Giganci bez awansu do Ligi Mistrzów? Niesamowity finisz sezonu. 6 drużyn, szalony terminarz i wyniki

Giganci bez awansu do Ligi Mistrzów? Niesamowity finisz sezonu. 6 drużyn, szalony terminarz i wyniki
Foto Spada/LaPresse/SIPA USA/PressFocus !
To będzie absolutnie szalona końcówka sezonu Serie A. Mimo że znamy już mistrza Włoch, za plecami Napoli trwa zażarta walka o awans do europejskich pucharów. O Lidze Mistrzów marzy sześć drużyn. Ktoś musi zostać z niczym.
Nie ma nudy we Włoszech. “Zwrot” punktów na konto Juventusu i sinusoida formy innych drużyn z czołówki mocno namieszały w końcówce sezonu. Do rozdysponowania w TOP4 są jeszcze trzy miejsca, na które chrapkę ma aż sześć ekip. Kiedy w Neapolu świętują tytuł mistrzowski, to w Rzymie, Mediolanie, Turynie i Bergamo kibice rozpisują wszelkie możliwe scenariusze i ścieżki awansu do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Co nas czeka na ostatniej prostej? Kilka meczów bezpośrednich, w tle rywalizacja na innych frontach i - przede wszystkim - spore emocje do samej mety. Przyjrzyjmy się bliżej temu zamieszaniu.
Dalsza część tekstu pod wideo

2. Lazio 64 pkt

  • Milan [Wyjazd]
  • Lecce [Dom]
  • Udinese [W]
  • Cremonese [D]
  • Empoli [W]
Pole position w walce o wicemistrzostwo Włoch zajmuje Lazio, które przez dłuższą chwilę było nie do zatrzymania. Ostatnie porażki z Torino i Interem nieco jednak zachwiały pozycją “Orłów” z Wiecznego Miasta. Swoje do tego dołożyło też cofnięcie kary dla Juventusu, który przez moment nawet wyprzedzał Lazio w tabeli. Teoretycznie rzymianie nie mogą jeszcze być niczego pewni, chociaż kalendarz i zaliczka punktowa pozwalają im z optymizmem patrzeć w przyszłość. Nad pościgową grupą, która zajmuje miejsca poza czwórką, przewaga “Biancocelestich” wynosi sześć punktów. W perspektywie piłkarze Maurizio Sarriego mają wprawdzie trudny wyjazd do Mediolanu, ale pozostałe mecze powinni rozstrzygać na swoją korzyść. Nawet jeśli jeszcze gdzieś przytrafi im się potknięcie, to rywale mają jeszcze trudniejszy kalendarz. Patrząc na to wszystko, absolutnym minimum dla rzymian powinno być celowanie w podium, a i utrzymanie drugiej lokaty to bardzo realny plan.

3. Juventus 63 pkt

  • Atalanta [W]
  • Cremonese [D]
  • Empoli [W]
  • Milan [D]
  • Udinese [W]
Juventus nie zachwyca bieżącą formą. Po serii trzech ligowych porażek z rzędu tylko zremisował z Bologną i minimalnie pokonał Lecce. Teraz zagra na wyjeździe z rozpędzoną Atalantą i znów może być mu ciężko o dobry wynik. W dalszej perspektywie jest też domowy mecz z Milanem i kończący sezon wyjazd na Udinese. Najłatwiejsi rywale? Teoretycznie nic nie powinno się wydarzyć przeciwko Cremonese. “Juve”, marząc o sukcesie, musi też ograć Empoli. Patrząc jednak na ten zespół, trudno być czegokolwiek pewnym. Turyńczycy mają jeszcze asa w rękawie w postaci szansy na awans do Ligi Mistrzów przez Ligę Europy. I patrząc na to, jakie ligowe wpadki im się zdarzają, to być może droga okrężna okaże się łatwiejsza. Inna sprawa, że nie wiadomo, czy nawet przy osiągnięciu sportowej kwalifikacji Juventus w tych europejskich pucharach zagra.

4. Inter 60 pkt

  • Roma [W]
  • Sassuolo [D]
  • Napoli [W]
  • Atalanta [D]
  • Torino [W]
Półfinał LM, finał Coppa Italia, a do tego trzy ligowe wygrane z rzędu w dobrym stylu, z bilansem bramkowym 12:1. W dodatku renesans formy przeżywa Lautaro Martinez. Inter mógłby więc patrzeć w przyszłość ze sporym optymizmem, ale jego kalendarz jest piekielnie trudny. Sporym wyzwaniem będą mecze z bezpośrednimi rywalami o TOP4, Romą i Atalantą. Do tego wyjazdowe starcie z Napoli, które nic już nie będzie musiało udowadniać, ale przecież nie rozłoży przed rywalem dywanu z zaproszeniem do strzelania goli. Patrząc na ekipy drugiego szeregu, także można było trafić na przyjemniejszych przeciwników niż Sassuolo czy Torino. W tym momencie “Nerazzurri” mają lekki zapas nad konkurencją w walce o czwórkę, ale nie mają marginesu błędu. Tym bardziej w spotkaniach bezpośrednich. Problemem może być też natężenie gier w końcówce sezonu. To w końcu nadal aż trzy fronty, na których toczy się gra.

5. Atalanta 58 pkt

  • Juventus [D]
  • Salernitana [W]
  • Hellas [D]
  • Inter [W]
  • Monza [D]
Atalanta, podobnie jak Inter, notuje serię trzech wygranych z rzędu. Wykorzystując potknięcia rywali, wskoczyła dzięki temu do czołówki i włączyła się do gry o Ligę Mistrzów. Kluczowe dla niej powinny być dwa najbliższe starcia. Jeśli uda się ograć Juventus, to tabela wypłaszczy się jeszcze bardziej. Potem trzeba będzie powalczyć na wyjeździe z Salernitaną, która pod wodzą Paulo Sousy nie przegrała od dziesięciu meczów. W obecnej dyspozycji Atalanta powinna uporać się z Hellasem czy Monzą. O komplet punktów do końca sezonu będzie “La Dei” bardzo trudno, ale wywalczenie dwucyfrowej liczby “oczek” jest realne. Pytanie tylko, czy to wystarczy do sukcesu, czyli miejsca w najlepszej czwórce na koniec sezonu.

6. Milan 58 pkt

  • Lazio [D]
  • Spezia [W]
  • Sampdoria [D]
  • Juventus [W]
  • Hellas [D]
Dwa mecze z bezpośrednimi rywalami do TOP4, trzy z drużynami dużo słabszymi, jednak nawet ze słabeuszami Milan ostatnio tracił punkty, czego przykładem było starcie z Cremonese. Nie bez znaczenia jest też, zbliżający się wielkimi krokami, derbowy dwumecz w półfinale Ligi Mistrzów, który rozgrzewa cały Mediolan. Być w skórze “Rossonerich” nie jest łatwo. Z jednej strony tzw. success story w Europie rozgrzewa pewnie umysły piłkarzy, z drugiej może się okazać, że za rok pozostanie im gra w Lidze Europy, albo - o zgrozo - Lidze Konferencji. W Milanie zmagają się więc trochę, zachowując wszelkie proporcje, z podobnym dylematem, co fani Lecha Poznań. Docenić rajd w pucharach, czy ponarzekać na zmarnowane szanse w lidze? Na razie finalne rozstrzygnięcie pozostaje kwestią otwartą, lecz fala remisów w Serie A może odbić się drużynie Stefano Piolego czkawką. W tym momencie “Rossoneri” nie mają już miejsca na błąd po swojej stronie i muszą liczyć na wpadki rywali.

7. Roma 58 pkt

  • Inter [D]
  • Bologna [W]
  • Salernitana [D]
  • Fiorentina [W]
  • Spezia [D]
W grze o TOP4 jest też Roma. I czysto teoretycznie przed nią całkiem niezły kalendarz. Najtrudniejszy mecz z Interem czeka ją u siebie, kolejne trzy spotkania zagra z rywalami mającymi raczej bezpieczną pozycję w środku tabeli. W tym z Fiorentiną, która skupia się jeszcze na LKE i finale krajowego pucharu. Na koniec rzymianom pozostaje walcząca o utrzymanie Spezia. Ponownie możemy stwierdzić, że w sumie Roma ma niezłą pozycję wyjściową. I znowu musimy szybko się zreflektować, bo w ostatnich tygodniach zdecydowanie nie zachwyca. Przeciętny styl, ciągłe braki kadrowe i marnotrawione kolejne szanse na dobre wyniki - tak wygląda ekipa Jose Mourinho, która, podobnie jak “Juve”, gra jeszcze w Lidze Europy. I to właśnie kuchennymi drzwiami powinna szukać wejścia do Ligi Mistrzów. A choć i tam łatwo nie będzie, to chociaż “The Special One” znów zaczaruje Rzym motywacją w grze o wszystko.

Kluczowy weekend

Najbliższy etap wyścigu o Ligę Mistrzów zapowiada się pasjonująco. W obecny weekend całą szóstkę czekają starcia bezpośrednie, co może sporo wyjaśnić w kontekście układu sił na koniec sezonu lub jeszcze bardziej ścisnąć całe towarzystwo i wprowadzić rywalizację na najwyższy poziom emocji w ostatnich czterech kolejkach.
Milan - Lazio 06.05, godz. 15:00

Roma - Inter 06.05, godz. 18:00

Atalanta - Juventus 07.05, godz. 12:30
Lazio, wygrywając na San Siro, praktycznie zamknie sprawę i pozostawi reszcie drużyn tylko dwa wolne miejsca w rywalizacji o TOP4. Solidnie swoją pozycję może też poprawić Juventus, a jeśli będziemy świadkami potrójnego zwycięstwa w wykonaniu drużyn przyjezdnych, to emocje - przynajmniej na chwilę - nieco opadną. Taki scenariusz wydaje się jednak aż nieprawdopodobny, jeśli weźmiemy pod uwagę obecny sezon na boiskach Serie A. W końcu tutaj co kolejkę sytuacja musi się komplikować, pozycje rotować, a matematyczne obliczenia przewracać procentowy układ szans do góry nogami. Dlatego też sobotnio-niedzielne zmagania to przede wszystkim symboliczne zestawienie całego sezonu. Z punktu widzenia fanów terminarz ułożył się fantastycznie. Nie możemy jednak zapominać o tym, że to nie koniec bezpośrednich starć. W 37. kolejce Juventus zagra z Milanem, natomiast Inter podejmie Atalantę.

Czwarty bez Ligi Mistrzów?

Musimy wspomnieć też o jeszcze jednej rzeczy. Otóż może być tak, że miejsce w TOP4 nie da udziału w następnej edycji Ligi Mistrzów. Regulamin UEFA mówi jasno - w Champions League wystąpić może maksymalnie pięć drużyn z jednej federacji. Wyobraźmy sobie zatem scenariusz, w którym Milan lub Inter wygrywają obecną edycję Ligi Mistrzów, a Roma lub Juventus triumfują w Lidze Europy. Jeśli jednocześnie kluby-triumfatorzy znajdą się poza TOP4 na koniec sezonu ligowego, to drużyna z czwartej lokaty straci swoje miejsce w Lidze Mistrzów. Pierwszeństwo mają bowiem triumfatorzy LM i LE.

Przeczytaj również