubu. Pod wodzą Mourinho Spurs mogą wejść na jeszcze wyższą półkę.
PRZECIW: Pochettino osiągał wyniki ponad stan
Mimo dopiero szóstego najwyższego budżetu w Premier League, Tottenham zakończył każdy z pięciu pełnych sezonów angielskiej ekstraklasy pod wodzą Mauricio Pochettino na miejscu wyższym niż szóste. Tylko w pierwszym sezonie drużyna prowadzona przez Argentyńczyka nie wywalczyła awansu do Ligi Mistrzów, zajmując na koniec ligowych rozgrywek piątą lokatę. W kolejnych sezonach była już w tabeli Premier League kolejno: trzecia, druga, trzecia i czwarta, prezentując mistrzowską formę w rozgrywkach 2016/17 (aż 86 punktów, tylko cztery porażki, bilans bramek: 86-26).
Dla porównania: w pierwszych 22 sezonach Premier League – przed zatrudnieniem Pochettino – Tottenham zaledwie dwa razy zakończył ligowe rozgrywki w czołowej czwórce. Dodając do tego awans do finału Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie, zwolniony szkoleniowiec osiągał w Północnym Londynie wyniki ponad stan, do których jego następcy niełatwo będzie się zbliżyć.
ZA: Klub potrzebował zmiany
Imponujące ligowe wyniki na przestrzeni ostatnich kilku sezonów nie mogą przysłonić jednak fatalnego bilansu Tottenhamu w Premier League w 2019 roku. Spurs zdobyli zaledwie 25 punktów w ostatnich 24 ligowych meczach (!), nie potrafiąc wygrać meczu na wyjeździe od stycznia!
Sam Pochettino wydawał się od dłuższego czasu rozczarowany brakiem poważnych inwestycji w zespół, być może uniemożliwiający w odczuciu Argentyńczyka wzniesienie drużyny na jeszcze wyższy poziom czy nawet utrzymanie go na obecnym pułapie. W takiej atmosferze niewykluczone, że zmiana trenera stanowiła jedyne słuszne rozwiązanie dla wszystkich stron.
PRZECIW: Mourinho potrzebuje pieniędzy
Jeżeli Mauricio Pochettino narzekał na brak środków na transfery, co dopiero może powiedzieć José Mourinho? Portugalczyk mógł liczyć na wielomilionowe wzmocnienia w każdym ze swoich poprzednich klubów, a mimo to zdarzało mu się wyrażać rozczarowanie jakością swojej kadry zawodniczej. Najbardziej oszczędny prezes klubu – Daniel Levy – i najbardziej wymagający transferów trener w jednym klubie? To nie może się udać.
ZA: Zawodnicy potrzebowali zmiany
Christian Eriksen, Jan Vertonghen i Toby Alderweireld należą do grona zawodników, którym z końcem obecnego sezonu wygasną obowiązujące umowy z Tottenhamem. W ostatnim czasie zwłaszcza Duńczyk wydaje się zdemotywowany swoim przedłużającym się pobytem w Północnym Londynie, co w ewidentny sposób przekłada się na jego boiskową dyspozycję.
Wydaje się, że sami piłkarze Spurs mogli być już w ostatnim czasie trochę zmęczeni zarówno relacją z Pochettino, jak i… sobą nawzajem (mało transferów, czyli mała ilość „świeżej krwi” w drużynie). Zmiana sztabu szkoleniowego może wywołać nowe pokłady energii i motywacji w zespole. A może nawet skłonić przynajmniej jednego z trójki byłych graczy Ajaxu do parafowania nowego kontraktu z obecnym klubem.
PRZECIW: Mourinho gra zachowawczo
Historycznie Tottenham Hotspur słynie z ofensywnej, atrakcyjnej dla oka i odważnej gry, w co doskonale wpisała się drużyna prowadzona przez Mauricio Pochettino. Tymczasem jego następca przyzwyczaił do stawiania pragmatyzmu ponad widowiskowość. Choć Mourinho, który po raz pierwszy od blisko dwóch dekad obejmuje nowy zespół w trakcie sezonu, zaznacza, że nie będzie miał czasu na wprowadzenie gruntownych zmian w sposobie gry Spurs, można się zastanawiać, czy ewentualne, nawet drobne korekty nie wpłyną na drużynę jeszcze bardziej negatywnie. Styl gry Mourinho po prostu nie pasuje do Tottenhamu.
ZA: Kibice potrzebowali zmiany
Kibice Tottenhamu mają już dość niekończących się pytań ze strony fanów Arsenalu czy Chelsea pod tytułem: „kiedy wreszcie coś wygracie?” Wydaje się, że przynajmniej część sympatyków Spurs również odczuwała zmęczenie ostatnimi wydarzeniami w klubie w momencie, gdy ten powinien przecież znajdować się na fali wznoszącej.
– Wszystko zaczyna się od wizji, której częściami są stadion, ośrodek treningowy, akademia, zatrzymanie najlepszych zawodników, być może także posiadanie menedżera z moim doświadczeniem – wymieniał Mourinho podczas czwartkowej konferencji prasowej. Kibice Tottenhamu mogą teraz znowu z podekscytowaniem spoglądać w przyszłość.
PRZECIW: Mourinho jest „niebieski”
- To było, zanim mnie zwolnili – zażartował nowy trener Spurs w odniesieniu do przypomnianej mu wypowiedzi sprzed kilku lat, kiedy jako menedżer Chelsea miał zadeklarować, że nigdy nie zostanie szkoleniowcem Tottenhamu. - Myślę, że kibice Spurs muszą widzieć mnie jako człowieka Interu, człowieka Realu Madryt czy człowieka Porto. Oznacza to, że wkładam piżamę każdego klubu, do którego przychodzę! Jestem po prostu człowiekiem wielu klubów – zauważył Portugalczyk.
Czy fani Tottenhamu rzeczywiście przekonają się jednak do człowieka, który swoje największe triumfy na angielskich boiskach święcił dotychczas w zachodniej części Londynu? Mourinho zawsze będzie kojarzyć się z Chelsea.
Wojciech Falenta