Jak AC Milan doprowadził do przełomu w świecie futbolu. Korzystały z tego legendy. "To był punkt zwrotny"

Jak AC Milan doprowadził do przełomu w świecie futbolu. Korzystały z tego legendy. "To był punkt zwrotny"
IPA / PressFocus
Rozwój sfery mentalnej jest we współczesnym futbolu nieodłącznym elementem wyścigu zbrojeń czołowych klubów Europy. To, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie psychiczne, wiedzą wszyscy topowi menedżerowie i klubowi psycholodzy. Jednak nie zawsze tak było. Aby zrozumieć drogę sukcesywnego zwiększania nacisku na ten aspekt piłki, musimy cofnąć się do 1986 roku. Oto historia AC Milanu oraz pierwszego w historii Serie A “Mind Roomu”.
Neuronauka, trening poznawczy i elementy terapii antystresowej - tak w skrócie można określić to, co działo się w “Mind Roomie” (dosłownie - “Pokój Umysłu”), który funkcjonował na terenie Milanello (ośrodka treningowego Milanu) nieprzerwanie od 1986 do 2009 roku. Jego twórcą był dr Bruno Demichelis, który na ideę wykreowania przestrzeni rozwoju piłkarskich umysłów wpadł przez swoją osobistą porażkę sportową.
Dalsza część tekstu pod wideo

Impuls do pionierskich rozwiązań

Demichelis od czasów młodości trenował sztuki walki i w wieku 24 lat uczestniczył w międzynarodowych zawodach karate, gdzie sromotnie przegrał z dużo mniej znanym japońskim przeciwnikiem. Do domu wrócił zrezygnowany, nie mogąc zrozumieć powodu przegranej.
- To nie był skutek ani problemów z techniką, ani z przygotowaniem fizycznym. W tamtym czasie byłem doskonale przygotowany. W końcu ktoś zapytał mnie: “A może to problem mentalny”? Zrozumiałem wtedy, że trenowałem z Japończykami tak długo, że przestali być dla mnie instruktorami czy mistrzami - byli już dla mnie jak bohaterowie. Z psychologicznego punktu widzenia, nie możesz pokonać kogoś, kto stoi na takim piedestale. Dokonałem autosabotażu - mówił na łamach programu “Football Psychology Show” w 2020 roku.
To był punkt zwrotny w karierze zawodowej Włocha, który w niedługim czasie zrobił doktorat z psychologii i dostał pracę w firmie Fininvest - konglomeracie medialnym, należącym do rodziny Berlusconich. Gdy w 1986 roku Silvio Berlusconi nabył klub AC Milan, dr Demichelis wypatrzył w tym szansę i od razu umówił spotkanie ze świeżo upieczonym właścicielem “Rossonerich”. Tak rozpoczęła się era sukcesów Milanu i funkcjonujący przez 23 lata “Mind Room” był bez wątpienia jednym z kluczowych aspektów rozwoju drużyny. Dlaczego? Przejdźmy do konkretów.

Katalizator rozwoju

W nowopowstałym lokum na terenie Milanello miało dojść do prawdziwego przełomu w wytyczaniu optymalnej drogi do piłkarskiej doskonałości. W końcu kluczem do tego miało być zrozumienie połączenia sfery mentalnej ze sferą fizyczną - kwestii absolutnie kluczowej we współczesnym futbolu.
Pokój liczył mniej więcej 40m2. Wyposażono go w maksymalnie osiem foteli o zerowej grawitacji. Relaks stanowił nieodłączną częścią zarówno sesji grupowych, jak i indywidualnych. Dostępny był również specjalistyczny sprzęt, zbierający dane na temat pracy organizmu piłkarzy - coś na wzór wariografu. W specjalnie oddzielonej szybą strefie przebywał Demichelis, który zbierał napływające informacje. Przykładowo, jeśli zawodnik informował o problemie z mięśniem, który powoduje utratę koncentracji czy ograniczenia ruchu, Włoch zlecał badanie EMG w celu uzyskania pomiaru aktywności elektrycznej mięśnia. Odczyty służyły na przykład określaniu liczby wystąpień pomeczowych napięć mięśni i podjęciu stosownych działań profilaktycznych - również z wykorzystaniem określonych ćwiczeń oddechowych.
Co więcej, “Mind Room” stał się też przestrzenią do przeprowadzania rozmaitych treningów kognitywnych. Używano do tego elektrod, które odczytywały aktywność mózgową zawodników. Okazało się, że analizując pracę poszczególnych neuronów, można skupić się na wzmacnianiu synaps odpowiedzialnych u człowieka za procesy takie jak m.in. podejmowanie decyzji. Te zabiegi pozwalały piłkarzom znacznie zredukować ilość wątpliwości, które pojawiają się w sytuacjach stresowych. Tej metody używali na przykład Baggio, Baresi czy Donadoni.
- Jeden z nich rzucił do mnie kiedyś: “Ustawiłem piłkę na 11. metrze i zrobiłem cztery kroki do tyłu. Wtedy z tyłu głowy pojawiła się myśl - a co jeśli przestrzelę?” - dodaje Demichelis na łamach “Football Psychology Show”.
Dalej mówił: - Wtedy się zaczęło. Najpierw wyzwalaczem była piłka, potem widok trenera, następnie kolegów z zespołu. Aż pomyślałem o wszystkich, którzy oglądają to z domu. W moment zacząłem się trząść - chciało mi się po prostu płakać.

Dłuższa data ważności

Kolejną rzeczą, nad którą pracowano z zawodnikami w tym przełomowym laboratorium, było poprawianie ich czasu reakcji. Robiono to za pomocą specjalnego testu, który wykorzystywał dwie żarówki, zlokalizowane na wprost od piłkarza. Ten miał odpowiednio wciskać przyciski w lewej i prawej ręce, w zależności od tego, która z żarówek się zapala. Zastosowano również migające strzałki, często w przeciwnym kierunku - co utrudniało sam test. To dość proste w swych założeniach badanie umożliwiało błyskawiczny postęp w reakcjach uczestników - nawet o kilka dziesiątych sekundy. “Mind Room” był więc receptą nie tylko na ograniczenie liczby kontuzji czy uporanie się z ograniczeniami sfery mentalnej. Pozwalał utrzymać w formie topowych graczy znacznie dłużej. Najlepszym przykładem pozytywnego wpływu tego miejsca jest według Demichelisa nie kto inny jak Clarence Seedorf.
- Dyrektor generalny Milan Lab powiedział do niego: “Wow, Clarence! Masz 31 lat, ale sprawnościowo wygląda to jak 26. Twój wiek biologiczny jest znacznie, znacznie niższy!”. Seedorf poprosił o dane na piśmie i na tej podstawie ubiegał się o nowy czteroletni kontrakt. I dostał go!
Wisienką na torcie metod wykorzystywanych w “Mind Roomie” był system wytyczania ryzyka kontuzji. Na podstawie danych, które Włoch pozyskiwał w specjalnym sześciominutowym badaniu, określano dokładny procent różnicy od wyznaczonych norm. 10% spadku oznaczało żółtą flagę, 20% pomarańczową, a 30% czerwoną, która wiązała się z działaniem profilaktycznym wedle konkretnego przypadku. Według Demichelisa przy zastosowaniu tego mechanizmu udało się zredukować nawet 91% urazów tkanek miękkich podczas jego całego pobytu w klubie. Te dane mówią same za siebie. “Mind Room” przestał być tylko pomieszczeniem - stał się punktem zwrotnym w pojmowaniu najważniejszych aspektów przygotowania piłkarskiego.

Inspiracja na przyszłość

Dr Bruno Demichelis wprowadził do szerszej świadomości zagadnienie stawiające na mentalny rozwój piłkarzy. Swój warsztat doskonalił również w barwach Chelsea, gdzie również stworzył podobną przestrzeń. W dzisiejszej piłce nie ma klubu bez klubowego psychoterapeuty, a zdarzają się również niekonwencjonalne metody, zbliżone do specyfiki metod Włocha. O ciekawej technologii, od jakiegoś czasu wykorzystywanej w obozie Liverpoolu możecie przeczytać TUTAJ. Te oraz inne sposoby na ciągły rozwój psychiki piłkarzy są możliwe między innymi za sprawą dokonań Demichelisa, który wzniósł ten sektor piłki na zupełnie nowy, obecnie już nam znany poziom.

Przeczytaj również